Koniec świata...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-09-23, 19:54

Znowu odwołany. Znaczy jednak polecę do Stanów. Pojutrze... Jutro dopiero pakowanie walizek. Jesień przyszła wczoraj o 22.02. Tuż po Liście Trójki. Dziś gościłem w Markomanii Kubę Badacha. Jest błyskotliwy i brawurowy. No i nagrał świetny album, ale o tym już tutaj pisałem. Proszę nie przegapić płyty "Oldschool", Premiera 6 października. A Gino Vannelli w Szczecinie jednak 9 kwietnia, nie marca. Pomyliło MISIE...
(Dalej…)

Czytanie jest ważne...

Marek | Blog Marka | 2017-09-21, 19:54

Najlepiej ze zrozumieniem. Nie zawsze się udaje... Powiedziałem w wywiadzie, że czasem napisze jakiś słuchacz, że "mój czas już minął". Czy to miało znaczyć, że odchodzę z Trójki? Nie odchodzę. Lecę na urlop. Fakt, trochę długi, bo miesięczny, ale chciałem wykorzystać wszystkie wolne dni, żeby podziwiać parki narodowe Stanów Zjednoczonych. Lecę w poniedziałek. Wracam w poniedziałek cztery tygodnie później...
(Dalej…)

W deszczu, w słońcu...

Marek | Blog Marka | 2017-09-18, 19:54

Dziś w moim bloku zaczął się sezon grzewczy! Delikatnie, ale już jest. Nic dziwnego, w nocy i nad ranem ma być 7 stopni Celsjusza. Niespodziewany atak jesieni. Tuż przed końcem lata. Wczoraj lało. Dziś wiało. Ale tuż po 17 wyszło słońce. Tak na godzinę i trochę, ale dobre i to. Słońce to życie. Na bazarku pełno grzybów, a ja już nie mam miejsca w zamrażalniku. Jest fajnie, bo teraz już tylko mogę kupić dwa prawdziwki na obiad...
(Dalej…)

Kompot wieloowocowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-09-16, 19:54

Bazarek bogaty, jak to jesienią... Choć mamy jeszcze lato. Wróciłem do gotowania kompotów, o czym już tutaj pisałem. Jak mogłem przez tyle lat nie pamiętać, że uwielbiam kompoty? Najchętniej wieloowocowe. Dzisiejszy to: jabłko celesta, gruszka klapsa, 9 węgierek (bo tyle miałem), 3 renklody, ćwierć kilograma truskawek (są bardzo słodkie). Mógłbym dodać mango, ale nie miałem. Do pierwszego zagotowania połówka cytryny...
(Dalej…)

Australijczyk...

Marek | Blog Marka | 2017-09-14, 19:54

Z potrzeby patrzenia na słońce. W albumie dziś cudowna Australia. Tak mi się zatęskniło po spotkaniu w Opolu. Na dodatek wczoraj przyszła widokówka z Australii, wysłana przez słuchaczy i czytelników, którym doradzałem, co warto tam zobaczyć. Namówiłem ich na Blue Mountains, są oczarowani. Ja zadowolony... Robiąc dziś kroki myślałem, że muszę kiedyś wrócić do El Questro. Jeszcze raz? Tak, bo lubię wracać...
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Blog Marka | 2017-09-11, 20:02

Piękna była sobota, rewelacyjna niedziela, a i dziś też nie jest źle. Świat pachnie jeszcze trochę latem, ale już trochę jesienią. Jesień też lubię. Bo pachnie podgrzybkami... Tak, jestem zapachowcem. "Nie mamy nowego zapachu Kenzo" powiedziała Pani w sklepie, kiedy mnie zobaczyła. Wypróbowałem dwa inne zapachy. Nie pasują. Zaczekam na nowe Kenzo. Zawsze mi pasuje. Prawie tak, jak Fleetwood Mac w odtwarzaczu...
(Dalej…)

September Morn...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-09-09, 19:54

Dziś był taki poranek, jaki lubię. Jesienny... Słoneczny. Taki w sam raz. Cudowny. Na bazarku podgrzybki, jabłka celesta, węgierki, gruszki konferencja. Jutro będzie z tego kompot. Miałem dziś za dużo do zrobienia. Ale się udało. Miałem plany, żeby o tej porze być już w Jakuszycach, ale się nie udało. Za to prawie cały dzień słucham nowej płyty Michaela McDonalda. "Wide Open" będzie miał premierę w najbliższy piątek...
(Dalej…)

Opole...

Marek | Blog Marka | 2017-09-07, 19:54

Było wspaniale! Dziękuję wszystkim, którzy wczoraj wybrali bibliotekę w Opolu. "Kim by Pan był, gdyby Pan nie pracował w radiu?". Może Panem Jeremim w bibliotece w Szadku? Mógłbym organizować spotkania tych, którzy lubią poezję. Czytanie wierszy, a do tego kawa i pączki. Pyszne... I nikt nie myślał o tym, że jeden pączek to ileś tam kalorii. Tak było... I komu to przeszkadzało? Że nie wspomnę o szadkowskim chlebie...
(Dalej…)

Żeby już do szkoły...

Marek | Blog Marka | 2017-09-04, 19:54

Przestały mi się śnić niezdane egzaminy. Nie zaliczone kartkówki. Za to ciągle jeszcze śnię radio. Ostatniej nocy prowadziłem Listę Trójki. I jakoś nic się nie kleiło. Koszmar... Budzę się, żeby przerwać sen. Zapadam znowu i śni mi się ciąg dalszy. Co to może znaczyć PanieDoctorze? Trzeba by się przebadać. Pomyślę o tym jutro. Nie! Jutro jadę do Opola. Nie na festiwal, na spotkanie autorskie w bibliotece. Mam nadzieję, że będzie sympatycznie...
(Dalej…)

Pod jesień...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-09-02, 19:54

Przyszła nagle... Zapłakana deszczem, a w zasadzie mżawką, która wciska się nawet pod parasol. W samą porę. Zagrałem "September Morn". Tradycja... Po audycji pojechałem do "chińczaka". Zamknięty do poniedziałku. Jak dobrze, że w lodówce została jeszcze jedna porcja zalewajki na podgrzybkach. Sam ugotowałem. I się udała... Kroki na dziś zostały zrobione głównie między 10 a 11. Też tradycja. Krótsza, ale już działa...
(Dalej…)

Zima...

Marek | Blog Marka | 2017-08-31, 19:54

Gorąco... Samochód pokazał w drodze powrotnej z radia 29 stopni Celsjusza. Tak miało być? Gubię się w tym. Myśli ciągle uciekają. Jutro pogrzeb Grzesia. Ja będę wtedy w pracy. Piotr Baron będzie naszym reprezentantem. Tak wyszło... Może i dobrze, bo nie lubię pogrzebów. Słucham nowej płyty Iron & Wine "Beast Epic". Pomaga. Sam Beam brzmi czasem jak Don McLean, ale wcale mi to nie przeszkadza. Skończyły się wakacje?
(Dalej…)

Miecug...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-08-28, 19:54

Jak grom z jasnego nieba... W sobotę byłem w Szadku. Telefon przed 17. Grzegorz Miecugow nie żyje. Kiedy Artur Andrus powiedział mi we wtorek, że Grzesiu jest w szpitalu nawet mi na myśl nie przyszło, żeby Go niepokoić telefonem. Pogadamy, kiedy się spotkamy, tak pomyślałem. Nigdy się już nie spotkamy. Nie wolno niczego odkładać na jutro. Grzegorz był ode mnie młodszy. Jak widać na zdjęciu uśmiechał się...
(Dalej…)

Chicago...

Marek | Blog Marka | 2017-08-24, 19:54

Za miesiąc lecę do Stanów Zjednoczonych. Chicago, Las Vegas i parki narodowe. Takie mam plany na miesiąc. Sięgnąłem więc dziś po trochę nietypowe zdjęcia z Chicago. Zima 2010 roku. Podróż z przygodami. Poczytałem sobie dziś o nich we wpisach z lutego 2010 roku. Się działo... Siedem lat mnie tam nie było. A co się zmieniło? Pewnie napiszę o tym tutaj. Pewnie tak. Lubię lecieć do Chicago. Lubię się szwendać po Downtown...
(Dalej…)

Zaćmienie...

Marek | Blog Marka | 2017-08-21, 20:02

Słońca wschody i zachody... Dzień krótszy, nie da się ukryć. Dziś tuż po 12 nad Myśliwiecką rozszalała się burza z gradem, choć żadna prognoza pogody tego nie przewidywała. Grażka mówi, że to może być to zaćmienie słońca. A bo ja wiem? Burza minęła, deszcze przestał padać. Jest czym oddychać. Porcja kroków wykonana. Jutro urodziny Tori Amos. Dwa dni później Artystka zaśpiewa w trójkowym studiu imienia Agnieszki Osieckiej...
(Dalej…)

Pada...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-08-19, 19:54

Zaczęło około 14. Z godzinnym opóźnieniem, ale jak już zaczęło, to dolało. Niech pada... Szczęśliwie się ochłodziło i jest czym oddychać. Podczas robienia kroków z parasolem w dłoni zauważyłem, że większość ludzkości szła w deszczu. Też przyjemnie. Ja nie przepadam. Pamiętam taką wycieczkę pieszą ze Śnieżki przez Śnieżne Kotły na Szrenicę, kiedy zmoczyło nas z 8 razy. Deszczem i ulewami. Kląłem jak szewc, ale iść trzeba było...
(Dalej…)

Zamach w Barcelonie...

Marek | Blog Marka | 2017-08-17, 20:02

Miało być inaczej. Ale nagle wiadomość na żółtym pasku w telewizorze. Barcelona... Byłem tam dwa razy. Bardzo piękne. Ten drugi raz, to tak, jakbym jechał do siebie. Lubię takie miejsca. Niczego już nie rozumiem. Nie muszę, wiem... Na zdjęciach w dzisiejszym albumie jest rzut oka na miasto. Przypadkowy, pospieszny. La Rambla, Plac Katalonii. Mogłem tam być. Ot, życie... Cieszyć się każdym nowym dniem.
(Dalej…)

Biurko...

Marek | Blog Marka | 2017-08-14, 19:54

A takie hasło dziś rzuciłem na antenie: proszę mi pokazać swoje biurko w miejscu pracy. Oj! Piękne zdjęcia dostałem. Ale i obiecałem, że pokażę moje. Bardzo proszę... To jest moje biurko na Myśliwieckiej, ale 10 lat temu! Widać na kalendarzu. Tak na pół roku przed odejściem do "złotych beretów". "Goodbye" Lionel Richie. Nie było jakoś bardzo uporządkowane, ale je lubiłem. Wszystko spiętrzone. Znaczy ogólnie bałagan...
(Dalej…)

Zamek Czocha...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-08-12, 19:54

To były moje drugie odwiedziny na zamku. Pierwszy raz musiałem tam być "dawno temu", bo zdjęcia robiłem wtedy jeszcze aparatem tradycyjnym. Kliszowym... Tym razem to była niedziela, 6 sierpnia. Tydzień temu. Byliśmy tam dokładnie 3 godziny. Fajny czas. Świetny PanPrzodownik, znaczy przewodnik. No i pogoda, ale to widać na zdjęciach. I kupiłem lokalny miód spadziowo nektarowy. Małmazja... Łyżka miodu dziennie. Dla zdrowia.
(Dalej…)

Dzwonek Karkonoski...

Marek | Blog Marka | 2017-08-10, 19:54

Niedziela rano. Spacer w stronę Orlego. Drogą ulubioną. To tutaj mnie wysłał Julian Gozdowski, kiedy pierwszy raz się pojawiłem w Jakuszycach. Powiedział: idź! I poszedłem. I bardzo lubię tam wracać. To była szybka decyzja - wyjechać na 4 dni. Uciec od upałów. I się udało. Tym razem pogoda była wyśmienita. W nocy można było pospać, w dzień pochodzić. Jak tam jest pięknie! Mam nadzieję, że to widać na zdjęciach...
(Dalej…)

Byłem w Nowym Jorku...

Marek | Blog Marka | 2017-08-09, 20:02

To znaczy Alina tam właśnie jest. A ja byłem w Jakuszycach. Ale także w Zamku Czocha, schronisku Orle i... w miejscu, które nazywa się "Stezka korunami stromu". W Czechach. Szczegóły tej krótkiej podróży już od jutra. Najważniejsze było jednak to, że po kilku upalnych dniach i bezsennych nocach trafiłem w miejsce, gdzie w nocy było około 10 stopni, a w dzień nie więcej niż 20. To się nazywa lato! I takie lubię...
(Dalej…)

WodaWodaWoda...

Marek | Blog Marka | 2017-08-03, 19:54

W telewizorze Pan co chwilę mówi: "nie dzielmy skóry na niedźwiedziu". O co chodzi? O wyścig kolarski. Kiedy byłem małym chłopcem, w maju śledziło się Wyścig Pokoju. Codziennie rano kupowałem w kiosku "Ruchu" w Szadku "Głos Robotniczy". No tak było... Wycinałem z gazety wyniki wczorajszego etapu. Znało się nazwiska zawodników. Dopingowało naszym. Byli świetni. Szurkowski, Szozda, Mytnik...
(Dalej…)

Upał i prawdziwki...

Marek | Blog Marka | 2017-07-31, 19:54

33 i jedna trzecia. Jak dla mnie za gorąco. Na dodatek Pani Kasia z Wałbrzuskiej zadzwoniła, że ma dla mnie zamówione prawdziwki. Piękne i młode. No i jak tu nie jechać? Iść, bo kroki. Ale upał sakramencki. Poszedłem, kupiłem, wróciłem do domu. Od razu pod prysznic. Prawie nie pomaga. A prawdziwki? Wyglądają pięknie. Ale tych kilka, które chciałem dorzucić do kotleta mielonego było z tymi małymi, białymi. Znaczy nie trujące...
(Dalej…)

Styx...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-29, 19:54

O!Styx... Tak sobie dziś zrobiłem dzień z muzyką tej grupy. Posłuchałem 3 płyt: "The Mission" (2017), "Cornerstone" (1979) i "The Grand Illusion" (1977). Ciągle wygrywa muzyka z albumu sprzed 40 lat. Ale i ta nowa płyta trzyma poziom. Jedno co zauważyłem - lepiej przetrwały utwory napisane i zaśpiewane przez Tommy'ego Shaw. A przecież największy przebój grupy - "Babe" napisał i zaśpiewał Dennis DeYoung...
(Dalej…)

All Things Must Pass...

Marek | Blog Marka | 2017-07-27, 19:54

Dziś minęły 43 lata od dnia, kiedy album "Band On the Run" Paula McCartneya & the Wings wszedł na pierwsze miejsce najlepiej sprzedawanych płyt w Wielkiej Brytanii. Nie wspomniałem o tym w Tonacji Trójki, bo wydawało mi się to niemożliwe, żeby album dotarł na szczyt po 8 miesiącach od wydania? A jednak tak wtedy było. Płyty sprzedawało się inaczej. Windowały się w górę, a po osiągnieciu szczytu możliwości powoli traciły popularność...
(Dalej…)

Badach...

Marek | Blog Marka | 2017-07-24, 19:54

Kuba Badach. Nagrał nowy album. Słucham tej płyty od kilku dni i jestem... nie wiem, jak to napisać, żeby było dobrze. Jest bardzo dobrze, fantastycznie. Kuba jest w genialnej formie. Podobno w 2006 roku w Sopocie powiedziałem, żeby się brał do pracy i nagrywał, bo jak nie to... tutaj ponoć padły wyrazy. Chyba wziął to sobie do serca, bo po 11 latach album jednak jest! Warto było czekać, bo "Oldschool" już dziś jest jedną z moich płyt roku...
(Dalej…)

Poranne ptaszki...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-22, 19:54

Siedzę i słucham. Już czwarty raz... Early Birds "Świt". Piękna płyta. Polecam. Martyna, Marcin i Mateusz byli dziś moimi gośćmi w radiu. Młodość jest piękna! A jeszcze piękniejsza, kiedy młodzi tak kombinują. Gratulacje... Będę Was obserwował. I trzymam kciuki, bo chyba teraz nie jest łatwo utrzymać się na tym rynku. Zresztą, co ja mogę o tym wiedzieć? Na ryneczku jest prościej. Pomidory, kalafior, czereśnie, ogórki małosolne...
(Dalej…)

Grzybobranie...

Marek | Blog Marka | 2017-07-20, 19:54

Poszedłem wczoraj na grzyby. Na bazarek przy Wałbrzuskiej. To od Wałbrzucha... Kupiłem jak widać podgrzybki. Piękne, dorodne, zdrowe. Trochę było roboty z ich przerobem, ale jedna szuflada na zimę już pełna. Na początku sezonu? A no tak, bo koniec sezonu grzybowego spędzę tam, gdzie nie będę mógł mrozić. Wczoraj dostałem wizę do Stanów. Do wszystkich Stanów Zjednoczonych. Szybko, sprawnie, miło. Taka nowoczesność...
(Dalej…)

Komputery...

Marek | Blog Marka | 2017-07-17, 19:54

Nowoczesność nowoczesnością, ale jeśli coś mi nie gra w komputerze wyłączam go na kilka minut. Albo restartuję. I jakoś znowu działa. Szkoda, że nie wszystko da się zrestartować... Żal, że natura nie wymyśliła nas tak, żebyśmy każdego roku odradzali się na wiosnę. Wszystko nowe, młode. A może to by było nudne? Pomyślę o tym jutro... Dziś był dobry dzień, bo lubię poniedziałki. 17.07.17 - ładnie. Podgrzybki na obiad. Pachną lasem.
(Dalej…)

Radio California...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-07-15, 19:54

Rzuciłem hasło i odzew był piękny. O słuchaniu w latach 70 radia American Forces Network. Nadawało w RFN, dla amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie. Nie wiem, jak ja to złapałem. Wyśledziłem, że z piątku na sobotę ta stacja nadawała American Top 40. Prowadził ją wtedy Casey Kasem. I to jak prowadził! Miałem zeszyt, w którym zapisywałem informacje o muzyce, które podawał w trakcie listy. Prowadziłem taką swoją wikipedię...
(Dalej…)

Bonifacio...

Marek | Blog Marka | 2017-07-13, 19:54

Znaczy zostajemy na Korsyce. Pooglądałem wszystkie zdjęcia z 24 sierpnia 2011 roku i widzę, że ładnych obrazów wystarczy jeszcze do następnego wpisu. Bo kiedy, jeśli nie teraz? Już pewnie więcej do tego albumu nie wrócę. To był piękny, gorący dzień. Jak to na Korsyce latem... Moja grupa miała ochotę popłynąć na Sardynię. Ja nie... Musiałem mieć te dwie godziny na "gorącą drogę". Było wczesne popołudnie. Upał sakramencki.
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN