Grudzień...

Marek | Blog Marka | 2016-12-01, 19:54

Znaczy kwiecień maj w Australii. Dziś zdjęcia z Melbourne. Zrobione 3 listopada. Miesiąc minął... To był piękny, upalny dzień. Ale jednak pachniało wiosną. Chciało się żyć. Chciało mi się już wracać, ale do czego? Nigdy nie było tak źle na Myśliwieckiej. Jak grać, co mówić, co robić? Sam muszę się z tym wszystkim mierzyć. Na razie zmierzyłem miejsce na nowe łóżko. 140 centymetrów. A jak się będzie na tym spało? Oby dobrze...
(Dalej…)

Huon Valley...

Marek | Blog Marka | 2016-11-28, 19:54

To było 20 dni temu. Pojechałem z Piratem do Huon Valley. Niedaleko Hobart, a nigdy wcześniej tam nie byłem. Godzina jazdy od miasta. Po drodze zatrzymaliśmy się "nad wodą". Było tuż po deszczu, piękne światło. Kiedy tak lało po drodze zasugerowałem, żebyśmy wrócili do miasta, przejechali przez "bottle shop" i kupili kilka flaszek Cake Shiraz. Bo właśnie wtedy go odkryłem. Piracki powiedział, że kiedy dojedziemy na miejsce będzie słońce...
(Dalej…)

Cape Tribulation...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-26, 19:54

Kazuar. Tak go widziałem... Robi wrażenie. Mój aparacik zwariował. Ze wszystkich strzelonych zdjęć tylko to się nadaje do pokazania. Ale com widział, to moje. To był bardzo ekscytujący moment. Już w zasadzie wracaliśmy do Cairns. Aż tu nagle! Nasz kierowca zatrzymał samochód i pozwolił nam wyjść. Chyba trochę miał pietra, bo taki kazuar to najgroźniejszy ptak na ziemi. Gdyby się zdenerwował? Ten nasz wyraźnie nie był nami zainteresowany...
(Dalej…)

Blue Mountains...

Marek | Blog Marka | 2016-11-24, 19:54

24 listopada 1991 roku zmarł Freddie Mercury. Ja byłem wtedy w Ajaccio na Korsyce. Dwadzieścia pięć lat później zagrałem w Tonacji Trójki dwie piosenki grupy Queen. "Mother Love" i "You Take My Breath Away". Dwie spośród wielu ulubionych. Im dalej, tym trudniej się pogodzić z takimi odejściami. Żyje się tylko raz. Niektórzy twierdzą, że najwyżej dwa. You Only Live Twice". Ale jakoś ciągle nie mamy na to dowodów...
(Dalej…)

kurakary...

Marek | Blog Marka | 2016-11-21, 19:54

się udała! Jest pyszna. Łatwa do zrobienia. W pół godziny... Smacznego! No tak, nie taka dobra, jak u Guni, ale "pierwsze kury za płoty". A to było o kotach? Będę eksperymentował. Będzie Pan zadowolony... To, co ugotowałem dziś, będę jadł do czwartku. I wtedy podam przepis. Jeśli będzie taka potrzeba. Pani Potrzeba - taksóweczka stoi! Warwick Street to piękna ulica w North Hobart. Te kwiaty na zdjęciach są stamtąd...
(Dalej…)

Pani Stasia...

Marek | Blog Marka | 2016-11-20, 12:12

Jak widać Pani Stanisława jest w bardzo dobrej formie! I znowu nagrała album, do którego chce się wracać. A rozmowa z Nią, to sama radość i przyjemność. Polecam płytę "Świątecznie". Dziś już na szczęście nie pada tak jak wczoraj, a więc idę zrobić codzienną porcję kroków. A jutro będę gotował green curry chicken. Dam znać, jak wyszło. Chyba, że nie wyjdzie, to będę milczał.... PS: zdjęcia zrobił Darek Kawka, oczywiście...
(Dalej…)

ListaLista...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-19, 19:54

W tydzień się uporałem z zaległościami w moich notowaniach. Jetlag też odpuszcza. Tydzień temu kupiłem na bazarku podgrzybki. Dziś maślaki... Pyszne! Prognozy mówią o ciepłej końcówce listopada. Może coś nam się jeszcze zdarzy? W sprawie grzybów oczywiście... A może ktoś z Czytelników wie, czy można u nas kupić kulen? Tak mnie naszło. Wspomnienia z Chorwacji. Dziś kompot z jabłka, gruszki, węgierek i malin... Smaki i zapachy.
(Dalej…)

Wielkie, większe...

Marek | Blog Marka | 2016-11-17, 19:54

Pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie w dzieciństwie film "Wielka, większa i największa". Chodziło o przygody. Śniło mi się to po nocach... A sny były czarno białe. Teraz miewam także kolorowe. "Pomaluj moje sny". I te jakoś najdłużej pamiętam. Kiedy wstawaliśmy z Pawłem na wschód słońca przy Uluru, w kraju akurat kończyła się "wczorajsza" Lista Trójki. Usłyszałem, że na pierwszym miejscu była piosenka "Biegnij dalej sam"...
(Dalej…)

Manly...

Marek | Blog Marka | 2016-11-15, 19:54

20 października. Miałem się spotkać z Konradem. Gunia poradziła - jedźcie do Manly, tam jest świetna tajska restauracja. Niedaleko miejsca, w którym Konrad mieszka. Prom z Circular Quay płynie do Manly kilkanaście minut. Karta Opal, którą wszędzie można doładować działa tak, że podróżuje się wszystkimi środkami komunikacji. Także promem. W tajskiej zjadłem oczywiście kurczaka w zielonym curry. Mogłem to jeść prawie każdego dnia...
(Dalej…)

Kwitnienie...

Marek | Blog Marka | 2016-11-14, 19:54

Uluru, Kata Tjuta, upał i ławeczki. 21 października 2016 roku. Wiosna... Nigdy wcześniej nie widziałem tego miejsca w takiej zieleni i z taką ilością kwiatów. Cuda, cuda... Do Ayers Rock Resort polecieliśmy z Pawłem. Lecimy? Lećcie... Zaraz po rejestracji w hotelu Outback Pioneer pojechaliśmy do Kata Tjuta. To jakieś 50 kilometrów od Uluru. W dalszych planach mieliśmy zachód słońca przy Uluru, a po krótkim spaniu wschód...
(Dalej…)

Powrócony...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-12, 19:54

Wielki jak miasto samolot dotknął pasa na lotnisku w Warszawie o 11.11. Prawie o czasie... Ciągle nie wiem, jak to możliwe, że takie kolosy latają. Niby wiem o co chodzi, a nie wiem. I tak niech zostanie. Nie muszę wiedzieć... Najdłuższy lot w moim życiu trwał 15 godzin. Z Sydney do Doha. Spałem prawie osiem godzin. Z Doha do Warszawy już tylko 6 godzin lotu. I już tutaj jestem. Podróżować jest bosko, ale jak dobrze być w domu!
(Dalej…)

HobART...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-11-06, 11:11

Przyleciałem do Hobart z Melbourne w piątek po południu. Pirat na lotnisku, Gunia w pracy. Od razu podjęliśmy decyzję, że trzeba jechać na Mount Wellington. Było słońce! Na górze wiało, jak by się ktoś powiesił. Zdjęcia są świetne. Pokażę je innym razem. Wieczorem powitalny drink i długie rozmowy. W sobotę rano nie poszedłem z psami na spacer...
(Dalej…)

Melbourne Cup...

Marek | Blog Marka | 2016-11-01, 09:09

1 listopada. 9 lat temu byłem w Pemberton w Zachodniej Australii. Można to sprawdzić na blogu... Dziś zamiast śledzić wyścigi na żywo (szczęśliwie nie było biletów), pojechaliśmy do Yarra Valley. Do winnic. Odwiedziliśmy Helen's Hill. Mała, pięknie położona winnica. Cała w różach herbacianych. Po testowaniu zakupiłem kilka ulubionych smaków. Zaskoczyło mnie wino Arneis. Nigdy wcześniej nie próbowałem...
(Dalej…)

Dwie pory roku...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-30, 10:10

...jednego dnia. Wczoraj było lato. Cały dzień spędziłem w mieście. Słońce świeciło cudownie. Dziś rano padał deszcz. Była jesień. Przez chwilę. Kiedy znowu wyszło słońce poszedłem na spacer. Pięknie i gorąco. A potem sklep z płytami. The Best Of David Gray, bo są dwie nowe piosenki. Poza tym koncert Josha Pyke'a w Sydney Opera House i Bernard Fanning, polecony mi przez słuchacza...
(Dalej…)

Spotkania z przyrodą...

Marek | Blog Marka | 2016-10-27, 11:11

Ojej! jak tu pięknie. A to już pisałem. Nigdy jednak nie widziałem tutaj aż takiej wiosny. Za dwa tygodnie będzie pełnia kwitnienia. Anka mówi, że bottle brushes będą zjawiskowe. Nigdy ich tyle nie było. To chyba przez ten deszcz. Jestem szczęściarzem, bo przestało padać tuż przed moim przylotem do Melbourne. Gunia mówi, że w Hobart już też przestało padać...
(Dalej…)

Latam bo lubię...

Marek | Blog Marka | 2016-10-25, 12:12

I już jestem w Melbourne. Lot z Sydney trwa 90 minut. Samochodem zabiera to pewnie kilkanaście godzin. Dziś spędziłem dzień w mieście. Jakieś 15 tysięcy kroków. Miało być 18 stopni Celsjusza, były 24. Mam szczęście, bo to był dopiero drugi taki dzień tej wiosny. Bez deszczu... Liście na drzewach jasno zielone. Jakaranda jeszcze nie kwitnie. Takie po prostu przedwiośnie...
(Dalej…)

Brawo, brawo...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-23, 13:13

No to jutro lecę do Melbourne. Goodbye Sydney. Maybe for forever. Zawsze tak sobie śpiewam. Uluru & Kata Tjuta. Było rewelacyjnie! Więcej, a zwłaszcza zdjęcia - jutro. Panie Lucku, jutro, bo dziś nie dam rady. Padam na twarz, bo jest intensywnie. A ja jakoś się zestarzałem. Chyba... M62 znowu nadaje! No i co ja mogę napisać? Nigdy wcześniej tak nie zmarzłem przy górze...
(Dalej…)

Canberra...

Marek | Blog Marka | 2016-10-19, 11:11

Znaczy miejsce spotkań. Stolica Australii. 9 lat temu przejechałem tędy w stronę Góry Kościuszki. Tym razem zatrzymałem się na kilkadziesiąt godzin. Warto było. Niezwykłe miejsce. Między Sydney i Melbourne. Miasto powstało w 1908 roku. Gdzie dwóch się bije... Trochę sztuczne, ale mnie się podoba. Bez korków na ulicach. Czyste i przestrzenne. Trochę jak Waszyngton?
(Dalej…)

Ranny ptak...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-17, 04:44

W Sydney pada deszcz. Zamiast spaceru po mieście zaplanowałem więc bloga. Wróciliśmy wczoraj z Cairns. Karolina, Iza, Paweł i ja. W pewnym momencie było nas dwóch wujków w okolicy, Iza mówiła na nas wu, znaczy dwóch to jednak WuWU. Też ładnie... Las deszczowy jest fantastyczny. Trochę deszczowy, ale jak by mogło być inaczej? Połowa października to dobry czas na zobaczenie Queensland...
(Dalej…)

Cairns...

Marek | Blog Marka | 2016-10-13, 14:14

A jednak jest zasięg. Bo tutaj jest bardzo nowocześnie... Nigdy wcześniej mnie tu nie było. Piękne miejsce. Ciepłe kraje. I na dodatek prawie 100% wilgotności. Na skutek błędu w systemie mamy zamiast normalnych pokoi w Mantra Esplanade "całe mieszkanie" na 7 piętrze. Trzy pokoje, trzy łazienki, kuchnia i living room. Wszystko ze 3 razy większe od mojego mieszkania w Warszawie...
(Dalej…)

Słońce w Sydney...

Marek | Blog Marka | 2016-10-11, 11:55

Cały dzień. Wczoraj było go mniej. Dzień w mieście zacząłem od odwiedzin Hard Rock Cafe. Przeniesiona do Darling Harbour. Jakaś taka trochę "zimna", ale chicken tenders smakują wybornie. Jak wszędzie. Piwo YAKieś takie bez smaku. Ale trzeba pić, bo gorąco. Rekordowe 22 tysiące kroków, bo jest gdzie chodzić. Wieczorem spotkanie ze znajomymi. Długie Polaków rozmowy. Na szczęście nie zeszło na politykę...
(Dalej…)

Jervis Bay...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-09, 11:55

Jedzie się tam z Sydney trzy godziny. Po drodze Nan Tien Temple. Koło miasta Woolongong. To największa świątynia buddyjska na półkuli południowej. Robi wrażenie. Można się zamyślić... Ja oczywiście poza zamyśleniem robiłem także zdjęcia. Tam, gdzie było wolno je robić. Świątynię zbudowano w 3 lata. Oddano ją do użytku w 1995 roku. To ja wtedy pierwszy raz odwiedziłem Australię...
(Dalej…)

Humbaki...

Marek | Blog Marka | 2016-10-07, 12:12

Udało się! Widziałem... Taki rejs trwa 3 godziny i kosztuje 65 dolarów. Ale nigdy nie ma pewności, że będą skakać. Że będzie je widać i dadzą się fotografować. Mnie się udało. Mam kilkaset zdjęć wody i kilka ładnych humbaków. Dziś w Sydney było 31 stopni. Po prostu wiosennie. Wszystko kwitnie wkoło. Boże, jak tutaj pięknie! Znowu cały dzień na nogach. 15 tysięcy kroków...
(Dalej…)

No to doleciałem...

Marek | Blog Marka | 2016-10-06, 12:34

Podróż świetna! Lotnisko w Doha robi niesamowite wrażenie. Najdłuższy lot w moim życiu. 14 godzin z Doha do Sydney. Udało się trochę pospać. Obejrzałem dwa filmy. Jeden z Brucem Willisem. Posłuchałem płyty The Best Of Andy Williams. No właśnie, zestaw muzyki taki sobie, ale może ja jej po prostu nie umiałem znaleźć? Wylądowałem w Sydney wczoraj przed 20...
(Dalej…)

No to lecę!

Marek | Blog Marka | 2016-10-03, 19:54

Zmęczony, jak diabli. Fizycznie i psychicznie. Na razie jeszcze się nie cieszę, to się pewnie stanie jutro rano na lotnisku. Po przejściach. Bo wtedy nie ma już odwrotu. Słucham prawie bez przerwy Muzyki Ciszy 4. Zestaw dopięty ostatecznie. "Man On The Rocks". Mike Oldfield i Luke Spiller. Jak to gra! To jak odkrywanie niektórych utworów na nowo. Okładkę można zobaczyć na lpmn.pl. Premiera za 18 dni. Ja będę wtedy kolejny raz chodził dookoła Ayers Rock...
(Dalej…)

Melbourne...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-10-01, 19:54

A bo mi zostało trochę zdjęć z czwartku. Czy ja już na walizkach? Pakowanie jutro. Niedziela socjalna. Ostatni taki dzień, że będzie ciepło, jak latem. Będę miał bez problemów, bo w Sydney nocą jest teraz 13 do 15 stopni, a w dzień około 25. Tam wiosna... Gunia donosi, że w Hobart już kwitną magnolie. Ja zaczynam od Sydney. Potem Melbourne i Hobart. A co w międzyczasie? O tym będę pisał tutaj. Czy mam pietra przed podróżą?
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Blog Marka | 2016-09-29, 19:54

No i przyszło... Jeszcze wczoraj grzały kaloryfery, a dziś samochód pokazał 23 stopnie. Znowu można było pochodzić "do figury", czyli bez kurtki. Ładna pora roku. Ale listki już żółte zamiast zielonych. Kasztany lecą. Jesień przyszła, nie ma na to rady. Na bazarku obfitość. Samo dobre. Nie da się zjeść na zapas, ale przedostatni kompot dziś znowu pyszny. Gruszka konferencja, jabłka z Szadku, śliwki węgierki i czerwone porzeczki. Sama słodycz...
(Dalej…)

Ostatnia Rodzina...

Marek | Blog Marka | 2016-09-26, 19:54

Nagrodzona jednak na Festiwalu w Gdyni! Świetnie, że dziś w Trójce mamy "dzień Beksińskich". Ja jednak chyba jeszcze nie jestem gotowy na zobaczenie tego obrazu. Spokojnie zaczekam... Piękny był dzień. A po powrocie do domu zorientowałem się, że w moim blocku zaczął się sezon grzewczy. Już pora... Lubię spać przy otwartym oknie. Na Bokserskiej nazbierałem kasztanów. Będzie energia. Ugotowałem kompot...
(Dalej…)

Leżę...

Marek | Moja prywatna lista | 2016-09-24, 19:54

Jeziorka w Śnieżnych Kotłach na dole. Pamiętam, że kiedy się położyłem na tym kamieniu i zamknąłem oczy, to pomyślałem, że już się stąd nie ruszę. Trudna trasa. A to było już tyle lat temu... Ząb czasu. A raczej "rydwan czasu", który wszystkich nas potrąca. No dobra, nie ma się co nad sobą rozczulać. Kroki zrobione, blog napisany. Jest radość. Irenka Neneman, która czuwała nad Panią Elizą i Panem Sułkiem powiedziała, że to już koniec...
(Dalej…)

Wysokie drzewa...

Marek | Blog Marka | 2016-09-22, 19:54

No to przyszła jesień. Tutaj padało dziś i świeciło na zmianę. Na wszelki wypadek kroki robiłem z parasolem. Tym razem nie był potrzebny. Jeszcze niedawno używałem klimatyzatora, a dziś myślę o ciepłych kaloryferach. Jesień... Ma być piękna. I pełna muzyki. Płyta na dziś: Dolly Parton "Pure & Simple". Jak to możliwe? Ja i country? Ja i Dolly... No cóż, wrócę do tematu. Jedno co mogę napisać - gust mi się zmienia, czytaj - poszerza...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN