Strefa ciszy...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-11-09, 19:54

Audio Video Show na Narodowym. 200 wystawców, prawie 200 sal wystawowych, 550 prezentowanych marek. W tym ja, Marek od Muzyki Ciszy. Sklepik Walendzik, ciżba ludzka. Jeden z kupujących poprosił Elkę o "strefę ciszy". Ładne? Bardzo ładne! Kupione... Wydaje mi się, że impreza rośnie z roku na rok. Wśród zainteresowanych było kilka dziewczyn oraz milion facetów! Zwłaszcza w sali testowania słuchawek...
(Dalej…)

Dom Gaudiego...

Marek | Blog Marka | 2019-11-07, 19:54

Casa Batllo w Barcelonie. Przy Passeig de Gracia 43. Samo serce miasta. Dom zbudowany w latach 1875 - 1877, przebudowany przez Antoniego Gaudiego w latach 1904 - 1906. Bardzo fotogeniczny, prawda? Znowu nie udało się wejść do środka, bo ta kolejka? Nie miałem ochoty w niej stać. 1 listopada 2019 w samo południe. Było lato... 24 stopnie i słońce gorące. Zrobiłem zdjęcia i poszedłem dalej...
(Dalej…)

Nad wodą...

Marek | Blog Marka | 2019-11-05, 19:54

Kilka dni w Barcelonie, to było jak wakacje. Jak środek lata... Zdjęcia w dzisiejszym albumie zrobione 1 listopada 2019 roku. Między 18 a 18.40. W Warszawie była już ciemna noc, a tam? Świat z perspektywy pokoju hotelowego na Placa Reial wyglądał żółto i niebiesko. A nad wodą - kolorowo. Chciało mi się tylko chodzić i myśleć. Znicze na rodzinnych grobach zapaliłem tydzień wcześniej...
(Dalej…)

Wszędzie dobrze...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-11-04, 19:54

gdzie nas nie ma... A w domu jednak najlepiej. Lubię polecieć do Barcelony. Trzy, może nawet cztery dni. Zdecydowanie przedłużenie lata, bo tam w sobotę było 25 stopni i słońce gorące cały dzień. Dłuższy niż u nas. Początek listopada, a turystów MOC. Już się chyba nie dziwię mieszkańcom tego miasta, że trochę mają nas dość. No bo niby zostawiamy tam pieniądze, ale jednak robimy tłok...
(Dalej…)

Barcelona...

Marek | Blog Marka | 2019-10-28, 19:54

Jutro tam będę! Na kilka dni... Takie trochę przedłużenie lata, bo tam ma być około 20 stopni Celsjusza. Po muzykę, pojeść smacznie, połazić po mieście, zrobić kilka zdjęć, choć już dawno nie mam Zorki 5. Zająłem się dziś porządkowaniem dodatków do zestawu do głosowania na Top Wszech Czasów. Ruszamy z głosowaniem w poniedziałek, 4 listopada. Będę o tym przypominał w audycji "do południa". Najlepszego...
(Dalej…)

Uluru...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-10-26, 19:54

Byłem tam cztery razy. W 1996 roku dostałem certyfikat - "I didn't climb the mountain". Bo nie chciałem wchodzić na górę. To Święta Góra Aborygenów i Oni wiedzą, że każdy, kto wchodzi zabiera część energii góry. Proszą, żeby tego nie robić. Wolę spacer dookoła góry. No i wschody oraz zachody słońca. Zachody bardziej spektakularne. Zjawiskowe... Choć ten wschód z 1996 roku? Z bliska. Teraz punkt widokowy jest znacznie dalej...
(Dalej…)

Zmierzch...

Marek | Blog Marka | 2019-10-24, 19:54

Są dni, kiedy czas mi przepływa przez palce. Bywają też takie, jak czwartki. Przyspiesza i nie ma nawet czasu na cotygodniową herbatę z miodem i cytryną przed Tonacją Trójki... Tradycja. Odnoszę wrażenie, że coraz jej mniej w mojej codzienności. Zabierają mi wszystko. Taka jest widać kolej rzeczy. Ale i tak ciągle podśpiewuję sobie "choć już życia psia mać...". Jak to dobrze, że mam w takich chwilach muzykę...
(Dalej…)

Świtem bladym...

Marek | Blog Marka | 2019-10-21, 19:54

21 października 2016 roku. Poranne oglądanie Uluru. Zdjęcia zrobione między 22.22 a 23.10. Tam był już ranek dnia następnego. Pobudka o 4? Jakoś tak... Trzeba tylko umyć zęby i jechać w pobliże góry. Godzina oglądania i strzelania zdjęć. Powrót do Outback Pioneer Hotel na prysznic i śniadanie. Potem obejście Ayers Rock i na lotnisko powrotne. Szast prast, a ile wspomnień i zdjęć?
(Dalej…)

Leniwa niedziela...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-10-20, 19:54

Wczoraj kupowałem podłogę... Potem jadłem pyszne jedzenie hinduskie. Zamówiliśmy tak dużo, że dziś dojadałem. I było jeszcze smaczniej. A dziś? Nic nierobienie... Poza krokami oczywiście. Pogoda była piękna, jak tydzień temu w Polanicy. Zdjęcia z ubiegłej soboty. Zrobione tuż po Markomanii... Cudowny spacer po mieście, a jakby w lesie. Jesiennie...
(Dalej…)

Ray Wilson...

Marek | Blog Marka | 2019-10-17, 19:54

Jak dobrze, że Go tutaj mamy! Album "Upon My Life" to historia Raya z ostatnich 20 lat solowej kariery. 28 utworów na dwóch dyskach. Ładne wspomnienia, pozytywne przesłania. Słychać w nich "miłość, nadzieję, wiarę w siebie, wiarę w pokój na świecie, w ludzi...". Album będzie miał premierę za dwa tygodnie, 1 listopada. Zapowiada go piosenka "Come the End of the World". Można na nią głosować w Liście Trójki...
(Dalej…)

Dzisiaj było lato...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-10-14, 19:54

A wczoraj miałem słaby dzień. Po smacznym śniadaniu w Villa Polanica szybka droga do domu. Wyjechaliśmy po 10, a w Warszawie byliśmy przed 15. I tutaj się okazało, że komputer padł. Szczęśliwie to tylko ten wyjazdowy laptok. A 8 lat pracował prawie bez zarzutów... Od wyprawy do Indii. To już 8 lat minęło? Jak to możliwe. Samochód też niesprawny. Prawie odpadła kamerka pokazująca cofanie. Telewizor pokazał error 1001. A czy ja wiem, co to znaczy? Pani Basia sprzątając mieszkanie musiała coś rozłączyć. Otworzyłem butelkę wody gazowanej. Była bez gazu. Na dodatek coś mnie kłuło w boku. Nie był to mój dobry dzień...
(Dalej…)

Celesta się skończyła...

Marek | Blog Marka | 2019-10-10, 19:54

Nagle! A przecież w ubiegłym sezonie była do marca... Pan Krzysiu nie uprzedził. Trzeba będzie przejść na lobo. "I'd Love You to Want Me"... A! Ta kapustka (taka pustka), to nic nie znaczy. Zabawa naszym pięknym językiem. Żaden tam znak wysłany do Pani. Przepraszam... Chyba trzeba będzie znowu zagrać "I'm Not in Love". To by nam się przydało na nowej "muzyce ciszy". Ale już to mieliśmy wcześniej, na trójce...
(Dalej…)

America...

Marek | Blog Marka | 2019-10-07, 19:54

"A Horse with No Name" grupy America, to jedno z moich najmocniejszych i najpiękniejszych wspomnień American Top 40, którą prezentował Casey Kasem. Początek 1972 roku. Miałem 18 lat i zastanawiałem się jakie będzie moje dorosłe życie. Marzyłem o tym, żeby być w radiu PanemMarkiem od Muzyki. Czasem marzenia się spełniają... A skąd mi się wzięło dziś to wspomnienie? Dotarła na Myśliwiecką z Ameryki nowa płyta jednego z wokalistów grupy America...
(Dalej…)

Zbyszek...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-10-05, 19:54

Zbigniew Preisner świętuje dziś w Krakowie 40 lecie pisania dla nas słuchaczy pięknej muzyki. Zbyszku - najlepszego! I dużo jeszcze dobrego... Czekamy. W Krakowie pada deszcz. W Warszawie chłodno, ale prawie słonecznie. Mortas i Możdżer dziś w Markomanii. Ładnie grało... Na obiad rosół. Jesień przyszła nieodwracalnie. Kończy się sezon na pomidory, ale jabłka smakują wreszcie tak, jak powinny smakować. A więc smacznego...
(Dalej…)

Jesionka...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-10-03, 19:54

Lubię, lubię wracać tam, gdzie byłem już... Krótki wypad na tydzień. Gierczynówka, Stóg Izerski, Jakuszyce, Orle, Goerlitz, Bolesławiec, Przesieka, Karpniki, Miłków, Cieplice, Wrocław. Jak to możliwe? Zrobiło się, ale nie było mowy o odpoczywaniu. Rekord kroków w tym tygodniu - 23 tysiące w sobotę. A co jadłem? Gołąbki, placki ziemniaczane z sosem czosnkowym, polędwicę wieprzową, kluski śląskie, jagnięcinę, krem z buraków. Tu wszystko jest smaczne! A - jeszcze jajecznicę z maślakami. Chyba pierwszy raz. Pycha...
(Dalej…)

Abbey Road...

Marek | Blog Marka | 2019-09-26, 20:02

50 lat temu czekałem na nowy album The Beatles. Miałem 15 lat... To do dziś moja ulubiona płyta zespołu. Miałem na winylu, mam na CD. Winyl przepadł, muzyka pozostała. "Something". Chyba nie muszę pisać, jaka jest moja płyta na dziś. Dziś uzupełniłem zamrażalnik. Prawdziwki i podgrzybki spod Skierniewic. Chyba nigdy nie widziałem tylu zdrowych grzybów. A jednak wysypało...
(Dalej…)

Boss 70...

Marek | Blog Marka | 2019-09-23, 19:54

Bruce Springsteen ma 70 lat! Najlepszego... 9 października 1987 roku kupiłem album "Tunnel Of Love" w sklepie Tower Records w Nowym Jorku, przy 4 Ulicy, na rogu Broadwayu. Było takie miejsce. Kupiłem w ciemno kilka płyt... Ostatnie dni w Nowym Jorku. Piękna pogoda. Długie spacery, choć wtedy jeszcze nie było urządzeń pokazujących ile kroków zrobiłem. Były takie czasy...
(Dalej…)

Kapelusze...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-21, 19:54

Jak statki na niebie... Kata Tjuta, czyli Olgas. Z Pawłem, który strzelał mi zdjęcia. Co za dzień! Upalnie, ale do wytrzymania. Udało się przejść całą trasę. Jak widać - prawie bezludzie... Dobrze zaplanowana wycieczka, dobrze wybrany dzień. Przypadkiem... Ja to uwielbiam! I chciałbym tam wrócić. Na razie na zdjęciach z ostatniej podróży do Australii. Trawie trzy lata temu. Czas płynie...
(Dalej…)

Czapka...

Marek | Blog Marka | 2019-09-19, 19:54

Sezon noszenia czapki zacząłem wczoraj! A jeszcze kilka dni temu było ponad 30 stopni, a klimatyzator chłodził mieszkanie. Kolej rzeczy... Coś za coś. Grzyby pojawiły się nieśmiało na moim bazarku. Zgrabne i nie robaczywe prawdziwki dziś kupiłem po 45 złotych za kilogram. Uśmiechały się do mnie na straganie i wyraźnie słyszałem ciche "pick me, pick me!". Jest radość... I jaki smak!
(Dalej…)

Pan Samochodzik...

Marek | Blog Marka | 2019-09-16, 19:54

Ric Ocasek zmarł wczoraj. Był liderem i wokalistą grupy The Cars. Kto nie pamięta piosenki "Drive"? Z grupą nagrał 7 albumów. Solo też 7. Miał bardzo charakterystyczny głos. Pisał zgrabne piosenki. Głównie w latach 80. Ostatni solowy album wydał w 2005 roku, ostatnią płytę The Cars 8 lat temu. Benjamin Orr, który śpiewał "Drive" zmarł w 2000 roku. Kilka tygodni temu dostaliśmy pozwolenie na "Coming For You" na 6 album "muzyki ciszy"...
(Dalej…)

Białystok...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-14, 19:54

Dziś 4 Podlaski Festiwal Borowika. Przynajmniej tam... Kaszotto z borowikiem - palce lizać. Mnie na razie muszą wystarczyć kurki w rosole. Morten Harket ma dziś zmianę kodu na 6 z przodu. Młody sześćdziesięciolatek. Słuchacz dziś napisał, że mam zły gust muzyczny... I zalała mnie fala pozytywnej energii w wiadomościach od innych Słuchaczy. Dziękuję. Obiecuję, że nie mam ochoty się zmieniać. Co ma być, to będzie...
(Dalej…)

Chybił trafił...

Marek | Blog Marka | 2019-09-13, 19:54

Lubię oglądać zdjęcia. Za każdym razem dostrzegam inne szczegóły. Czasem w albumie z Hobart zawieruszą się, nie wiem jak to możliwe, zdjęcia z innych filmów. Z innego czasu. I tak mamy dzisiaj. W jednym albumie Hobart, Port Arthur, Melbourne, Hanging Rock i jeszcze kilka innych, strzelonych gdzieś po drodze. Fajny był dzień. Ale tuż przed 19 dotarła do mnie wiadomość, że nie żyje Eddie Money. Miał 70 lat. We wtorek grałem w "do południa" jego nową piosenkę...
(Dalej…)

Red Box...

Marek | Blog Marka | 2019-09-12, 19:54

Jutro premiera albumu grupy Red Box "Chase the Setting Sun". Czwarty studyjny album... Simon Toulson-Clarke jest w Warszawie. Jutro będzie rozmawiał o tej płycie z Piotrem Metzem "W Tonacji Trójki". A czy jest w albumie taki utwór jak "The Sign"? Może będę o tym mógł powiedzieć w najbliższej Markomanii... Lubię czekać na nowe płyty ulubionych wykonawców. 1 listopada nowy album Raya Wilsona. A za tydzień w Liście Trójki?
(Dalej…)

I wtedy zaczął padać deszcz...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-09, 19:54

Wszędzie dobrze, ale w domu... Z Chorzowa wróciłem w sobotę przed 20. Pierwsze krople deszczu widziałem na szybie taksówki. Padało około 16 godzin. Oj, taki deszcz jest potrzebny. A ja spałem, podsypiałem na fotelu, zasypiałem, bo taka była potrzeba. Pani Potrzeba? No właśnie z taksóweczkami słabo na Dworcu Centralnym. Zawsze coś... Leniwa niedziela. Głównie z muzyką. Czyli tak, jak lubię.
(Dalej…)

Mount Nelson Lookout...

Marek | Blog Marka | 2019-09-05, 19:54

Hobart, Tasmania. 26 lipca 2014 roku. Piękny dzień ze słońcem. A tam zima akurat. Jak już tutaj pisałem zima w Australii bywa zielona. A kwiaty kwitną mimo wszystko. Po mojej kurtce widać, że za ciepło to nie było. Goretex nieprzemakalny sprawdził się jednak w 100 procentach. Kurtka kupiona w Sydney latała ze mną do Australii już kilka razy. A buty Blundstone kupione tego samego dnia, co kurtka już się rozpadły. O kurtka!
(Dalej…)

Z tęsknoty...

Marek | Blog Marka | 2019-09-02, 19:54

Tęsknota - ładne słowo. Czasem wystarczy jeden mały impuls nie wiadomo skąd, żeby być w jednym z miejsc ulubionych. Nie umiem jeszcze zadawać sobie snów. Ale to się może zmienić. Na razie umiem psuć aparaty fotograficzne, a ostatnio także smartfony. Ale to tylko w snach! Hobart z 27 lipca 2014 roku dziś na zdjęciach. Ostatnie z innej kolekcji. Zima nasza, bo to grudzień. Znaczy u nich środek lata...
(Dalej…)

Kraków, Kraków, Kraków...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-01, 19:54

Ocean wolnego czasu. Wpadłem, jak po ogień. Na Listę i Markomanię. Pendolino w piątek rano jedzie do Krakowa tylko trochę ponad 2 godziny. W wagonie 7. Trochę czytałem Ludluma, trochę przysypiałem. W Krakowie upał, upał, upał... O 15 w strefie muzycznej rozmowa o radiu z Pawłem Sztompke. Meleksem do Camelota na kawę. Spotkanie z Radosławem Krzyżowskim i Michałem Majniczem. Aktorzy Teatru Starego. Podróżnicy... A latte z bardzo gorącym mlekiem - pycha.
(Dalej…)

Niespodziewany koniec sierpnia...

Marek | Blog Marka | 2019-08-29, 19:54

No bo kto by się spodziewał że to już? Dziś były 33 stopnie Celsjusza. Za gorąco... Lubię saunę, uwielbiam upały w Australii. Ale żeby tutaj u nas było jak w saunie i Australii? W takie dni jak dziś wydaje mi się, że jednak zima jest fajna. OK, też jest fajna. Kolej rzeczy... Rano woda z miodem i cytryną, dużo cytryny. Na śniadanie dwie kanapki z szynką włoską i sałatka z pomidorów żółtego i czerwonego. Wiem, nie da się najeść tych smaków na zapas. Ale trzeba korzystać...
(Dalej…)

Są takie dni...

Marek | Blog Marka | 2019-08-27, 19:54

"Są takie dni w tygodniu, gdy nic mi się nie układa...". Tak śpiewała Urszula Sipińska. To ja właśnie wczoraj miałem taki dzień. Bywa... Zdarza się. Przychodzi. I chciałoby się, żeby minęło szybko. A tu jak na złość "ciągnie się, jak makaron". Ale to już zupełnie inna piosenka... A przecież na ogół lubię poniedziałki. To mogło być nagłe przypomnienie, że właśnie wczoraj minęły dwa lata, od dnia śmierci Grzegorza Miecugowa...
(Dalej…)

Barossa Valley...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-08-24, 19:54

4 lipca 2009 roku. Dziesięć lat temu byłem w Barossa Valley. Mój ulubiony region winny w Australii. Lipiec to tam środek zimy akurat. A zima tam jak widać zielona, kwitnąca, owocująca. Jak to na końcu świata. Piękny czas. To tam i wtedy pomyślałem o "drzewach Australii". Albumu nie będzie, ale tutaj? Wszystko mogę pokazać i nie zawaham się tego użyć. Dziś pierwsza porcja zdjęć...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN