Komórkowy...

Marek | Blog Marka | 2019-07-15, 19:54

Przeczytałem, że dziś dzień bez telefonu... Halo! Ja nie daję rady, bo telefon liczy moje kroki. Dobrze liczy. Za to miałem śniadanie bez pomidora. Bo jakoś za szybko mi wyszły. Jutro to nadrobię... W sprawie telefonu nie jestem zbyt nowoczesny. Co tydzień ekran mi pokazuje wiadomość, że "ten telefon nie był archiwizowany od ponad 100 tygodni". To wiadomość, która mi mówi, jak dawno go kupiłem. Zawsze to jakaś informacja...
(Dalej…)

Naparstnice i dzwonek...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-07-13, 19:54

Dawno, dawno temu, kiedy zacząłem przyjeżdżać do Jakuszyc moim przewodnikiem po tych niezwykłych miejscach był Julian. Julian Gozdowski, pomysłodawca Biegu Piastów. Cudowny gawędziarz, wspaniały Człowiek. Woził mnie po trasach biegowych swoim szybkim samochodem. Czasem chodziliśmy... I wtedy wyciągał z kieszeni garście nasion naparstnicy i rozsiewał je. To teraz widać. Są prawie wszędzie. Te na zdjęciach strzelone na drodze z Orlego do Jakuszyc...
(Dalej…)

Stanisław...

Marek | Blog Marka | 2019-07-11, 19:54

You Can't Always Get What You Want... to The Rolling Stones. Ale taka jest prawda. Czasem nagle trzeba zmienić plany. W sobotę zamiast do Londynu poleciałem do Jakuszyc. Do Saszy, który w trzech podejściach miał zrobić mój kręgosłup. Znowu mu się udało. Chwilami bolało, nie będę udawał, że nie. Sasza mówi, że nie obiecywał łagodnego traktowania. Jak mus, to mus. Chodzę prosto. I to na razie najważniejsze...
(Dalej…)

Australijski sen...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-07-05, 19:54

Lubię ten moment, kiedy zaczynam przechodzić w sen. Nie zawsze go umiem zanotować, ale zawsze dzieje się to szybko. Przykładam głowę do poduszki i już tam jestem. Nie zawsze w Australii, bo nie codziennie jest niedziela. Pamiętam moment, kiedy usiadłem na ławeczce w Kata Tjuta. Twarzą do słońca, choć upał był prawie niemiłosierny. Tam jakoś to znoszę. Sen był tuż pod powiekami. A może to zmęczenie długim spacerem i różnica czasu?
(Dalej…)

Dorsz atlantycki...

Marek | Blog Marka | 2019-07-04, 19:54

Polędwica z dorsza. Nie jest tania, ale warto. Dwie porcje na obiad za 20 złotych. Pieprz, sól, kurkuma i słodko-pikantny sos chili. Nic więcej... Dorsz nie z lodówki. Powinien złapać temperaturę pokojową. Na mocno rozgrzanej patelni smażymy rybę na łyżce oliwy. Po 3 minuty z każdej strony. Jeśli o mnie chodzi, to do tego jeszcze 7 małych, młodych ziemniaków z wody. Odrobina masła na ziemniaki. Sól do smaku, ale po ugotowaniu. Dawno nie jadłem niczego równie smacznego...
(Dalej…)

Sopot poranny...

Marek | Blog Marka | 2019-07-03, 19:54

26 czerwca 2019 roku. Zdjęcia zrobione między 7 a 8 rano. Prawie tuż po koncercie TOTO w Operze Leśnej... Przed prysznicem, przed śniadaniem. Tego dnia tylko o tej porze można było zrobić taki spacer. Były tylko 23 stopnie Celsjusza, ale temperatura odczuwalna była już upalna. To było dokładnie tydzień temu, a tyle się w międzyczasie wydarzyło... Sopot - 710 kilometrów od Zakopanego. A! śniadanie w My Story wyjątkowo smaczne, bo jajecznica i chleb.
(Dalej…)

Upały zelżały...

Marek | Blog Marka | 2019-07-02, 19:54

Jest przyjemnie ciepło. W sam raz do chodzenia... Kręgosłup się ustabilizował. Tabletki na stan zapalny zrobiły co trzeba. Wracam więc do Zakopanego. Tylko na zdjęciach! W piątek o 15 spotkanie w Strefie Spotkań. Damian z Czwórki rozmawiał z PanMarkiem z Trójki. Same miłe i sympatyczne wspomnienia. O radiu, o życiu, o podróżach. Jak to na takim spotkaniu autorskim. Potem autografy i zdjęcia...
(Dalej…)

Zakopane...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-07-01, 19:54

Udało się... wrócić! Zakopane jest daleko. 6 i poł godziny jazdy samochodem. 710 kilometrów od Sopotu. Noce chłodne, mogłem się więc wyspać. W dzień upał, więc w Zakopanym też jestem spalonym. Bardzo fajny pensjonat (nie "Orzeł"!). Dwa razy po 20 tysięcy kroków. Ale za to strzeliło mi w kręgosłupie. Pierwszy taki raz od ponad 10 lat. A może to ta długa jazda autem? Lokalny fizjo - Michał - świetny gość! Naprawił, co się dało i zapowiedzieć Kayah się udało...
(Dalej…)

Czy leci z nami TOTO?

Marek | Blog Marka | 2019-06-26, 19:54

Miałem kumulację. Wczoraj koncert TOTO w Operze Leśnej. Dziś lot tym samym samolotem z Gdańska do Warszawy. Prawie nie mogłem w to uwierzyć! Samolot spóźniony... Stoję w kolejce, a za mną... Joseph Williams. Dalej siedzi Steve Lukather, obok Jego Syn. Jest Steve Porcaro i cała reszta muzyków. Myślałem, że polecą do Nowego Jorku. Ale nie, polecieli na następny koncert do Budapesztu...
(Dalej…)

Odloty i powroty...

Marek | Blog Marka | 2019-06-24, 19:54

Powrotów nie będzie... Jutro urodziny George'a Michaela. Jutro rocznica śmierci Michaela Jacksona. Dziesięć lat temu właśnie się wybierałem do Australii. W jedną z najważniejszych podróży na Antypody. 2009 rok. Byłem ambasadorem Jacob's Creek. Zaproszono mnie do Australii, żebym zobaczył jak to się robi... A jeśli już miałem polecieć, to zaplanowałem także Kimberley...
(Dalej…)

O wyższości...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-06-22, 19:54

truskawek nad czereśniami... kalafiora nad fasolką szparagową... ogórków małosolnych nad rzodkiewką Karmen. Mógłbym tak jeszcze długo. No tak, pomidory! O tej porze roku mogę je jeść trzy razy dziennie. Albo i cztery. Ale jeśli mam chleb staropolski z Wrocławia, nic innego może nie istnieć. Kolega przywiózł 4 bochny. Miałem się z nikim nie dzielić, ale jednak dwa poszły w ludzi. Jeden zamrożony, czwarty jest spożywany. Ze smakiem...
(Dalej…)

Piątek...

Marek | Blog Marka | 2019-06-21, 19:54

Pierwszy dzień lata. Było słońce, był deszcz, lekka burza, upał, a także... dużo truskawek. Bo chyba mijają. Nic to, następne będą czereśnie. Podczas dzisiejszego krokowania jakoś nie mogłem się pozbyć wiersza "innej pory nie będzie". Ciekawe dlaczego? Może to ta ostatnia noc? Zbyt gorąca, żeby spać spokojnie. dziś będzie lepiej, spokojniej, bo znowu zanosi się na deszcz. Niech pada, kurki muszą się wreszcie wysypać...
(Dalej…)

Lionel 70...

Marek | Blog Marka | 2019-06-20, 20:20

Lionel Richie ma dziś zmianę kodu na 7 z przodu. Jak to możliwe? Kiedy byłem nastolatkiem uwielbiałem ballady The Commodores. Three Times a Lady, Still, Easy... Ja byłem nastolatkiem, On wielkim Artystą. A teraz po latach jesteśmy prawie w jednym wieku. Bo co to za różnica - 5 lat? Nie ma sprawiedliwości. Ale zdarzają się cuda. Spotkałem Lionela kilka razy. Jestem szczęściarzem...
(Dalej…)

Kurki...

Marek | Blog Marka | 2019-06-17, 19:54

Sezon mi się zaczął dzisiaj! Są jak zwykle pyszne... Najlepsze w jajecznicy. Jak dobrze, że wczoraj przywiozłem jajki z Szadku. Szadek i Sieradz. Moja Kuzynka mówi: po co latać po całym świecie, jeśli w Szadku jest najpiękniej, najlepiej, najbezpieczniej... Fakt, pewnie ma rację. I w dodatku najsmaczniej. Nigdzie nie można kupić takiej kaszanki! Proszę spróbować... Sklep "jedynka" w rynku. Małe miasto, wszędzie blisko.
(Dalej…)

Upał, upał, upał...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-06-15, 19:54

A jeśli jest tak gorąco - dziś mój samochód pokazał 38 stopni - lecimy do Australii. Tylko na zdjęciach. Znaczy ciąg dalszy "Australijczyka" i odrzuty. Piękne wspomnienia. 33 stopnie były w Wielkim Mieście. I to był chyba trzeci taki dzień z rzędu. Jeśli jutro nie spadnie deszcz, trawniki zaczną się poddawać. Mój telefon pokazuję, że zacznie padać jutro jakoś po 10. Oby się nie wycofał...
(Dalej…)

Amsterdam...

Marek | Blog Marka | 2019-06-13, 19:54

Burza wisi nad miastem. Od rana mój telefon pokazywał, że deszcz zacznie padać o 15. Po 15 wycofał się na 18. Teraz pokazuje, że deszcz i ewentualnie burza pojawią się o 22. Ma padać do 3 nad ranem. Tak by mogło być każdego dnia. A jak będzie? W następnym wcieleniu chciałbym być pogodynem. To fajna robota. Będzie padać albo nie. A sprawdzalność? Jutro nikt nie pomyśli o wczorajszej pogodzie.
(Dalej…)

Ocieplenie...

Marek | Blog Marka | 2019-06-11, 19:54

Delikatnie powiedziane. Upał! 33 stopnie i ma być więcej. Mamy lato... Dziś uruchomiłem moją domową maszynę chłodzącą. Działa... Da się żyć. A jak będzie ze spaniem? Na bazarku pojawiły się kurki. Hura! Może jutro da się trochę ich upolować. Pan Krzysiu poza jabłkami z ubiegłego sezonu miał już dziś prawdziwe czereśnie. Zapytałem o celestę. Uśmiechnął się. Jeszcze trochę Panie Marku...
(Dalej…)

Dolina Charlotty...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-06-10, 19:54

Piątek. Po elpe3ce szybki samochód kierowany przez AA jedzie tam trochę ponad 5 godzin. Daleko... Po drodze ulewa, a potem słońce. Po kolacji i lampce gruzińskiego wina zaliczam jeszcze suchą saunę. Bo uwielbiam... Oczyszcza ciało i duszę. W pokoju hotelowym przerzucam kanały w telewizorze. 57 channels & nothing on? Coś tak w podobie. Zasypiam na stojąco, więc kładę się do łóżka. Lubię spać w nowych miejscach...
(Dalej…)

Eagles...

Marek | Blog Marka | 2019-06-06, 19:54

Gdyby ktoś zapytał o moich ulubieńców z Radia Kalifornia? Eagles od zawsze, czyli od pierwszego singla "Take It Easy". Był 1972 rok. To prawie niemożliwe, ale ten single dotarł na liście Hot 100 Billboardu zaledwie do 12 miejsca. Tak się zaczynała ta historia. Piękna... 3 czerwca 2019 roku zobaczyłem następny koncert grupy w Ziggo Dome w Amsterdamie. Ale to był dzień!
(Dalej…)

Cień Dziecka...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-06-01, 19:54

Początek lat 80. Zdjęcia do tygodnika młodzieżowego. W samym centrum miasta. Tylko jak się nazywał fotograf? Pamięć jest zawodna, coraz bardziej zawodna. Fotograf wymyślił, że przebiorę się w skórę misia. To z kim ja stoję na zdjęciu wiodącym? Najbardziej niezwykłe było zdjęcie, kiedy ja w skórze przechodzę przez ulicę. W obie strony ciżba ludzka, bo to środek dnia i Marszałkowska. Ja w tej skórze, z głową misia pod pachą i nikt na mnie nie zwraca uwagi...
(Dalej…)

Chris Botti...

Marek | Blog Marka | 2019-05-30, 19:54

Świetny gość. I jak gra? A jak mówi? Miło Go było gościć na Myśliwieckiej. Przed rozmową na antenie zobaczył Studio imienia Agnieszki Osieckiej i obiecał, że następnym razem w nim zagra. Dla naszych słuchaczy... Lubi Polskę. Jest tutaj 17 raz od 2001 roku. Znaczy lubi... Niepozorny gigant. Pracuje z największymi i dla najlepszych. Ostatni album studyjny wydał 7 lat temu. Następny będzie dopiero za rok. Tak powiedział...
(Dalej…)

Wonder...

Marek | Blog Marka | 2019-05-27, 19:54

27 maja 1989 roku była sobota. 379 notowanie Listy Trójki poprowadził Grzegorz Miecugow, bo ja się wybrałem na koncert Steviego Wondera. Stadion Dziesięciolecia, tak były takie czasy... W piątek poprowadziłem "wzrockową", a potem pojechałem do Hotelu Victoria na konferencję prasową z Wonderem. Szczęśliwie zaczęła się nie o 18, a o 19. Zdążyłem. Zadałem nawet jedno pytanie... Konferencja trwała 45 minut.
(Dalej…)

Targi Książki...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-05-25, 19:54

Czytamy coraz mniej. Nie było tego dziś widać na Stadionie Narodowym. Warszawskie Targi Książki... Pojawiam się na nich od kilku lat. "Australijczyk" wyszedł w 2015, a ciągle go tam podpisuję. Także wcześniejsze: "Radiota" i "Nie wierzę w życie pozaradiowe". Ale także płyty. I to nie tylko te wydane przez radiową Agencję Fonograficzną. Same miłe spotkania. Bardzo za nie dziękuję...
(Dalej…)

Supertramp...

Marek | Blog Marka | 2019-05-24, 19:54

Czasem "napadnie" mnie jakaś płyta. Zupełnie bez powodu... Dziś wpadł mi w oko album "Even in the Quietest Moments" grupy Supertramp. Słucham i słucham. Było dobrze. 1977 rok. Grupa powstała 50 lat temu w Londynie. Od razu miała dwóch liderów. Roger Hodgson i Rick Davies podpisywali wszystkie utwory, obaj śpiewali. No i jak to w takich razach bywa (Beatles, Pink Floyd), rozeszło im się. W 1983 roku. Roger nagrywał solo, Rick został samodzielnym liderem grupy...
(Dalej…)

Pozytywnie...

Marek | Blog Marka | 2019-05-23, 19:54

Nie będę narzekał, że za dużo deszczu. Choć kiedy patrzę na to, co się dzieje na południu kraju, to jestem trochę przestraszony. Nie panujemy nad naturą. Zawsze z nami wygra. Nie padało - źle. Pada też źle, bo pada zbyt intensywnie. Pan Krzysiu już nie przywozi na bazarek zeszłorocznych jabłek. Może już mu wyszły... Zaraz będą czereśnie. I wtedy zapytam, jak sytuacja w jabłkach w tym sezonie. Czy będą celesty?
(Dalej…)

Światowy Dzień Pszczół...

Marek | Blog Marka | 2019-05-20, 19:54

Lubię pszczoły, bo uwielbiam miód. Prawie każdy... Zawsze piszę, że mój ulubiony smak to Leatherwood, czyli rzemienicowy. Z Tasmanii. Ale pyszny jest też faceliowy z Mlądza. Albo spadź iglasta. Kiedyś taki kupowałem w Szklarskiej Porębie, ale już nie ma tego sklepu. Ostatnio kolega przywiózł spadziowy z Puszczy Białowieskiej. Też smakuje... Truskawki z łyżką miodu i jogurtem? Pycha... Zosia mówi, że na razie najsmaczniejsze są greckie.
(Dalej…)

W paski...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-05-18, 19:54

Granatowy sweter w szare paski. Życzliwa Słuchaczka napisała dziś, że paski są passe. Ja też jestem, więc to się jakoś równoważy. Paskuje do siebie? Jak coś lubię, to lubię. Tak, mam dwa jednakowe swetry i jakoś wcale mi to nie przeszkadza. Miałem dziś być gdzie indziej, ale to dopiero jutro. Dziś "noc muzeów". A to się nawet dobrze składa. Eksponat w moim małym muzeum wcześniej pójdzie spać...
(Dalej…)

Stacey...

Marek | Blog Marka | 2019-05-16, 19:54

Stacey Kent. Bardzo lubię... Jim Tomlinson sprawdził w swoich notatkach i okazało się, że ten pierwszy koncert Stacey w Warszawie, w Hotelu Victoria miał miejsce 4 albo 5 kwietnia 2001 roku. Do dziś pamiętam tamto wydarzenie. Dla mnie to było odkrycie! Podarowałem Artystce bukiet z kwiaciarni Gaudi (jeszcze wtedy była...). Dostałem od Stacey album "Dreamsville". I się zaczęło. Mam wszystkie Jej płyty. Wszystkie lubię...
(Dalej…)

Savoretti...

Marek | Blog Marka | 2019-05-13, 19:54

Jack Savoretti... I miałby ochotę zaśpiewać temat w filmie o przygodach Bonda, Jamesa Bonda. Kto wie? Be Careful What You Dream of... Miło było go spotkać w sobotę. Porozmawiać... Sympatyczny i rozsądny młody człowiek. Młodość jest piękna, to w sprawie zdjęcia Jacka z Olą Budką. Wyglądają, jak milion dolarów, prawda? Zdjęcia strzelał Darek Kawka, dziękuję... Tak, zapytałem Go, czy już kupuje latosie truskawki.
(Dalej…)

O zachodzie...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-05-11, 19:54

To był długi dzień. Ten 2 września 2018. Wczesne wstawanie, bo samolot do Bastii przez Monachium. Lunch w Erbalundze. Droga do Porto i jeszcze ten niesamowity zachód słońca. Porto... Jedno z moich miejsc na ziemi. Wymarzone. Wspominałem już, że kiedy w listopadzie 1991 roku Kaziu zawiózł mnie z Ajaccio do Porto - pomyślałem, że jeśli kiedyś będę bogaty, będę tutaj spędzał wakacje. Nie wzbogaciłem się, ale trzy lata później znów odwiedziłem Porto...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN