Bread...

Marek | Blog Marka | 2017-12-11, 19:54

Znaczy chleb. Ale dziś chodzi o to, że David Gates ma urodziny. Najlepszego dziś urodzonym! Mam dwie ulubione piosenki tej grupy. Na lato "Guitar Man", całorocznie "Lost Without Your Love" (Radio Kalifornia). Ta ostatnia piosenka sprzed 40 lat. David napisał jednak więcej pięknych piosenek. Kto pamięta "If" w wykonaniu Telly'ego Savalasa? Był 1975 rok. Kojak śpiewa? Melorecytował, ale 5 lat później prawie zaśpiewał "Some Broken Hearts"...
(Dalej…)

Grand Canyon...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-12-09, 19:54

Lubię sobotę. Rano zakupy na bazarku... Słuchacz dziś zapytał, po ile były truskawki? Ha, ha... Jeszcze nie tak dawno były. Teraz już królują mandarynki i gruszki konferencja. Pani Ala powiedziała, że jakoś słabo ostatnio z handlowaniem. Zresztą sam widziałem. Pustki na bazarku, pustki. Dla mnie dobrze, ale dla sprzedających? Jak długo bazarki przetrwają? Ja lubię tam kupować, bo jest jak za dawnych lat. Prawie jak na targu w Szadku...
(Dalej…)

Broken Wings...

Marek | Blog Marka | 2017-12-07, 18:25

7 grudnia 1985 roku ta piosenka była na szczycie Hot 100 Billboardu. Piękna sprawa! Album Mr.Mister "Welcome To The Real World" przysłał mi na taśmie radiowej kolega po fachu z rozgłośni regionalnej, bo właśnie dostał tę płytę w prezencie od rodziny ze Stanów Zjednoczonych. Były takie czasy. Nie było internetów. Dwa lata później album "go on..." kupiłem sobie w Waszyngtonie. Byłem w 7 niebie. A w domu nie było jeszcze odtwarzacza płyt CD...
(Dalej…)

Barbórka...

Marek | Blog Marka | 2017-12-04, 19:54

"Barbóreczko, Barbórko, przyjdź na moje podwórko...". No tak, dziś Barbary. Patronki górników i ciężkiej artylerii. Pozdrowienia i uściski dla Barbar. Bądźcie zdrowe i radosne. W tym dla Basi T., bo po zmianach komputerów jakoś nie mogę znaleźć do Niej adresu. Gumba jestem! Basia dziś zaśpiewała w "do południa" piosenkę o tęsknocie. "Yearning". Z motywem "szła dzieweczka..." na końcu. Zawsze mnie to wzrusza...
(Dalej…)

Na rudo...

Marek | Blog Marka | 2017-12-02, 19:54

Oj! Padam na twarz. Ale się nie daję. Ponad 16 tysięcy kroków. Bo rano było słońce, nic nie padało, jakoś się chciało. Pani Stasia Cudowna w Markomanii. Potem "Dyspensa". Kaczka po polsku. Pojechałem... Rozmowy ze znajomymi zawsze miłe. O Indiach, Tajlandii, Singapurze, Malezji, Nepalu. Musiało być o 1984 roku. I 1986. Jak ten czas szybko płynie? Na deser już tylko kawa. I duża porcja muzyki. Płyta na dziś: U2...
(Dalej…)

Hoover Dam...

Marek | Blog Marka | 2017-11-30, 19:54

28 września 2017. Wyjechaliśmy z Las Vegas. Hotel Mirage. Ładny, ale... LV źle na mnie działało i cieszyłem się na podróż po parkach narodowych. Ale wcześniej Zapora Hoovera. Bo była po drodze... Gorący przystanek. Jak dobrze, że w LV kupiliśmy dużo wody. No i trochę wina. Jedno i drugie się przydało i nic się nie zmarnowało. Prawie nie mogę uwierzyć, że to było dwa miesiące temu. Czas jak rzeka Kolorado...
(Dalej…)

Nasza klasa...

Marek | Blog Marka | 2017-11-27, 19:54

Matura 1973. Jak by nie liczyć 44 lata temu. Spotkanie z moją klasą w Zduńskiej Woli było wspaniałe. Najpierw się bardzo cieszyłem. Im bliżej tym większy niepokój. A co jeśli nikogo nie poznam? Poznałem wszystkich. Dobra pamięć. Dobra atmosfera. Panie i Panowie w dobrej formie. Niektórzy w bardzo dobrej. Wspomnieniom i śmiechom nie było końca. Znaczy był, bo trzeba było wracać. Ale już mamy plany na następne spotkanie...
(Dalej…)

czarny piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-11-24, 19:54

To nie był dobry dzień. A tak pięknie się zaczął. Rano świeciło słońce. elpetrójka jakoś dziwnie szybko upłynęła. Zamknąłem notowanie. Piotr Baron właśnie je prezentuje... Oj, ładnie się poukładało. A potem było gorzej. Próbowałem zamówić taksówkę na lotnisko. Trzy razy mnie odrzuciło. No to spróbowałem na chybił trafił. Miało być taniej. Było dwa razy drożej. Na dodatek pojechałem nie na tę godzinę. Wróciłem więc do domu. Dobry dzień?
(Dalej…)

Indyk...

Marek | Blog Marka | 2017-11-23, 19:54

W poniedziałek przyszła zima. Dziś przyszła wiosna! Piękny był dzień. Intensywny, jak to czwartek. W czwartki około 11.30 zbieramy się z kolegami, żeby posłuchać nowych piosenek. Tworzy się miły, mały zestaw propozycji na następny tydzień. Zestaw do głosowania poszerza się w piątek tuż po zakończeniu notowania z tego tygodnia. Poza nowościami w następnym notowaniu na listę można będzie oddać głosy na "Immigrant Song" Led Zeppelin...
(Dalej…)

Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2017-11-20, 19:54

Zaczęło sypać chyba tuż po 6 rano. Kiedy wyszedłem z domu o 7.30 było biało. Na jezdni nie było widać pasów. No a po 10 wyszło słońce. Jesieńzima. Zaczęło się... I nie ma odwołania. Ale jak wiadomo "wiosna przyjdzie i tak". Na dodatek w czwartek ma być słońce i plus 10 stopni. Tego się trzymam. W moim blocku dziś sprawdzanie przewodów wentylacyjnych. Cokolwiek to znaczy. A winda nadal tylko jedna. Od lipca remont trwa...
(Dalej…)

Alone...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-11-18, 20:22

Pamiętając choćby "Alone" grupy Heart, czy "Alone Again" Gilberta O'Sullivana myślałem, że nowa piosenka grupy TOTO będzie balladą. A jest świetnym rockowym kawałkiem. Polecam nowy zestaw do głosowania na Listę Trójki. No i oczywiście ten na Top Wszech Czasów. Ja jestem jeszcze przed głosowaniem. Lubię to robić... Ale miałem dziś dzień! Piękny i intensywny. Obudziłem się później, niż zwykle, bo o 6.30.
(Dalej…)

Liście zabrał wiatr...

Marek | Blog Marka | 2017-11-16, 19:54

Nie lubię listopada. Tegoroczny i tak nieźle nas traktuje, ale... słońca jakoś brak. No to mamy dużo słońca na zdjęciach. Monument Valley - część druga i nie ostatnia. 9 października. Rano była jeszcze kurtka, później już tylko cienki polarek. Miesiąc i tydzień temu. Jak ten czas. Pamięci absolutnej już nie mam. Pamiętam, co było 40 lat temu, ale co ja jadłem wczoraj na obiad? Jak od niedzieli green curry chicken. Nie jest źle...
(Dalej…)

Monument Valley...

Marek | Blog Marka | 2017-11-13, 19:54

Dolina Pomników, Dolina Skał. Park narodowy na terenie Indian Navaho. Dla turystów dostępna jest trasa 17 mil. Można jechać własnym samochodem. Także konno albo w busie z przewodnikiem. Park na wyżynie Kolorado, ale położony na granicy stanów Arizona i Utah. Kolejne niezwykłe miejsce. Znowu rude... No i pięknie się fotografuje. To był 9 października 2017. Gorączka, ale na początku chodziłem w kurtce. Zdradliwy wiatr...
(Dalej…)

Do 3 razy...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-11-11, 19:54

sztuka. Bo żal mi było nie pokazać jeszcze jednej porcji zdjęć. Autostrada donikąd. Drugi października tego roku. Nie mogliśmy zabłądzić, bo tak prowadziła droga. Maszynki ułatwiające jazdę nie działały, brak zasięgu. Pięknie, czysto, kolorowo. Trochę przerażająco, ale mieliśmy zapas paliwa, to najważniejsze. Radio łapało tylko stacje grające muzykę country. Utah, niesamowite miejsce. Taka jazda od parku do parku...
(Dalej…)

Dzień Jeża...

Marek | Blog Marka | 2017-11-10, 19:54

"Co jesz, co niedźwiedź?". Nie było mnie chwilę, bo jakoś trochę mnie przygięło. Ale już jestem. Skąd te zdjęcia? Utah. Droga jak ze snu. Chwilami nie mogłem w nią uwierzyć. Tak, to zawsze tak jest, że wspominanie jest najwspanialsze. Podróżować jest fajnie, ale wspominać jest jeszcze przyjemniej. Rano śniadanie, potem jazda, jazda, jazda. Albo parki, parki, parki... Taka była znaczna część mojej podróży do Ameryki...
(Dalej…)

Po drodze...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-11-04, 19:54

Z parku do parku. Dzień, jak co dzień. Ale ten był wyjątkowy. Taka droga, trochę jak autostrada donikąd. Brak zasięgu, a więc jedzie się w ciemno. Cudownie było... Prawie bez ruchu drogowego. Zdjęcia można strzelać za każdym zakrętem. Wychylałem się przez okno, albo stawaliśmy na szosie. I tak nikt nie jechał. W tę i w tamtą stronę. Jakbym oglądał dziwny film drogi. Strzelając zdjęcia byłem pewien, że będzie co pokazać...
(Dalej…)

Freedom...

Marek | Blog Marka | 2017-11-02, 19:54

Dokumentalny film, który George Michael nakręcił o sobie. Świetny... Koniecznie proszę na ten obraz trafić. W C+. Trzyma w napięciu, jak Bond. Na początek Adele śpiewa jedną w piosenek George'a. Pięknie zrobione. Polecam... Już zaraz minie rok od Jego śmierci. Niepotrzebnej? Wszystko jest po coś. "Listen Without Prejudice". Właśnie wyszła reedycja. Z dodatkami. Też polecam... Ale płyty na dziś to jednak "Muzyka Ciszy 5"...
(Dalej…)

Widokówki...

Marek | Blog Marka | 2017-10-30, 19:54

Gdyby mnie ktoś zapytał, co mnie najbardziej zdziwiło w Stanach 2017, to bym powiedział, że trudność kupienia... widokówek. No bo kto je teraz wysyła? Ja! Tak samo trudno jest kupić znaczki pocztowe. Takie okrągłe z Księżycem albo kapustą kosztują dolar i 15 centów. Na pocztówki wysyłane na cały świat. Dobrze, że widokówki kupowałem w każdym parku narodowym, bo w Chicago było najtrudniej. Co za czasy...
(Dalej…)

Zapatrzenie...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-10-28, 19:54

Czyli powrót do Bryce Canyon. To było 30 września tego roku. Tam popołudnie, a tutaj w kraju było już po 20. Podjechaliśmy na lookout i nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem. To chyba będzie mój numer jeden w parkach narodowych, jakie tym razem odwiedziłem. Patrzysz i nie wierzysz. Jak to możliwe? Jak to dobrze, że trafiliśmy na dzień ze słońcem. Wizyta w Bryce Canyon trwała kilka godzin. Co za dzień!
(Dalej…)

Red Canyon...

Marek | Blog Marka | 2017-10-26, 19:54

No to tak... Pora wracać do Stanów. Na zdjęciach i we wspomnieniach. 17 dni z Robertem, od hotelu do hotelu. Ponad 4 tysiące kilometrów. Roberta znam od 25 lat. Spotykamy się w Górach Izerskich, Warszawie, Yellowstone, Chicago. Tę trasę ułożyła nam Marzena, która zrobiła ją kilka lat temu. Bardzo dziękujemy... Ja najbardziej. Czasami myślałem, "że to Marzena zgotowała nam ten los". Ale jakoś zaraz potem dziękowałem Jej w myślach...
(Dalej…)

Wylądowany...

Marek | Blog Marka | 2017-10-24, 19:54

Samolot wystartował z Chicago tuż po 21.30. Pilot powiedział, że lot potrwa 8 godzin i pięć minut. I tak było. Na kolację zjadłem kurczaka z dzikim ryżem. To był smaczny wybór. Do tego dwie lampki białego - Solaris Turnaua. Tak, Grzegorza Turnaua. Już tutaj wspominałem o pasji do wina Pan Grzesia. Solaris - rewelacja. Potem 4 godziny snu. Musiał być sen, bo pamiętam co mi się śniło, choć cały czas słyszałem podświadomie szum samolotu...
(Dalej…)

Światło...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-10-20, 03:33

Albo inaczej niespodzianka. Kanion Antylopy. To było 10 dni temu. I w zasadzie nic nie zapowiadało takich zdjęć. Arizona, rezerwat plemienia Nawaho. Miejsce odkryte jakieś 30 lat temu, dostępne do odwiedzania od 1997 roku. Trzeba wejść z grupą, z przewodnikiem. Jak nam powiedziała nasza PaniPrzodowniczka, chodzi o to, żeby dyscyplinować turystów. Trzeba dać szansę wszystkim, oglądanie trwa dwie godziny...
(Dalej…)

Downtown...

Marek | Blog Marka | 2017-10-18, 05:05

No to już teraz jestem na wakacjach! Nic nie muszę. Przepraszam, ale następny wpis to tutaj pewnie już z Warszawy, za tydzień. Bo jakoś przyspieszyło. Spotkania, spotkania, spotkania... Może mam tutaj za dużo znajomych? I tak nie uda się wszystkich odwiedzić. Nie znalazłem kontaktu do Darka, studia w Politechnice Łódzkiej. Dzielenie pokoju w domu akademickim przez ponad 5 lat. Ech, były czasy...
(Dalej…)

Deszczowa pułapka...

Marek | Blog Marka | 2017-10-15, 19:54

Proszę zapiąć pasy. Wczoraj wracaliśmy z Vegas do Chicago. Z hotelu wyjechaliśmy o 11. Samochód trzeba było oddać na lotnisku przed południem. Oddaliśmy... Autobus zawiózł nas do miejsca odpraw. Pomyśleliśmy, odprawimy się wcześniej. Samolot miał odlecieć za ponad 4 godziny. Maszyna losująca pokazała nam, że możemy wziąć wcześniejszy lot. Odprawa na pół godziny. Kto by nie brał? Wzięliśmy...
(Dalej…)

Ringo...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-10-14, 08:28

Kiedy planowałem moją amerykańską podróż, przeczytałem gdzieś, że 13 października w Vegas wystąpi Ringo Starr ze swym zespołem gwiazd. Poprosiłem Kolegę, żeby tak zaplanował wszystko, żebyśmy 13 byli w Las Vegas. I tak jest. I byliśmy na koncercie Starra i Gwiazd. Nie ukrywam, że chciałem usłyszeć przede wszystkim Lukathera na gitarze i Page'a przy mikrofonie. Ringo (77) jest w świetnej formie. Lukather grał, jak Lukather...
(Dalej…)

Miasto, które nigdy nie zasypia...

Marek | Blog Marka | 2017-10-13, 07:57

Las Vegas... Przytłacza jak diabli, ale dobrze to przeżyć i zobaczyć. Na śniadanie poszliśmy z Arii do Venetian. Wydawało się blisko. Bach i mamy 10 tysięcy kroków. Połowa przed śniadaniem. Na śniadanie omlet. Poprosiłem o szynkę, pieczarki i ser. Pycha... Do tego sok wyciskany z pomarańczy, owoce i kawa. OK, była też pyszna bułeczka posypana orzechami. Dragan mówi, że to wszystko się kłóci. Ale jestem na wakacjach...
(Dalej…)

Powrót do Vegas...

Marek | Blog Marka | 2017-10-12, 07:07

Skończyły się wakacje? No prawie... Dziś jechaliśmy z Page do Grand Canyon jakieś dwie godziny. Trzy godziny na Wielki Kanion to za mało. Ale nie można mieć wszystkiego. Mieliśmy trzy godziny. Kanion jest OGROMNY!!! Niewiarygodnie. Pokażę go innym razem. Milion (pewnie podobnych) zdjęć. Z Grand Canyon do Las Vegas jakiś 4 godziny jazdy. Ładna droga. Mam zdjęcie Joshua Tree! Dojechaliśmy na miejsce przed 20...
(Dalej…)

Page...

Marek | Blog Marka | 2017-10-10, 06:46

Richard Page, Mr.Mister. To na koncercie Ringo w Vegas. No tak, za 3 dni. Na razie jesteśmy koło miasta Page. Lake Powell Resorts & Marinas. Bogato... Zwłaszcza po dniu wczorajszym... OK, zapomniane. Ale tu pięknie! I jaka dobra kolacja. Pierś kurczaka zawinięta w prosciutto, z puree ziemniaczanym i brukselką. I porcja była taka w sam raz. Jak nie w Ameryce! To był kolejny niezwykły dzień. Przede wszystkim śniadanie w Retro było pyszne...
(Dalej…)

W drodze...

Marek | Blog Marka | 2017-10-09, 22:22

Z Montrose do Cortez. Ładna droga pełna jesieni. Minęliśmy miasteczko Ouray. Halina polecała, żeby zwrócić na nie uwagę. OK. Ładnie... Gorące źródła, wodospady i jedziemy dalej. Niezbyt długo. Biały samochód spadł w przepaść... Nagle. Droga zablokowana o obu kierunkach. No to wracamy do Ouray na kawę. Skończyło się lunchem - piwo i kurczak panierowany. W sam raz. Leniwie świeciło słońce. Czekaliśmy na sznur samochodów przez miasto...
(Dalej…)

Ogród Bogów...

Marek | Blog Marka | 2017-10-08, 05:55

Gdybym napisał, że boli mnie "cały człowiek", to bym się tylko powtarzał. No, ale boli! Który to już dzień w podróży? Jedenasty... Codziennie kilka godzin w samochodzie, codziennie inny hotel, każdej nocy śnię inny sen. Można się zmęczyć? Przez te cztery tygodnie żyję inaczej. Może stąd to wszystko. Dobra, nie ma co się rozczulać. Trzeba być twardym! Za tydzień będę już powrotnie w Chicago. A dziś był kolejny kolorowy dzień...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN