Pole widzenia...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-10-20, 19:54

Takie badanie wzroku dziś wykonałem. Trochę jak uczestniczenie w grach komputerowych. Nie gram. Ale widzę... W Warszawie zaczął padać deszcz. Od 17. Niech pada... Zdążyłem zrobić kroki. Mielone następnego dnia smakują jeszcze lepiej? Jakoś tak...
(Dalej…)

Babie lato...

Marek | Blog Marka | 2018-10-19, 19:54

Jeden dzień, a jaka różnica? Jednak przyszła jesień... Chyba już trochę wyczekiwana. Niech będzie piękna. Gdyby nie odwiedziny Pirackiego, to pewnie bym nie był na Starówce, nie zlapałbym resztek lata w Łazienkach. A tak - mamy to! Zdjęcia w Parku Łazienkowskim zrobione we wtorek. A dziś? Ładny był piątek. Rano elpetrójka z piosenką dnia w wykonaniu Edyty Bartosiewicz. Mnie "Lovesong" bardzo się podoba. A publiczności? Zobaczymy na Liście Trójki...
(Dalej…)

18.10.18

Marek | Blog Marka | 2018-10-18, 19:54

Śniło mi się, że sparaliżowało miasto... Akcja protestacyjna taksówkarzy. A ja tyle miałem dziś do zrobienia. Tu i tam. Jak to w czwartek. Dałem radę. Miasta nie sparaliżowało. Jak dobrze, że to był tylko sen. Ale co się nadenerwowałem, to moje. Stres zabija, ale jak się go pozbyć? Może wystarczy posłuchać muzyki. Na dobrym sprzęcie. Właśnie dziś byłem w takim miejscu, gdzie nic tylko się słucha. Miałem zabrać dwie ulubione płyty. Padło na Ala Stewarta i Eltona Johna. Pięknie zagrało...
(Dalej…)

Taka Warszawa...

Marek | Blog Marka | 2018-10-17, 20:20

Poniedziałek. Fajnie, że Piracki przyleciał z Hobarta. Bo gdyby nie to, pewnie bym nie zobaczył tej jesieni w mieście... Jak to możliwe? Jakoś mam coraz mniej czasu. Kurczy się kurcze, czy co? Zaczęliśmy od Starówki. Pięknie się pokazała. Ale nie ma już sklepu z szyldem Niedźwiecki... Czas, czas, czas. Po dwugodzinnym spacerze befsztyk z prawdziwkami w Dyspensie smakował, jak w niebie. Znaczy nie wiem, jak tam jest, ale tak się chyba mówi?
(Dalej…)

Pułapka nęcąca...

Marek | Blog Marka | 2018-10-14, 19:54

Pisanie bloga. Kto by pomyślał? Wszystko w moim życiu dzieje się przypadkiem. Październik 2007 roku. Chwilowo nie było mnie w radiu, właśnie leciałem następny raz do Australii, moja przyjaciółka Alina Dragan miała swojego bloga, no to bach, będe miał i ja! Tak, żeby trochę mnie dla opuszczonych słuchaczy było. Dziś mija 11 lat od pierwszej notatki na blogu. Dziękuję za wierność i dobre słowo. Nawet jeśli to moje pisanie nie jest potrzebne nikomu, to jednak wpadłem w pułapkę. Lubię to robić...
(Dalej…)

Marina Livia...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-10-13, 19:54

Kolejny dzień lata. Liście lecą z drzew. Na potęgę... Tylko żółte i płomienne. Pięknie jest! Audycja zagrana, kroki zrobione, jabłka zjedzone. Pora się pojawić na blogu. Do tego muzyka. Płyta na dziś: Citizen K III, znaczy to trzeci album Pana Klasa Qvista ze Szwecji. Słuchacz przysłał, dziękuję Panie Raymondzie. To chyba najlepsze Radio Kalifornia w Europie. Trochę jak Bread, jak America, czasem jak Gilbert O'Sullivan. Koniecznie proszę poszukać, albo posłuchać w moich audycjach...
(Dalej…)

Noce są inne...

Marek | Blog Marka | 2018-10-11, 19:54

Nights Are Forever Without You... Kto to śpiewał? England Dan & John Ford Coley...40 lat temu z wąsem. Obiecałem nocne zdjęcia z Erbalungi i oto są. To był ciągle ten sam 7 września. Bardzo, bardzo, bardzo długi dzień. Po przyjeździe do Bastii i basenie młodziaków zdecydowaliśmy, że kolacja jednak w Erbalundze, bo jutro na kawę tam już nie będzie czasu. Dobra, jedziemy! Z przygodami i jazdą "po bandzie". Szczęśliwie dotarliśmy tam przed 22. Przedostatni goście na kolację w ulubionej restauracji?
(Dalej…)

Pióropusze...

Marek | Blog Marka | 2018-10-09, 19:54

7 września. To był długi dzień. Po odwiedzinach Liccioli pojechaliśmy do Bastii. Ostatnia noc przed powrotem. Niby znaliśmy adres hotelu, ale znaleźć go nie było łatwo. Jak widać - udało się. Hotel wybrany tak, żeby następnego dnia było blisko na lotnisko. I tak było... Wszyscy mieliśmy ochotę na kolację w Erbalundze. Ale o tym następnym razem. Przy hotelu piękny i ciągle jeszcze zielony ogród. I jak tu nie strzelać... zdjęć! No to strzelałem...
(Dalej…)

Deszcz liści i tak opadnie...

Marek | Blog Marka | 2018-10-08, 19:54

Jaka piękna ta jesień! Wczoraj pół dnia chodziłem w miejscach ulubionych. Drugą połowę dnia przespałem... No niestety tak mam. Widać organizm potrzebował. Niedziela była handlowa. W ulubionym sklepie z chlebem tuż po 10 wisiała kartka, zaraz wracam. Po kwadransie znudziło mnie i chleb nie został kupiony. Nic to, pomyślałem - będzie dzień bez chleba. Na rozmrożonym wrocławiaku sprzed dwóch tygodni nie połamałem zębów. A dziś kupiłem połowę Kaszuba. Też smaczny...
(Dalej…)

Porto inaczej...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-10-06, 19:54

Dzień przed powrotem do Polski. Porto 7 września rano... Zostać się chciało, ale trzeba było wracać. Izabela powiedziała, że takiego deszczowego lata nie było na Korsyce od ponad 30 lat. Stąd ta zieleń. Bogata i piękna... Tak, Korsyka pozostaje na mojej krótkiej liście miejsc ulubionych na świecie. Na podium! Obok Australii i Gór Izerskich...
(Dalej…)

SJCafe18...

Marek | Blog Marka | 2018-10-05, 19:54

Premiera płyt za dwa tygodnie! A więc jednak będzie następny zestaw. Właśnie go słucham pierwszy raz. Ja jestem zadowolony, a jak będzie ze Słuchaczem? O tym się dowiem pewnie za kilka tygodni. Pierwszą płytę zaczynają Christopher Cross, Michael McDonald, Silje Nergaard i Peter Cincotti. Całość pod hasłem "starzy, dobrzy znajomi...". Nie udało się zdobyć tym razem Anny Marii Jopek i Branforda Marsalisa, ale to chyba dlatego, że ich wspólna płyta wychodzi właśnie dziś. Może następnym razem?
(Dalej…)

Ajaccio, Korsyka...

Marek | Blog Marka | 2018-10-04, 19:54

Powietrze pachnie wczesną jesienią. Uwielbiam takie dni. Spacerować jest bosko! 14 tysięcy kroków na koncie. Wystarczy na dziś... Na bazarku kupiłem prawdziwki i podgrzybki jak malowane. Nie pokazuję ich na zdjęciach, bo Alina pod Wałczem nie ma sezonu na misie. Po co Ją drażnić? Uwaga! Moja zamrażarka już załadowana na zimę. To teraz się będę koncentrował na jabłkach, gruszkach, węgierkach. Ale tak do zjedzenia "na dziś". A jutro będę robił leczo... Po elpetrójce. I przypominam o głosowaniu na Listę Trójki. Ta jutro z Polanicy - Piotr Baron. zaprasza. Festiwal Marii Czubaszek - Cały Kazio...
(Dalej…)

Pan Charles...

Marek | Blog Marka | 2018-10-01, 19:54

Był zawsze. I na zawsze z nami zostanie w swoim śpiewaniu. Dziś zmarł Charles Aznavour. Miał 94 lata... Pamiętam jego koncert w Sopocie na festiwalu piosenki w 1984 roku. Wiadomość o Jego śmieci dotarła jakoś tuż po południu. Zaśpiewał ponad 1000 piosenek sprzedanych na milionach płyt. Piękny Człowiek... Historia. Dobrze, że na mnie nie wypadło tym razem, bo jestem coraz gorszy w podawaniu takich wiadomości na antenie. Jutro we Wrocławiu pogrzeb Pawła. Dwa tygodnie temu byłem w Szklarskiej. Miesiąc temu na Korsyce.
(Dalej…)

Pani Halina, Pani Barbra...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-09-29, 22:22

Halina Kunicka była dziś moim gościem w Markomanii. Tak się cieszyłem na to spotkanie... 40 lat temu ukazała się płyta "Dwanaście godzin z życia kobiety". Teraz właśnie jest jej reedycja. Koniecznie proszę po nią sięgnąć. Świetne kompozycje Janusza Derfla, jak zwykle znakomite teksty Wojciecha Młynarskiego, a Pani Halina była w życiowej formie wokalnej. Tak, to moja płyta na dziś. Barbra Streisand nagrała najlepszą piosenkę od lat. "Don't Lie to Me" zapowiada Jej nowy album. "Walls" będzie miał premierę 2 listopada...
(Dalej…)

Świat nadal jest piękny...

Marek | Blog Marka | 2018-09-27, 19:54

Jakby się nic nie stało. Mimo wszystko. Muzyka ciągle gra... I tego się będę trzymał. Na dodatek zaczęli grzać, znaczy kaloryfery już gorące. Jak to możliwe, że jeszcze tydzień temu lato było gorące? Kolej rzeczy... Kolejka. Kolejka u Pana Krzysia po jabłka. Dla mnie dwa kilogramy celesty. Jak długo jeszcze będzie? Będzie, Panie Marku, będzie. Taka smaczna nie była od lat. Słońce czyni cuda. Choć, jak słyszałem dziś rano od Doktora Rożka, oddala się od nas to słońce. Nic to, wcześniej znikniemy ze świata, niż słońce nas opuści...
(Dalej…)

Bazylika w Krzeszowie...

Marek | Blog Marka | 2018-09-25, 19:54

Piękna, monumentalna, barwna... Mógłbym napisać więcej przymiotników, ale te wystarczą. Koniecznie proszę odwiedzić to miejsce. Zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Może także dlatego, że była taka piękna pogoda? Jak na zamówienie. Koniec lata... To był poniedziałek, 17 września. Beztroski dzień odkrywania nowych miejsc w pobliżu Szklarskiej Poręby. Czy to możliwe, że to było tydzień temu?
(Dalej…)

Karpniki...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-09-24, 19:54

Alpy Alpami, ale byłem jednak w Izerach! Pojechałem odebrać tytuł Ambasadora Karkonoszy 2018. Kiedy mi go przyznano, byłem na Korsyce. A skąd te Alpy? Szkoda było nie wykorzystać pięknych zdjęć przysłanych przez Czytelniczkę. Pani Liliano - bardzo dziękuję za możliwość ich pokazania. A wczoraj byłem w Radzyniu Podlaskim. Jakiś taki jestem zalatany ostatnio...
(Dalej…)

Alpy...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-09-20, 19:54

Tu się oddycha! To było bardzo spontaniczne. Może by Pan przyleciał? Tak, na 3 może nawet 4 dni. No to lecę. Niedziela rano. Znowu... Miasto puste. Taksówka na lotnisko jechała 7 minut. Może dziesięć. Dwa tygodnie wcześniej leciałem na Korsykę. Jakiś taki zalatany jestem ostatnio. Czas za szybko płynie. Tak, trzeba się cieszyć każdym dniem. Tego się trzymam... Jest pięknie. Jest nawet cudownie. Karty kredytowe jakoś tutaj wszystko znoszą. Oddychać, oddychać...
(Dalej…)

Tylko błękit...

Marek | Blog Marka | 2018-09-13, 19:54

wciąga nas! 5 września. Jechaliśmy do Calvi, obiecałem powrót do zdjęć. Najpierw te z drogi. Opuszczamy Porto. Błękitne... Minął tydzień, a ja już tęsknię. Lubię wracać, ale też lubię tęsknić. Smaki, zapachy, widoki. Cuda, cuda, cuda. Pogoda jak ta lala! Porto - Calvi. Zdjęcia głównie ze starówki. Czy widać, że była gorączka? Bo była. Usiadłem, żeby się napić Orezzy. Kieliszek białego jako dodatek zawsze dobrze mi tam robił. Korsykańskie białe wino jest OK, co do czerwonego nie będę się wypowiadał...
(Dalej…)

Tydzień temu w Calvi...

Marek | Blog Marka | 2018-09-12, 19:54

Było chyba tak samo gorąco, jak dziś w Warszawie. 29 stopni. (I ponoć lato jeszcze nas nie opuszcza). Środa. Pojechaliśmy z Porto do Calvi. Tą drogą, którą szybko jeździł James Bond. My nie tak szybko... Przypomniało mi się, że na krętych drogach jednak mam chorobę morską. Nie najlepiej... Kiedy byliśmy na miejscu okazało się, że przed plażą trzeba zjeść lunch. Oni tam tak mają, że można zjeść coś między 12 a 14, a potem dopiero po 19. Co kraj... No to zjedliśmy. Ja na chybił trafił wybrałem rybę. St.Pierre, czyli Piotrosza. Nigdy wcześniej nie jadłem...
(Dalej…)

Porto...

Marek | Blog Marka | 2018-09-10, 19:54

Mam na Korsyce kilka miejsc ulubionych. Porto jest najbardziej ulubione... Tam, w Hotelu LeVaita dowiedziałem się, że album Basi "The Sweetest Illusion" zadebiutował na liście Billboardu na 27 miejscu. Maj 1994 roku. Tam rosną eukaliptusy, a ziemia ma kolor ceglasty. Tam morze spotyka się z górami. W sposób najpiękniejszy. Tam jest droga, na której jeden z Bondów, Jamesów Bondów jechał szybko szybkim samochodem. Tam mogły być kręcone sceny z filmu "Angelika wśród piratów". Trzeba więcej?
(Dalej…)

Dom to jest dom...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-09-08, 22:22

Lubię wracać. Przed wyjazdem pomyślałem, że pomidory i jabłka powinny na mnie czekać. Czekały... Pomidor wspaniały! Jabłka też będą pyszne. Pierwsze pranie już się kończy. Następne jutro. Leniwa niedziela... Kurczę blade, ale śmierdzą te sery z Korsyki. A wyspa nadal piękna, smaczna, dzika, kolorowa, słoneczna. To był mój 9 raz... Pora powiesić pranie, jutro tutaj wrócę.
(Dalej…)

Sopot błękitny...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-09-01, 19:54

Lubię wracać do miejsc, które lubię. Tak, to już mamy ustalone. Sopot jest jednym z tych miejsc. Chyba od lat 70. Nigdy nie zapomnę spaceru po mieście w czasie Listy Przebojów. Lato... Ja na krótkich wakacjach. Audycję prowadził "druh zastępowy". A ja słyszę tę listę z każdego okna. Dobrze, że nikt wtedy nie wiedział, jak ja wyglądam...
(Dalej…)

Audycja...

Marek | Blog Marka | 2018-08-31, 19:54

Pamięć mam dobrą, ale krótką. Kiedy odbyła się pierwsza "wyjazdowa" audycja? To musiała być lista z Gdańska. Ale który to był rok? Baśka realizowała audycję z Warszawy, Michał z Gdańska. Długi Targ... Baśka powiedziała, że było słychać beznadziejnie, bo ja krzyczałem, a dźwięk był jak z puszki. I zupełnie nie było słychać, że dookoła jest publiczność. A ta była! Ja stałem z mikrofonem wśród tłumu, który niósł mnie, jak chciał...
(Dalej…)

Koncert...

Marek | Blog Marka | 2018-08-30, 19:54

To był najdłuższy koncert, w jakim uczestniczyłem. 11 godzin i 11 minut. Tak umownie... W niedzielę tuż po 13 miałem przyjemność zacząć całą zabawę, zapowiadając występ Andrzeja Smolika i Keva Foxa. Potem się przemieszczałem. Dar Pomorza, skąd nadawaliśmy Listę i Markomanię. Sklepik Walendzik, Strefa Muzyczna. Najsłabiej było ze Strefą Gastronomiczną. Wszędzie kolejki... Woda musiała wystarczyć...
(Dalej…)

Gdynia latem...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-08-28, 19:54

Siedem lat minęło. I znowu nadawaliśmy z Daru Pomorza. W piątek rano opóźniony przyspieszony do Gdyni. W Warszawie było 31 stopni. Na dworcu jeszcze więcej. Dobra, latte w starbaksie była OK. Pendolino w strefie ciszy. Tak lubię. W poprzednim wagonie jechał jakiś okropny "krzykacz". Szczęśliwie wysiadł we Wrzeszczu. W Gdyni 21 stopni i deszcz. Dobrze, że zabrałem parasol. Ale czy przydadzą się kurtka i polar?
(Dalej…)

Foster, David Foster...

Marek | Blog Marka | 2018-08-23, 19:54

Jeden z moich bohaterów. Świetny, we wszystkim co robi. Szkoda, że tak rzadko śpiewa. Nie musi... Nic nie musi. Ma na koncie 16 nagród Grammy. Jest pewnie jednym z najbardziej zapracowanych producentów muzyki. Każdy chce z Nim pracować. Lista Artystów jest długa... Na szczycie Barbra, Celine, Buble'. Pracuje z gigantami, ale daje szansę także młodym. Brenna, Renee, Cincotti. Nie będę powielał informacji z portali, tam to wszystko można znaleźć. Lubię Jego sposób myślenia o muzyce. Rozpoznaję Jego orkiestrę. I prawie zawsze mam wtedy ochotę zostać dyrygentem...
(Dalej…)

Loch Lomond Lake...

Marek | Blog Marka | 2018-08-20, 19:54

Leży na wysokości 11315 stóp, czyli około 3 i pół kilometra nad poziomem morza... Jest trudno dostępne i piękne. Jechaliśmy tak wyboistą drogą, że mój telefon w kieszeni pokazał, że wszedłem na ponad sto pięter. Brawo ja! Droga do wodospadu jest łatwa, ale na tej wysokości nawet taka droga zatyka w piersiach. Mniej tlenu w powietrzu. Pojechaliśmy na grzybobranie, a że grzyby jeszcze nie urosły pojechaliśmy dalej, nad jezioro. Jak dobrze, że te grzyby nie urosły...
(Dalej…)

W Kolorado jestem spalony...

Marek | Moja prywatna lista | 2018-08-18, 19:54

To było dokładnie tydzień temu. Sobota leniwa... Pojechaliśmy do Gross Reservoir. Piękne sztuczne jezioro. Jak widać na zdjęciach. Słabo jeśli idzie o kroki. To był mój najgorszy wynik w USA. Tylko 3799 kroków, ale też 34 piętra, 3 kilometry i 280 spalonych kalorii. Za to słońce pięknie operowało twarze. Jak widać...
(Dalej…)

Queen of Soul...

Marek | Blog Marka | 2018-08-16, 19:54

Miałem dziś w planach Tonacji "Don't Play That Song" w wykonaniu Arethy Franklin. Na koniec audycji... Przypomniałem jednak "1984" Maanamu, bo jutro msza za spokój duszy Kory. 7.15 Kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych, Warszawa, Plac Grzybowski. Będę tam, bo jak nie być? Ale czy uda się coś powiedzieć? Aretha - królowa muzyki soul. Już na zawsze. Choroba nam Ją zabierała już od lat, ale boli. 41 lat po śmierci Króla Rock & Rolla. Madonna ma dziś 6.0. A mnie dopada jet lag...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN