Białystok...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-14, 19:54

Dziś 4 Podlaski Festiwal Borowika. Przynajmniej tam... Kaszotto z borowikiem - palce lizać. Mnie na razie muszą wystarczyć kurki w rosole. Morten Harket ma dziś zmianę kodu na 6 z przodu. Młody sześćdziesięciolatek. Słuchacz dziś napisał, że mam zły gust muzyczny... I zalała mnie fala pozytywnej energii w wiadomościach od innych Słuchaczy. Dziękuję. Obiecuję, że nie mam ochoty się zmieniać. Co ma być, to będzie...
(Dalej…)

Chybił trafił...

Marek | Blog Marka | 2019-09-13, 19:54

Lubię oglądać zdjęcia. Za każdym razem dostrzegam inne szczegóły. Czasem w albumie z Hobart zawieruszą się, nie wiem jak to możliwe, zdjęcia z innych filmów. Z innego czasu. I tak mamy dzisiaj. W jednym albumie Hobart, Port Arthur, Melbourne, Hanging Rock i jeszcze kilka innych, strzelonych gdzieś po drodze. Fajny był dzień. Ale tuż przed 19 dotarła do mnie wiadomość, że nie żyje Eddie Money. Miał 70 lat. We wtorek grałem w "do południa" jego nową piosenkę...
(Dalej…)

Red Box...

Marek | Blog Marka | 2019-09-12, 19:54

Jutro premiera albumu grupy Red Box "Chase the Setting Sun". Czwarty studyjny album... Simon Toulson-Clarke jest w Warszawie. Jutro będzie rozmawiał o tej płycie z Piotrem Metzem "W Tonacji Trójki". A czy jest w albumie taki utwór jak "The Sign"? Może będę o tym mógł powiedzieć w najbliższej Markomanii... Lubię czekać na nowe płyty ulubionych wykonawców. 1 listopada nowy album Raya Wilsona. A za tydzień w Liście Trójki?
(Dalej…)

I wtedy zaczął padać deszcz...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-09, 19:54

Wszędzie dobrze, ale w domu... Z Chorzowa wróciłem w sobotę przed 20. Pierwsze krople deszczu widziałem na szybie taksówki. Padało około 16 godzin. Oj, taki deszcz jest potrzebny. A ja spałem, podsypiałem na fotelu, zasypiałem, bo taka była potrzeba. Pani Potrzeba? No właśnie z taksóweczkami słabo na Dworcu Centralnym. Zawsze coś... Leniwa niedziela. Głównie z muzyką. Czyli tak, jak lubię.
(Dalej…)

Mount Nelson Lookout...

Marek | Blog Marka | 2019-09-05, 19:54

Hobart, Tasmania. 26 lipca 2014 roku. Piękny dzień ze słońcem. A tam zima akurat. Jak już tutaj pisałem zima w Australii bywa zielona. A kwiaty kwitną mimo wszystko. Po mojej kurtce widać, że za ciepło to nie było. Goretex nieprzemakalny sprawdził się jednak w 100 procentach. Kurtka kupiona w Sydney latała ze mną do Australii już kilka razy. A buty Blundstone kupione tego samego dnia, co kurtka już się rozpadły. O kurtka!
(Dalej…)

Z tęsknoty...

Marek | Blog Marka | 2019-09-02, 19:54

Tęsknota - ładne słowo. Czasem wystarczy jeden mały impuls nie wiadomo skąd, żeby być w jednym z miejsc ulubionych. Nie umiem jeszcze zadawać sobie snów. Ale to się może zmienić. Na razie umiem psuć aparaty fotograficzne, a ostatnio także smartfony. Ale to tylko w snach! Hobart z 27 lipca 2014 roku dziś na zdjęciach. Ostatnie z innej kolekcji. Zima nasza, bo to grudzień. Znaczy u nich środek lata...
(Dalej…)

Kraków, Kraków, Kraków...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-09-01, 19:54

Ocean wolnego czasu. Wpadłem, jak po ogień. Na Listę i Markomanię. Pendolino w piątek rano jedzie do Krakowa tylko trochę ponad 2 godziny. W wagonie 7. Trochę czytałem Ludluma, trochę przysypiałem. W Krakowie upał, upał, upał... O 15 w strefie muzycznej rozmowa o radiu z Pawłem Sztompke. Meleksem do Camelota na kawę. Spotkanie z Radosławem Krzyżowskim i Michałem Majniczem. Aktorzy Teatru Starego. Podróżnicy... A latte z bardzo gorącym mlekiem - pycha.
(Dalej…)

Niespodziewany koniec sierpnia...

Marek | Blog Marka | 2019-08-29, 19:54

No bo kto by się spodziewał że to już? Dziś były 33 stopnie Celsjusza. Za gorąco... Lubię saunę, uwielbiam upały w Australii. Ale żeby tutaj u nas było jak w saunie i Australii? W takie dni jak dziś wydaje mi się, że jednak zima jest fajna. OK, też jest fajna. Kolej rzeczy... Rano woda z miodem i cytryną, dużo cytryny. Na śniadanie dwie kanapki z szynką włoską i sałatka z pomidorów żółtego i czerwonego. Wiem, nie da się najeść tych smaków na zapas. Ale trzeba korzystać...
(Dalej…)

Są takie dni...

Marek | Blog Marka | 2019-08-27, 19:54

"Są takie dni w tygodniu, gdy nic mi się nie układa...". Tak śpiewała Urszula Sipińska. To ja właśnie wczoraj miałem taki dzień. Bywa... Zdarza się. Przychodzi. I chciałoby się, żeby minęło szybko. A tu jak na złość "ciągnie się, jak makaron". Ale to już zupełnie inna piosenka... A przecież na ogół lubię poniedziałki. To mogło być nagłe przypomnienie, że właśnie wczoraj minęły dwa lata, od dnia śmierci Grzegorza Miecugowa...
(Dalej…)

Barossa Valley...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-08-24, 19:54

4 lipca 2009 roku. Dziesięć lat temu byłem w Barossa Valley. Mój ulubiony region winny w Australii. Lipiec to tam środek zimy akurat. A zima tam jak widać zielona, kwitnąca, owocująca. Jak to na końcu świata. Piękny czas. To tam i wtedy pomyślałem o "drzewach Australii". Albumu nie będzie, ale tutaj? Wszystko mogę pokazać i nie zawaham się tego użyć. Dziś pierwsza porcja zdjęć...
(Dalej…)

Cape Leveque...

Marek | Blog Marka | 2019-08-23, 19:54

To w drodze powrotnej z Horizontal Falls. Trochę lotu, głównie jazda autokarem. No, ale na koniec dnia taka plaża. Jak ze snu... Ostatniej nocy znów mi się śniły "dalekie kraje". Tym razem aparat robił zdjęcia, ale trzeba je było wywołać. Jak to we śnie. I wtedy karta kredytowa odmówiła posłuszeństwa. Chyba nie byłem najszczęśliwszy w takiej chwili. Znajomy z mojego autokaru pomógł. Tylko jakoś nie mogłem przeliczyć ilu mu jestem winien. I wtedy się obudziłem...
(Dalej…)

Zatoka Talbota...

Marek | Blog Marka | 2019-08-22, 19:54

To zatoka morska w północno-zachodniej Australii. W regionie Kimberley. Z wodami Oceanu Indyjskiego łączą ją dwie wąskie cieśniny o szerokości odpowiednio dwudziestu i dziesięciu metrów. Tyle można przeczytać w informatorze. I tak to wygląda... Ale kiedy się płynie ścigaczem, żeby przekroczyć te dwie cieśniny, adrenalina skacze. Jest energia! I są piękne zdjęcia. Znowu po nie sięgam. To był 8 sierpnia 2014 roku...
(Dalej…)

Co masz zrobić...

Marek | Blog Marka | 2019-08-20, 19:54

Moja Babcia Leokadia mawiała: "co masz zjeść dzisiaj, zjedz jutro. co masz zrobić jutro - zrób dziś". Ugotowałem leczo - zjem je jutro. A ta druga część przysłowia może się odnosić do pokazywania zdjęć. Jeśli dziś nie wrócę do Zamościa, to mogę o tym zapomnieć. Czwartek, 15 sierpnia. Dzień świąteczny. To było widać nie tylko na rynku. A zdjęcia z chmurami zawsze są fajne...
(Dalej…)

Zamość...

Marek | Blog Marka | 2019-08-19, 19:54

O jakie to piękne miasto! Cztery godziny jazdy samochodem z Warszawy. Pojechaliśmy we czwartek. Hotel Renesans. Flaczki po zamojsku na obiad. Ja je lubię, bardzo lubię. Zdjęcia z czwartkowego spaceru jeszcze tutaj pokażę. Dzisiejszy album to obrazki z piątku i soboty. Dużo słońca i widoki zapierające dech. Na liście ciżba ludzka. Markomania z małego studia Radia Lublin w Zamościu. Nie dało się inaczej, ale słychać było chyba dobrze?
(Dalej…)

Nieba dwa...

Marek | Blog Marka | 2019-08-14, 19:54

Najpierw niebo zimowe, bo zdjęcia z tego dnia, kiedy w Cradle Mountain było tyle śniegu. Następna porcja to listopadowe lato. Groźnie wyglądało, ale nie spadła kropla deszczu. Od pierwszego do ostatniego zdjęcia minęło niewiele ponad pół godziny. Piękne wspomnienia z Tasmanii. Czytelnik zapyta, co ja taki hojny i wylewny? Bo jutro jadę do Zamościa i nie wyświetlę się tutaj pewnie do niedzieli...
(Dalej…)

Znowu zima...

Marek | Blog Marka | 2019-08-13, 19:54

Nie wszystko pamiętam, bo tak mam. Nie wszystko chcę pamiętać. Czasem udaje mi się wypierać coś z pamięci. Ale lubię pamiętać chwile. Ostatnie zdjęcie w dzisiejszym albumie. To było na kilka godzin przed tym śniegiem, który jest na wcześniejszych zdjęciach. Siedziałem z lampką koniaku i było mi dobrze. Gunia i Konrad szli w deszczu dookoła Dove Lake, a my z Pirackim endżojowaliśmy w Peppers. Piękne miejsce na końcu świata...
(Dalej…)

Zima w Australii...

Marek | Blog Marka | 2019-08-12, 19:54

Taka była 4 lata temu. Koniec lipca, początek sierpnia 2014 roku. Tasmania... Teraz znowu nasypało tam śniegu. Turyści mają problem. U nas lato, zima na Antypodach. Proszę przyznać, że piękna. Ostatnia ósemka zdjęć to już Hobart. Okno z widokiem na zatokę. A te pąki to magnolie? Chyba tak.
(Dalej…)

Wyjazdówka...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-08-11, 19:54

Markomania, 10 sierpnia 2019 roku. Miejski Dom Kultury w Stalowej Woli. Zdjęcia zrobił Darek Kawka - dziękuję. Ładnie grało? Chyba tak, bo sama tylko piękna muzyka. Gościem audycji był Marek Raduli, świetny gitarzysta. Na rynku już od 40 lat, a Trójki słucha 43 rok. Tak powiedział... I podarował mi winyla grupy Baden Baden. A Pan Paweł dziś mi przypomniał, że rozmawiałem kiedyś z członkami grupy na radiowej antenie. Nie pamiętałem - przyznaję... Nie mam aż takiej dobrej pamięci.
(Dalej…)

MistaLovaLova...

Marek | Blog Marka | 2019-08-10, 19:54

Wróciłem ze Stalowej Woli. Długa jazda, kruca bomba! Ale było warto... Dla kilku spotkań, dla kilku wspomnień. Wróciłem bez chleba, ale ze słoikiem soku malinowego i albumem The Essential Isaac Hayes. Prezenter lubi prezenty. Zapraszam tutaj jutro. O tej samej porze...
(Dalej…)

Gryfów Śląski...

Marek | Blog Marka | 2019-08-05, 19:54

Wtorek, 9 lipca 2019. Pojechałem z Jakuszyc do Gryfowa, Lwówka, Miłkowa... Było tak ciekawie i intensywnie, że nie zostało nam czasu na obiad w Karpnikach. Następnym razem... Kościół pod wezwaniem świętej Jadwigi z wejściem na wieżę. Udało się, a pogoda dopisała. Potem lunch w Kuźni w Lwówku. Polecam placek węgierski. Najlepiej pół porcji, wtedy jest jeszcze szansa na to pyszne ciacho z lodami...
(Dalej…)

Lecimy dalej...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-08-03, 19:54

To było prawie dokładnie 5 lat temu. 19 sierpnia 2014 roku. Australia... Moja druga podróż do Kimberley National Park. A że tam wszędzie można polatać, no to polatałem. Tym razem helikopterem. Niżej, ale bez szyb, więc zdjęcia mają ładne barwy. Barwy ziemi... To jest ciągle jedno z moich ulubionych tam miejsc. Dzikie, mało dostępne, ale zjawiskowo piękne. Proszę popatrzeć...
(Dalej…)

Taka Warszawa...

Marek | Blog Marka | 2019-08-01, 19:54

Marcin przyszedł kiedyś do Kasi Pruchnickiej do audycji "Zapraszamy na weekend". Okazało się, że oprócz latania fascynuje go radio. Odwiedził "Markomanię" i zaprosił nas z Olą na lot nad Warszawą. Dogadywaliśmy terminy, ale Marcin, jak to "pilocik" zalatany. A to Nowy Jork, innym razem Pekin. Dreamlinerami... Ale wczoraj się udało. Z lotniska na Bemowie, tam gdzie kiedyś Michael Jackson występował. Lecimy? Lećcie...
(Dalej…)

33 i jedna trzecia...

Marek | Blog Marka | 2019-07-29, 19:54

Albo jakoś tak. Nagrzany samochód pokazywał nawet 36.6. Męczący upał... W takich chwilach pamięć podsyła obrazy. Australia, Kimberley. Dokładnie 10 lat temu. Tam zima akurat. W nocy zimno, ale w dzień ponad 30 stopni. Przewodnik przypomina, żeby zabrać ze sobą dwie butelki wody. Biorę jedną, bo przewodnik ma ze sobą bańkę, która zawsze poratuje. Ile można pić wody? Przy napełnianiu butelek stoi pojemnik z sokiem. Można poprawić smak...
(Dalej…)

Gorączka...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-07-27, 19:54

Nie było czym oddychać... O 19 przyszła burza, dwa grzmoty i deszcz przez dwie minuty. Oj, nie będzie dobrze. Za to "chińczyk" w Pekinie nadal najlepszy. Zwłaszcza na lunch, kiedy nie ma tam tłoku. Lubię powtarzalność. 45 lat temu na szczycie Hot 100 Billboardu była "Annie's Song" Johna Denvera. Napisał tę piosenkę w 10 minut. W Aspen, Colorado. Czekał na kolejny wjazd na zjazd. Musiał Ją bardzo kochać... Wczoraj było Anki - najlepszego!
(Dalej…)

Agra...

Marek | Blog Marka | 2019-07-25, 19:54

Zostaliśmy w Taj Mahal. 20.10.11. Zdjęcia Guni i Pirackiego. Kiedy dziś wspominam tamten dzień, wydaje mi się, że go nie było. Kilka godzin jak ze snu. Podczas tej ostatniej podróży do Indii prawie wszędzie zamawiałem "butter chicken". Ale nigdzie nie był taki dobry, jak w Masali we Wrocławiu. Smaki i zapachy... W Indiach nawet bardziej sny i kolory. Trochę strach przed złapaniem ameby. Ale tylko trochę. Nie złapałem...
(Dalej…)

Miałem sen...

Marek | Blog Marka | 2019-07-22, 19:54

Kiedy 35 lat temu wróciłem z pierwszej podróży na Daleki Wschód (Indie, Nepal, Tajlandia, Malezja, Singapur) to marzyłem, żeby przyśniły mi się barwne Indie. Nic z tych rzeczy! Śnił mi się czysty Singapur... Ale marzenia się spełniają, dwa dni temu śniłem Indie. Czyste, kolorowe, pachnące. I pamiętam, że robiłem dużo zdjęć. Jedno, co było słabe, to telefon. Nie chciał mi liczyć kroków. Zawsze coś...
(Dalej…)

Kompot mirabelkowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-07-20, 19:54

Nasza mirabelka myśliwiecka dojrzała. W nocy była burza, a rano pod drzewem było żółto. Żal mi, że nikt tych darów nie zbiera... Mirabelka. Jeden ze smaków dzieciństwa. Kompot wieloowocowy z przewagą małych, żółtych słońc. Pycha! Słodycz dały czereśnie i wiśnie. Mirabelka jest kwaśna. Ma charakter. Kiedy kompot już trochę przestygł, posłodziłem go miodem. Jeszcze smaczniej...
(Dalej…)

Chatka...

Marek | Blog Marka | 2019-07-18, 19:54

Rano Kolega Marcel szukał miejsc w naszym kraju, gdzie jest pięknie, a nie ma za dużo turystów. Nie zadzwoniłem, żeby powiedzieć, że znam takie miejsca. Bo ciągle lubię się tam pojawić i mieć taki spacer, jak ten, który widać na zdjęciach. Kiedy się idzie kilka godzin z Kopalni Stanisław do Chatki Górzystów, to ta chatka jest trochę jakby wybawieniem. Naleśniki albo czeskie piwo? Tym razem tylko piwo, bo placki ziemniaczane czekały w Biathlonie...
(Dalej…)

Komórkowy...

Marek | Blog Marka | 2019-07-15, 19:54

Przeczytałem, że dziś dzień bez telefonu... Halo! Ja nie daję rady, bo telefon liczy moje kroki. Dobrze liczy. Za to miałem śniadanie bez pomidora. Bo jakoś za szybko mi wyszły. Jutro to nadrobię... W sprawie telefonu nie jestem zbyt nowoczesny. Co tydzień ekran mi pokazuje wiadomość, że "ten telefon nie był archiwizowany od ponad 100 tygodni". To wiadomość, która mi mówi, jak dawno go kupiłem. Zawsze to jakaś informacja...
(Dalej…)

Naparstnice i dzwonek...

Marek | Moja prywatna lista | 2019-07-13, 19:54

Dawno, dawno temu, kiedy zacząłem przyjeżdżać do Jakuszyc moim przewodnikiem po tych niezwykłych miejscach był Julian. Julian Gozdowski, pomysłodawca Biegu Piastów. Cudowny gawędziarz, wspaniały Człowiek. Woził mnie po trasach biegowych swoim szybkim samochodem. Czasem chodziliśmy... I wtedy wyciągał z kieszeni garście nasion naparstnicy i rozsiewał je. To teraz widać. Są prawie wszędzie. Te na zdjęciach strzelone na drodze z Orlego do Jakuszyc...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN