Jeszcze jedno lato...

Marek | Blog Marka | 2017-06-22, 19:54

Od kilku godzin "chmury wiszą nad miastem". Jakby miało lać. A nie pada. Powietrze jakieś za gęste. A miało być tak fajnie... Może kompot rabarbarowy pomoże? Koleżanka podesłała mi dwie listy. "Parszywa dwunastka" i "czysta piętnastka". Chodzi o chemię w warzywach i owocach. W zasadzie powaliło mnie, bo na czele tych złych są jabłka, a ja bez jabłek nie żyję. Trochę mi się polepszyło, bo na topie czystych jest awokado...
(Dalej…)

Fleetwood Mac...

Marek | Blog Marka | 2017-06-19, 19:54

America, Eagles, Fleetwood Mac - trzy moje ulubione grupy z Radia California. Mam od dziś album Lindseya Buckinghama i Christine McVie. Tak, przyleciał trochę spóźniony, ale jest! To najważniejsze. Mogła to być nowa płyta grupy Fleetwood Mac. Jeszcze 3-4 piosenki napisane i zaśpiewane przez Stevie Nicks i to by było to. Stevie miała inne plany, szkoda. Ale album Christine i Lindseya jest piękny. Świetny...
(Dalej…)

Suzanne Vega...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-17, 19:54

Trzydzieści lat temu wyszła płyta "Solitude Standing". Akurat wtedy byłem pierwszy raz w Stanach Zjednoczonych. W MTV ciągle widziałem obrazek do piosenki "Luka". I nawet w marzeniach nie widziałem siebie na zdjęciu z Suzanne Vega. 21 lat temu byłem w Chicago. Wakacje... Długie godziny spędzałem w ulubionym sklepie z płytami. Tower Records. Któregoś dnia zobaczyłem zielony plakat. Nie mogłem oczom uwierzyć...
(Dalej…)

Russell Falls...

Marek | Blog Marka | 2017-06-14, 19:54

W Mount Field National Park, Tasmania. 6 października 2016. Wiosna, dużo padało, będzie prawdziwy wodospad - powiedziała Gunia. I pojechaliśmy. Miała rację. Wiosna zielona. Nie za dużo słońca, ale tym bardziej intensywnie na fotografiach. No i jak widać, jakoś mało ludzi. Tylko dwoje nas. Wybraliśmy krótką trasę, do wodospadu i powrót. Bo jak widać na końcu albumu czasu tego dnia wystarczyło i na Tasman Bridge. Widziany z dołu też robi wrażenie...
(Dalej…)

Lecimy do Hobart...

Marek | Blog Marka | 2017-06-12, 19:54

Jak to, znowu? Ale tylko na zdjęciach i we wspomnieniach... A zdjęcia premierowe, bo podróż była długa i piękna. I nie wszystko jeszcze zdążyłem opowiedzieć, pokazać. No, ale w tym roku nie mam planów na Australię. Tych zdjęć i wspomnień musi mi wystarczyć na dłużej. Zdjęcia w dzisiejszym albumie, to niedziela 6 listopada 2016. Na kilka dni przed powrotem do Polski. Z Hobart wracałem na dzień do Sydney, a potem już Warszawa...
(Dalej…)

Piknik Australijski...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-10, 19:54

Od rana mnie straszyło, że po 15 będzie deszcz, burza, ulewa... Nic z tych rzeczy. Pogoda była jak na piknik. Jak na zamówienie. I pełno ludzi! Głównie miłośnicy Australii, to było widać po uśmiechach na twarzach. No Worries Mate! Wspaniałe popołudnie. Ale na wino wróciłem do domu. Wino na dziś: Jacob's Creek Reserve Shiarz 2013, Barossa Valley, South Australia. Nie mogło być dziś inaczej...
(Dalej…)

Kurki...

Marek | Blog Marka | 2017-06-08, 19:54

Już są! Dziś kupiłem na bazarku pół kilograma. Piękne i smaczne. Poszły do sosu grzybowego. Ten do młodych ziemniaków i kotleta z polędwiczki wieprzowej zrobionej jak schabowy. Palce lizać! Znaczy najpierw umyć ręce, bo licho nie śpi. Ale potem lizać. Rewelacja... Jutro będzie jajecznica z kurkami. Zostaną jeszcze porcje na sobotę i niedzielę. Pomyślę, jak je wykorzystać. Może do dorsza? Pomyślę o tym jutro...
(Dalej…)

Zimno/ciepło...

Marek | Blog Marka | 2017-06-05, 19:54

I kto by pomyślał, że wiosna latoś będzie taka piękna? Trochę zimno i trochę ciepło. Cudownie... Wczoraj zanosiło się na burzę przez połowę dnia. Posypiałem... W końcu miałem swój czas na nicnierobienie, prawda? W chwilach wolnych zrobiłem trochę porządku w płytach. Tylko trochę i za mało. Ugotowałem kalafiora. Był smaczny. Taka po prostu leniwa niedziela. Rano obudziła mnie w "budziku" piosenka "Kwiat jednej nocy", chyba za szybko?
(Dalej…)

Stadion Narodowy...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-06-03, 19:54

Piknik Naukowy. Było jak zwykle słonecznie. Jak w maju... Rano 10 stopni Celsjusza, w środku dnia 25. Jak nic nie uda mi się wyleczyć przeziębienia z Jakuszyc. Ale się nie poddaję. Za to uczulenie minęło. To pewnie była rzodkiewka Karmen. Nowalijki odstawiłem. Do połowy czerwca. Tak na wszelki wypadek. Zeszłoroczne jabłka nadal mi smakują. A kurek ciągle brak. Gdzie te lata, kiedy w maju rosły już prawdziwki?
(Dalej…)

Z Jasnej w świat...

Marek | Blog Marka | 2017-06-01, 19:54

Oczywiście przez Szadek. Odwiedziłem moje liceum. W takich razach zawsze wracają wspomnienia, ale wcześniej pojawia się niepokój. Jak będzie? Było tak, jak chciałem... Nikt z mojej klasy szczęśliwie nie przyszedł na spotkanie. To zawsze stres. A może nie poznam? Spotkanie odbyło się w sali gimnastycznej. W tej samej, gdzie kiedyś podjąłem decyzję, że nie francuski, ale angielski. Bo chciałem rozumieć prezenterów Radia Luksemburg...
(Dalej…)

Lecimy?

Marek | Blog Marka | 2017-05-29, 19:54

Tym razem znowu do Sydney. Ale tylko na zdjęciach. Kolejna wymarzona podróż. To był 4 października roku ubiegłego. Pierwszy raz Qatarem. Rewelacyjnie, bo wylot o 11, a w Sydney następnego dnia około 20. Potem tylko wino ze znajomymi i spać. Przespać noc. Przespałem... Ale następnego dnia piasek w oczach. Nie da się oszukać natury. Ale i tak było nieźle. Dałem radę. North Sydney, żeby zobaczyć miasto od innej strony...
(Dalej…)

WodaWoda

Marek | Moja prywatna lista | 2017-05-27, 20:20

Tak, woda jest najlepszym napojem na świecie. Tak mnie jakoś naszło po dzisiejszym chińczyku. Dwa razy mi się zdarzyło z tą wodą. Dwa razy w Australii. Kata Tjuta, czyli Olgas. Jadę tam autokarem z hotelu. Pan Kierowca radzi, żeby zabrać ze sobą półtora litra wody. "A gdzie ja ją będę nosił!". Kiedy wróciłem do autokaru z wycieczki, myślałem, że mam udar słoneczny. Od razu wypiłem całą butelkę. Najlepszej wody na świecie...
(Dalej…)

Ten złodziej czas...

Marek | Blog Marka | 2017-05-25, 19:54

Leo Ferre napisał piosenkę "Avec le temps" w 1970 roku. Czy pomyślał wtedy, że po 47 latach nadal będą Artyści, którzy będą po nią sięgali? Pewnie nie... Przez te wszystkie lata utwór powracał w niezliczonej ilości wersji. Dalida, Celine Dion, Henri Salvador, Patricia Kaas, Juliette Greco, Abbey Lincoln, Hana Hegerova. A teraz Benjamin Biolay. Dziś w Tonacji Trójki zaśpiewał tę piosenkę dla Zbigniewa Wodeckiego... Zjawiskowo.
(Dalej…)

Pan Zbyszek...

Marek | Blog Marka | 2017-05-22, 19:54

Podziwiałem Go od czasów, gdy grał w zespole Ewy Demarczyk. Potem wspaniała kariera solowa. Piękne piosenki. Zawsze mi się wydawało, że musi być starszy. Ja - nastolatek, On - jednak niewiele starszy. Biorą z naszej półki? Trochę tak. Zbyszek był starszy ode mnie o 4 lata. Podczas pierwszych wywiadów byliśmy na pan. Ale kiedyś zaproponował przejście na ty. Był bezpośredni. Żadnego gwiazdorstwa. Zbyszek już nie żyje...
(Dalej…)

Porcelana...

Marek | Blog Marka | 2017-05-18, 19:54

To był taki nagły wypad z koleżeństwem. Trzy godziny jazdy z Warszawy. Misiek jest dobrym kierowcą, ale najchętniej by słuchał reggae. Dobrze, że Andrut świetnie opowiada dowcipy i inne historie z życia gwiazd. Byliśmy tam tuż po 12. Trzecie śniadanie, dobra kawa i... pooglądać. Boże, jakie tam cuda można zobaczyć. Zapraszam do galerii zdjęć. Podpisy to moje wymysły, proszę mi je tradycyjnie wybaczyć. Trafiło nam się 17.05.17...
(Dalej…)

Rabarbarowy...

Marek | Blog Marka | 2017-05-15, 19:54

Ugotowałem kompot. Ostatni taki piłem w Australii. W Sydney, ale rabarbar był z ogrodu Guni w Hobart. Kompot był pyszny... Ale ten mój warszawski smakuje tak samo. To jeden ze smaków dzieciństwa. Coraz chętniej lubię do nich wracać. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? A niech sobie znaczy! W sobotę jadę świętować 58 urodziny Studenckiego Radia "Żak". To też powrót do młodych lat. Studenckie czasy...
(Dalej…)

Dzień otwarty...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-05-13, 19:54

Ależ to jest energia! No, ale trochę to kosztuje... Kiedy po 4 godzinach mówienia wychodziłem z Myśliwieckiej, nogi jakby były z waty. Coś za coś. Ale warto było spotkać dziesiątki, setki, tysiące? słuchaczy. Trójka ma wyjątkowych słuchaczy, to prawda. Takich, którzy świadomie wybierają radio. I tak niech zostanie, proszę... Wyjeżdżałem z radia tuż po 14. Kolejka oczekujących na "dzień otwarty" robiła wrażenie. Wspaniała sprawa.
(Dalej…)

Maślaki...

Marek | Blog Marka | 2017-05-11, 19:54

To trochę nie do uwierzenia, ale wczoraj na bazarku kupiłem prawdziwe grzyby. Tegoroczne... Maślaki, ale zawsze co grzyb, to grzyb! A że maślaki lubią także robaki, to było tego tak pół na pół. Na dwa obiady. Smaczne były. Ze śmietaną, do młodych ziemniaków. A dziś pierwszy raz kupiłem rzodkiewkę Carmen. Wiosna idzie, nie ma na to rady. Opornie, ale bez odwrotu. Podczas Tonacji nagle wyszło słońce i świeci. Od razu jakoś raźniej...
(Dalej…)

Biathlon...

Marek | Blog Marka | 2017-05-10, 19:54

No to mnie przeziębiło. Kiedy w sobotę wylatywałem z Warszawy były 24 stopnie. Cztery godziny później w Jakuszycach - 6. Było przed 20. Zrobiłem jeszcze spacer w stronę Orlego, potem sauna sucha. Rewelacja... Padłem jak dwie dychy i przespałem do 8 w niedzielę. Po śniadaniu na trasę. Zastanawiałem się, czy dam radę do Chatki Górzystów. Chyba bym nie dał. Poszedłem na Rozdroże pod Cichą Równią, a potem do Orlego...
(Dalej…)

Wyjątkowo zimny maj...

Marek | Blog Marka | 2017-05-04, 20:20

albo piosenki z topu wszech czasów. Polskiego... Gdyby Czytelnik wiedział, co prezenter musi przeczytać podczas takiego niezwykłego spotkania? Wiem, nie muszę wszystkiego czytać. Że piosenki słabe, że kolejność nie taka, a dlaczego "Memento..." ma aż 20 minut? I skąd nagle Mieczysław Fogg? Sto tysięcy cudownych listów i kilka tych, które bolą i które się niestety pamięta. Ale nikt nie obiecywał, że będzie tylko pięknie...
(Dalej…)

Majówka...

Marek | Blog Marka | 2017-05-01, 19:54

"Delilah", moja ulubiona piosenka o maju. Zaraz potem "Za majem maj". I koniecznie "First Of May". To wszystko dziś piękne grało "do południa". "Niech no tylko zakwitną jabłonie" kończy w tym roku 50 lat. A na koniec audycji przypomniałem "Year Of The Cat". Mój numer jeden dokładnie czterdzieści lat temu... I zawsze znajdzie się słuchacz, który zapyta co to było. Chyba po to właśnie jest radio, prawda? Znowu zapytałem retorycznie.
(Dalej…)

Przedostatnie...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-29, 19:54

Tak, to świetny pomysł. Niech każde marzenie będzie przedostatnim. Dziękuję za podpowiedź. Tego się będę trzymał. "Wiosna przyszła i tak". Tutaj jakoś koło 15 nagle zaczęło świecić słońce. Ludzie wyszli na spacery. Z radości... I tak niech już może zostanie. Majowy długi spędzam głównie w domu i radiu, czyli w domu. 1 maja gram "do południa". Jaką piosenką zacznę? 2 maja Polski Top Wszech Czasów...
(Dalej…)

Wyrwane kartki...

Marek | Blog Marka | 2017-04-24, 20:20

Co ja robiłem 24 kwietnia 1982 roku? Jakoś koło dwudziestej siedziałem w studiu L4 na Myśliwieckiej. Przerażony pewnie pytałem sam siebie - i po co mi to wszystko? A potem minęło 35 lat. W dzienniku od 13 kwietnia do 13 czerwca mam... wyrwane kartki. Jakby nie było tego czasu. Pamiętam, że 17 kwietnia w porze Listy było na antenie notowanie zerowe, czyli zestaw propozycji... Namówiłem słuchaczy na "Asfaltowe łąki" grupy ABC. To taki pomost z Listą Przebojów "Studia Rytm"...
(Dalej…)

Eliane Elias...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-22, 20:20

Jej nowa płyta jest jak piękny sen. Jak marzenie... "Dance Of Time" to jakby spoglądanie wstecz. Może dlatego tak mi się ten album podoba. Bo też lubię oglądać się za siebie. Eliane pięknie gra na fortepianie, ale jeszcze piękniej śpiewa. Klasyczne tematy, nie tylko brazylijskie, ale przede wszystkim swoje piosenki. Już mi się chce układać następną Smooth Jazz Cafe. Tak, to moja płyta na dziś. Posłuchać proszę!
(Dalej…)

Biblioteka...

Marek | Blog Marka | 2017-04-20, 19:54

Znowu się udało, znowu było miło. Wczoraj w Skierniewicach. Spotkania autorskie w bibliotekach zawsze się udają. Pewnie dlatego, że na takie właśnie przychodzą czytelnicy książek. Czytanie jest ważne... Kiedy już książki mnie złapały i wciągnęły, wpadłem z kretesem. Uwielbiam się zatopić w czytaniu. Zapamiętać... Tak, żebym stracił poczucie czasu. To daje chyba tylko książka. "Książka w życiu pomaga". I tego się trzymam.
(Dalej…)

Stolica Australii...

Marek | Blog Marka | 2017-04-18, 20:20

280 kilometrów od Sydney. W środku niczego. Sydney - 4 miliony mieszkańców. Melbourne - 4 miliony mieszkańców. Canberra - najwyżej 400 tysięcy. Zbudowana, żeby być stolicą. Mnie się podoba, ale może trafiłem na dobrą pogodę? Na pewno na wspaniałych Polaków, którzy tam mieszkają. Nocleg w trzygwiazdkowym hotelu kosztuje 200 dolarów, czyli 600 złotych. "To nie są tanie rzeczy!" Tak, Canberra jest być może najdroższym miastem Australii?
(Dalej…)

Wielki Piątek...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-14, 19:54

Muzyka Ciszy grana rano brzmi inaczej. Mam jednak nadzieję, że ładnie grało. Dla mnie to było duże wyzwanie. Przyznaję... Wielki Piątek znowu między deszczami. Ale miasto już wyludnione. "Pusto, jak w Wielki Piątek na Myśliwieckiej". "Zdrowych i wesołych świąt". To dziś słyszałem najczęściej na korytarzach radia. Dziś przyszły dwa mazurki. Jeden z Miasta, drugi z Bydgoszczy. Dziękuję, zabiorę je do Szadku i Sieradza...
(Dalej…)

Trzy tygodnie temu...

Marek | Blog Marka | 2017-04-13, 20:02

Byłem z Aliną w Keukenhof. Alina mi dziś o tym przypomniała, więc - jestem z tekstem. Ale głównie ze zdjęciami. I widzę, że to jeszcze nie ostatnia tam wizyta. Piękny był dzień, otwarcie parku. Twarz wystawiałem do słońca. Pachniało, jak w raju. Kilka tysięcy kroków. Dokładnie 14 067 tego dnia. Znaczy 11 kilometrów...
(Dalej…)

Deszczowa środa...

Marek | Blog Marka | 2017-04-12, 19:54

W środy prawie zawsze nic nie muszę. Lubię środy... I wtedy niech nawet pada deszcz. Bo bardzo potrzebny. Zieleń jest coraz piękniejsza. Jak malowana. Idą święta. Bazarek pęka w szwach. Jakby święta miały trwać dwa tygodnie, a nie dwa dni. Tacy jesteśmy. Dziś na Myśliwieckiej był kiermasz wyrobów wielkanocnych. Dałem radę. Tym razem asertywność 10! Nie kupiłem niczego, choć widoki i zapachy kusiły. Bo jak się kupi, trzeba będzie zjeść...
(Dalej…)

Zalatany...

Marek | Moja prywatna lista | 2017-04-10, 19:54

Porwało mnie i nosi. W trzy tygodnie: Barcelona, Amsterdam, Katowice, Toruń, Bydgoszcz, Poznań, Wrocław... Do Wrocławia i z Wrocławia leciałem "Ptasim mleczkiem". Smacznie. Qantas przed Igrzyskami w Sydney malował samoloty motywami sztuki aborygeńskiej. Też ładnie... 40 minut do Wrocławia Bombardierem, to ja mogę. Tak lubię. W Mediatece na Placu Teatralnym było wspaniale. Na wszystkich pozostałych spotkaniach też...
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN