Jeśli dziś wtorek, to powinienem być w Belgii...

Marek | Blog Marka | 2010-08-31, 17:55

Albo w Amsterdamie. A jestem w Warszawie... Trzy dni urlopu wykorzystuję na załatwienie spraw, na które nigdy nie mam czasu. Niby takie tam drobiazgi, ale kiedyś trzeba je załatwić. Chyba jednak wybrałem słaby czas na jeżdżenie po mieście. Nagle przypomniałem sobie, że skończyły się wakacje, a na dodatek Warszawa jest zawsze sparaliżowana, kiedy pada deszcz. Dziś pada... I jest jak w listopadzie. No to na zdjęciach Amsterdam z listopada.
(Dalej…)

To jest mój sen...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-28, 19:29

Powraca do mnie sen, że nie mogę znaleźć samochodu. Wiem, że gdzieś zaparkowałem, ale we wszystkich znajomych miejscach go nie ma. Strzelam kluczem dookoła. Może da znaki. Nie daje. Ostatniej nocy wręcz ktoś skradł moją "strzałę". Czy to coś może znaczyć PanieDoctorze? Porozmawiałbym o snach z Edytą Bartosiewicz, ale Ona na razie bardzo zajęta. Dzisiejszy koncert Edyty na Wyścigach ma się zacząć po 23. Byle tylko nie lał deszcz...
(Dalej…)

Jakby jesień?

Marek | Blog Marka | 2010-08-26, 18:48

Dynamiczne warunki pogodowe. Oj tak. Jeszcze wczoraj było lato. Ostatniej nocy jednak chyba mnie trochę przeziębiło. Znaczy są już zimne noce, chłodne ranki. Za to na bazarek wróciły prawdziwki... "Jesień idzie, nie ma na to rady" - to z piosenki z dawnych lat studenckich. Na zdjęciach droga do Josephine Lake. Kolejne wspomnienie sprzed dwóch lat. Samo ładne. I jak kolorowo. A jak mało ludzi? "PanMarku, dlaczego Pan nie fotografuje ludzi?". Tak wyszło...
(Dalej…)

Miasta na O: Olsztyn...

Marek | Blog Marka | 2010-08-23, 19:09

Festiwal Podróżniczy? Czemu nie... Odbywał się w weekend w Olsztynie. Przyszło zaproszenie, to i pojechałem. Nie wszystko przewidziałem, ale o tym potem. Było pięknie i kolorowo. Jak widać na zdjęciach. Pogoda oszczędziła nam burz, nawałnic, ulewy, gradobicia. Nam oszczędziła, innym nie. Kiedy widzę w tv obrazy z wczoraj, nie bardzo mogę w to uwierzyć. Byłem tuż obok. W Olsztynie pogoda była w sam raz. Taka trochę australijska, ale miałem mówić o moich podróżach w tamte strony, więc było dobrze...
(Dalej…)

Taka sobota...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-21, 18:42

Taka piękna sobota! Oj, gdybym dziś rano wyruszył z Jakuszyc przez Orle, to pewnie bym doszedł aż do Chatki Górzystów na naleśniki z jagodami albo do Jizerki na knedliki z gulaszem. Wszystko było odpowiednie do takiego spaceru. Temperatura, wiatr, przezroczystość powietrza... Rozmarzyłem się tak już od wczoraj, kiedy pogoda była podobna. A tu sobota = robota. Na dodatek "ci wspaniali mężczyźni w swych szybkich samochodach" śmigali po mieście, więc się obszedłem smakiem chińczyka.
(Dalej…)

Przesyłka z potwierdzeniem odbioru...

Marek | Blog Marka | 2010-08-18, 18:18

Wiem, że to przydatna usługa poczty, ale najgorsza z możliwych. PanListonosz jeszcze nigdy nie zastał mnie w domu. Zawsze przychodzi jakoś około 13. Trzeba więc gnać na pocztę, żeby przesyłkę odebrać. Dziś miałem szczęście. Cztery numerki przede mną zrezygnowały, czekałem więc nie dłużej, niż 10 minut. I tak nie wiem, jak PaniZOkienka odnajduje odpowiedni list. Widzę miliony podobnych, a pani cierpliwie szuka. Nie zawsze krótko. Nie lubię chodzić na pocztę...
(Dalej…)

Elvis...

Marek | Blog Marka | 2010-08-16, 18:18

Trzydzieści trzy lata temu umarł król rock & rolla. Miał 42 lata. Wyglądał na 62. Właśnie miał zaczynać kolejną trasę koncertową... Coś tak jak Michael. Były mąż córki Elvisa. Ot, takie przypadki. A może przeznaczenie? 16 sierpnia 1977 roku byłem w Wiedniu. W drodze powrotnej z Włoch. To te moje czarno białe zdjęcia. Na wystawach sklepów z płytami prawie wyłącznie Elvis Presley. Nie bardzo wiedziałem dlaczego. Po powrocie do Warszawy dowiedziałem się o Jego odejściu...
(Dalej…)

Powrót nad Hidden Lake...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-14, 20:02

Upał. Mój samochód pokazał dziś 35 stopni... Dwa lata temu byłem w Stanach Zjednoczonych i odkrywałem takie piękne miejsca, jak Ukryte Jezioro. To było w Montanie. Fajny kawałek świata. Zakupy bez podatku. Dolar słabo wtedy stał, więc płyta kompaktowa kosztowała nie więcej niż 30 złotych. Wydawać, wydawać, wydawać... kasę! I to robiłem. Walizki powrotne były zdecydowanie za ciężkie. Ale jaki to miły ciężar? A widoki? Proszę popatrzeć, bo trochę niewiarygodne...
(Dalej…)

Prawdziwki...

Marek | Blog Marka | 2010-08-11, 19:19

Dziś na bazarku były po 35 złotych za kilogram. Nie kupiłem, bo mam jeszcze te robaczywe z poniedziałku. Prawie robaczywe. Tak się umówiliśmy. Przypomnę przepis na najsmaczniejsze prawdziwki, ale to na koniec. Dziś ciąg dalszy zdjęć z Augustowa. Złapało mnie trochę, kiedy Ula Dudziak zaśpiewała spontanicznie. Też chciałem być spontaniczny. Jak wypadłem? Jak z obrazka... Zdjęcia robił Pekał. Wszystkie poza tymi z zachodem słońca. Te są moje.
(Dalej…)

Augustowskie noce...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-09, 18:18

Noce parne, gorące. Było tak jak w piosence sprzed 44 lat. Za gorąco, ale pięknie. Okoliczności przyrody. Lista, Markomania, Słuchacze... Ci ostatni jak zwykle najważniejsi. Jak było? Dla mnie bardzo, bardzo intensywnie. Lista prowadzona ze sceny, kiedy WSZYSTKO widać, nie jest zadaniem najłatwiejszym. Po krótkiej, parnej nocy następna audycja. Łatwiejsza, bo nie ze sceny. Nad Neckiem. Gwiazdy śmigały na nartach, ja grałem piosenki...
(Dalej…)

Pstrykanie...

Marek | Blog Marka | 2010-08-05, 18:56

Czytelniczka napisała, że zdjęcia są atrakcyjne tylko dla ich autora. 99.9%... Ta mała reszta, kiedy uda się zachwycić nie tylko siebie, to są dzieła sztuki. A nie trzeba było tak wcześniej? To po co to całe moje cykanie? Dla siebie... Bo ja lubię wracać do miejsc ulubionych, choćby na zdjęciach. Lubię wspominać. Dziś pstrykanie w Melbourne. Trzy ostatnie dni mojej podróży sprzed roku. Pierwszego dnia pogoda była w sam raz na pstrykanie...
(Dalej…)

Przystanek Woodstock...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-08-02, 19:19

To były bardzo intensywne godziny. W sobotę po audycji w pociąg i do Rzepina. Stamtąd już tylko półtorej godziny jazdy do Berlina. W przedziale siedziałem z Panem Markiem Piwowskim. Po krótkiej rozmowie (bałem się zapytać, czy nakręci "Rejs Dwa") wzięliśmy się za czytanie. Ja kompletnie wpadłem w "Zaginiony symbol" Dana Browna. W zasadzie żałowałem, że tuż po 21 dojechaliśmy do Rzepina. Po drodze "piękna nasza Polska cała". Oj, jaka piękna!
(Dalej…)

Jeszcze trochę Bungle Bungle...

Marek | Blog Marka | 2010-07-29, 18:28

Dzisiaj będzie o tym, jak pięknie mija nam czas. Odwiedziła mnie na Myśliwieckiej MiłaPani, żeby mnie przepytać o filmy. Moje ulubione. Aktorki, aktorzy, obrazy, muzyka, przeboje... A ile mamy czasu, zapytałem? Uśmiechnęła się i powiedziała: za mało. Tak, mamy za mało czasu. Na wszystko. Ostatni raz w kinie w Warszawie (pomijam "Beats Of Freedom"), tak, żeby iść tam specjalnie, kupić bilet, byłem na "Liście Schindlera". Znaczy jakieś 16 lat temu?
(Dalej…)

13 stopni Celsjusza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-26, 17:17

Tyle rano mi pokazał mój samochód. Na pewno nie kłamał. Lało jak z cebra. Bazarek prawie pusty. Poniedziałki takie są, pomyślałem, nie kupując czereśni, kurek i innych pyszności. Dziś imieniny Anki i Grażyny. Wszystkim Czytelniczkom najlepszego od NieDźwiedzia. Ale to od tej Anki zimne wieczory i ranki? Nareszcie... Lubię gorączkę w powietrzu, ale chyba łatwiej przeżyć, gdy otacza nas miły chłodek. Za to na zdjęciach z Mitchell Platteau jest ciągle plus 30...
(Dalej…)

Wesele...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-25, 15:51

Miłość jest piękna. Żenił się wczoraj mój siostrzeniec. Ślub w małym garnizonowym kościele w Sieradzu był tradycyjny. Magda i Marcin wyglądali jak szczęście. Jak 200% szczęścia, bo po ślubie odbył się chrzest ich Basi. Wesele było w restauracji. Bogate... Także intensywne i męczące, szczególnie dla WujaMarka. Stara kość... Dzisiaj odsypiam. I oglądam zdjęcia sprzed roku. Mitchell Platteau. Proszę pooglądać.
(Dalej…)

Two Hands Wines...

Marek | Blog Marka | 2010-07-22, 18:35

Wczoraj testowałem wino. Karkołomny pomysł przy 30 stopniach Celsjusza, ale w klimatyzowanym barze daliśmy radę. Pogoda australijska. Po prostu... Tam latem takie dni, jak te ostatnie to codzienność. U nas niecodzienność... Chyba się rozpływam. W sprawie testowania wina Warszawę odwiedził Phil Kightley - General Manager winiarni z McLaren Vale. Nie trzeba mnie było dwa razy zapraszać!
(Dalej…)

Rok temu byłem w Broome...

Marek | Blog Marka | 2010-07-19, 18:18

Odwiedzili mnie dziś w radiu Maxi i Marty. Bardzo sympatyczna para muzyków z Melbourne. Sześć lat temu wydali debiutancką płytę jako Asleep In The Park. Teraz nazywają się The On Fires i właśnie zrealizowali drugi album "Betrayer". Grają swoją muzykę na całym świecie. Głównie w Australii, Stanach Zjednoczonych i Europie. Też bym tak chciał. No tak, ale ja nie umiem śpiewać. I zapomniałem jak się gra na akordeonie...
(Dalej…)

Niebo skąpi...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-18, 12:12

... suchej ziemi kropli deszczu. Przynajmniej w moim małym świecie. Na bazarku kupiłem zatrwian. To tak, jakby jesień była juz za rogiem. Akacje na mojej ulicy opuszczają już żółte liście. A wszak jest "żółty jesienny liść" prawda? Za szybko, za szybko... Wczoraj podczas jazdy z Warszawy do Szadku (jednak Szadku, choć chyba poprawnie jest Szadka), samochód pokazywał ciągle 36.6... Znaczy śnieżne zdjęcia z Cradle Mountain nie schładzają?
(Dalej…)

Grunwald...

Marek | Blog Marka | 2010-07-15, 18:56

600 lat później. "Krzyżacy" odnowieni. Chyba się skuszę, żeby film zobaczyć jeszcze raz, choć zawsze mnie ogarnia smutek, kiedy w obrazie umiera Danuśka. Zawsze mogę wtedy wyłączyć film. Tak jak robię w przypadku "Miasta aniołów", kiedy Meg Ryan wsiada na rower. Tak mam... Odwiedził mnie dziś w radiu Jurek Grunwald (od 1410 na listach przebojów!). W sobotę jedzie do Berlina na koncert TOTO...
(Dalej…)

Sydney zimą...

Marek | Blog Marka | 2010-07-12, 19:19

Zawsze latam do Australii, na ten koniec świata po lato, wakacje, upał... Tym razem Australia jest u nas. Ale nie o to mi chodziło! Tam takie upały, jak te, które do nas dotarły, to prawie codzienność. A jednak inaczej je tam znoszę. Może to wakacje tak działają? Tutaj wymiękam. Także dlatego sięgam po zdjęcia sprzed roku. Dziś Sydney widziane z wody. Bardzo proszę...
(Dalej…)

Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2010-07-11, 18:18

Kto wchodzi, ten ma! Rok temu 10 lipca był piątek. Gunia poszła do pracy, a ja z Pirackim na wyspę. Ale to był dzień! Na zdjęciach wygląda, jakby było lato. A to zima akurat. Śnieg miałem zobaczyć za kilka dni, w górach... Dziś w Warszawie nadal upał. Przypomniał mi się film, w którym zagrali między innymi Starsi Panowie Dwaj. Popijam wodę, jem tylko zimne jedzenie, nie wychodzę z domu. Wspominam...
(Dalej…)

Wyspa Kangurów...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-10, 20:20

Tak, to ostatnia porcja zdjęć z Kangaroo Island. Minął rok... Kiedy patrzę na fotografie, trudno mi uwierzyć, że tam byłem. Zawsze tak mam. Chyba dlatego tak lubię wspominać. Mamy australijskie upały. Dają się we znaki. Jest lato, więc musi być gorąco! Ale żeby aż tak? Na dodatek 16 letni remont w moim blocku trwa. Nie jestem z tych awanturujących się, ale przed 17 zacząłem pukać w kaloryfer. Podziałało...
(Dalej…)

Ocieplanie...

Marek | Blog Marka | 2010-07-08, 18:18

Od kilku dni trwa ocieplanie mojego bloku. Potrwa jeszcze tydzień. Nie wiem, jak to zniosę. Nie da się otworzyć okna, bo dom zasypują malutkie cząsteczki styropianu. Szczególnie w taki wietrzny dzień, jak dziś. Jak mus to mus! Mamy śnieg w środku lata. Można przywyknąć. Człowiek umie się przystosowywać. Nawet do takich ekstremów, jak ocieplanie blocku. Zgodnie z obietnicą na zdjęciach wracamy na Kangaroo Island...
(Dalej…)

Upał / burza...

Marek | Blog Marka | 2010-07-06, 18:31

Myślałem, że lepiej znoszę upały. Znosiłem... To chyba minęło. Wczoraj i dziś było strasznie. Język mi się plątał, myśli uciekały. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? A potem spadł upragniony deszcz. Jeszcze tak niedawno "znienawidzony". Przed chwilą była powódź, teraz grozi nam susza. Dziwnie jakoś. Niedzielne odwiedziny w Szadku i Sieradzu bardzo się udały. Zdjęcia przyrody stamtąd...
(Dalej…)

ORANJE!!!

Marek | Moja prywatna lista | 2010-07-03, 17:57

Pokonać Brazylię - bezcenne... Cieszyłem się wczoraj ze zwycięstwa Holendrów, jakby nasi wygrali. Dla mnie mała radość, a w Holandii pewnie jeszcze świętują. Szkoda, że mnie tam nie ma. Mam bilet do Amsterdamu na koniec sierpnia. Też dobrze. Sporo pomarańczowego na dzisiejszych zdjęciach. To ciągle Kimberley National Park. Tym razem pamiątki ze spaceru do Little Palms Gorge. Z tradycyjnej kliszy...
(Dalej…)

Miasta na W: Wrocław...

Marek | Blog Marka | 2010-06-30, 18:27

W zasadzie powinno być: piękny Wrocław. Bo taki po prostu jest. Zawsze tam jadę "po drodze" albo jak po ogień. Tym razem było prawie podobnie. Po spotkaniu w Masali nie było już powrotnego samolotu do Warszawy. Stąd krótka noc w Art Hotelu. Kolejne piękne miejsce. Noc za krótka... Ale po kolei. W jednym z poprzednich wcieleń byłem Hindusem, więc bardzo się ucieszyłem, że w poniedziałek polecę do Wrocławia, żeby zjeść coś hinduskiego. Było pyszne...
(Dalej…)

Zwyczajny aparacik...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-26, 19:09

a jak pięknie pokazuje. Tydzień temu zaprosiłem Czytelników na jeszcze jedną wycieczkę po Kimberley National Park. Tam jest tak niezwykle i pięknie, że zdjęcia robiłem dwoma aparatami. Tradycyjnym i nowoczesnym. Dziś pokazuje to miejsce z kliszy fotograficznej. Barwy są chyba nawet bardziej intensywne. Ale może to mi się tylko wydaje? Jak zwykle bez retuszu, ale także bez zbliżeń...
(Dalej…)

Miasta na G: Gdańsk...

Marek | Blog Marka | 2010-06-24, 18:18

B jak biblioteka. Ciekawe dlaczego spotkania autorskie w bibliotekach zawsze są bardzo miłe, zawsze się udają? Może ludzie, którzy czytają książki są bardziej ciekawi ludzi i świata? Zaczęło się chyba od biblioteki w Jastrzębiu Zdrój, a potem... poszło! I tak do wczoraj, kiedy poleciałem do Gdańska na takie spotkanie. Samolot tam o 13.55. Wylot trochę spóźniony, ale Embraer szybko leci. Jak strzała...
(Dalej…)

Lato przyszło...

Marek | Blog Marka | 2010-06-21, 19:19

O 13 z minutami. Cały dzień się zanosiło na deszcz, ale tutaj u nas w Warszawie nie padało. I dobrze. Deszczu na razie mamy dosyć. Chyba zaczynam myśleć o dalekich krajach. Może ten koncert w Chicago tak mnie zainspirował. Michael McDonald, Donald Fagen i Boz Scaggs na jednej scenie. Zaglądnąłem do albumów ze zdjęciami z Ameryki. Dzisiejsza porcja wspomnień to droga powrotna z Glacier National Park do Salt Lake City.
(Dalej…)

Wyśnione zdjęcia...

Marek | Moja prywatna lista | 2010-06-19, 19:42

Od jakiegoś czasu wraca do mnie sen o tym, że jestem w jakimś najpiękniejszym miejscu na ziemi i nie mogę zrobić zdjęć, bo właśnie aparacik odmawia mi posłuszeństwa. Widzę, że za chwilę zajdzie słońce, skończy się świat i światło, a ja nie mogę sobie poradzić z czymś, co zawsze było niezawodne. Nie najlepiej... A może gdzieś we śnie, w niewiadomym miejscu zostawiłem "zagubiony aparat"?
(Dalej…)

Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN