Taka sobie środa...

Marek | Blog Marka | 2009-04-15, 17:22

Niby świeci piękne słońce. Świat się budzi do życia. Za dwa dni polska premiera albumu Basi "It's That Girl Again". Za oknem cudowny kwiecień. Żyć się chce... Znaczy tak być powinno. Ale jakoś tak dziwnie. Wszystko dziwi, nie cieszy nic. "Innej pory nie będzie". A może to jakaś tęsknota? Tak, to musi być to. W celu poprawienia zakupiłem bilet do Szklarskiej...

Musi się udać. Tam zawsze się udaje! Tegoroczny majowy weekend jakiś taki ubogi w wolne dni, ale po pierwszomajowej liście i „złotych, słodszych…” w sobotę – lecę. Wygospodaruję ze 4 dni na spacery w Izery. Kto ze mną? Tam zawsze jest tak, że można się zagubić w górach i nie spotkać „żywej duszy” przez cały dzień.
Święta, święta i już po. Na szczęście…W niedzielę jechałem do Sieradza (wiosenne zdjęcia z ogrodu mojej siostry) . Podróż jak z marzeń. Bez TIRów po drodze. Jazda jak ta lala. W aucie słuchanie płyt. Wszyscy na B. Bednarz, Basia, Botti… Od płyty Beaty „Pasja Miłości” nie mogę się uwolnić, choć już po Wielkanocy. Basia śpiewała mi kilkanaście razy „Blame It On The Summer”. Kilkanaście lat temu to byłby hit w Billboardzie. Chris Botti zagrał koncert w Bostonie z Boston Pops pod Keithem Lockhartem. Duża sprawa… Koniecznie proszę posłuchać. Wśród gości na płycie między innymi Sting, Yo-Yo Ma, Josh Groban, John Mayer. Same cuda. Jak dobrze, że zawsze gdzieś obok jest muzyka. I książki. Zakupy są dobre na chandrę, wiosenne przesilenie, czy jak to tam nazwać. Kobiet kupują buty, kosmetyki albo ciuchy. Mnie dobrze robią książki i płyty. Na przykład „Lektor” Bernharda Schlinka albo „Ława przysięgłych” Johna Grishama. Poczytam do poduszki w Szklarskiej. Tam na dodatek będą jeszcze między innymi sauna, basen, Sasza… Oj, już się nie mogę doczekać! Wcześniej jednak cudowne dwa tygodnie zwykłych, szarych dni, które tak lubię. Szarych? Jutro spotkanie w sprawie nowej wyprawy do Australii, wizyta Gienka, zapytam, czy w „Lesie” da się podłączyć „laptoka”. W przyszłym tygodniu Szadek… Oj, chyba za daleko wybiegam. Będę donosił o tej codzienności w następnych spotkaniach. Słabo w tym tygodniu z głosami na listę. To poproszę o wypowiedź na www.zloteprzeboje.pl Czy Basia pokona Depeche Mode? Zapytał jakoś bez przekonania… Na głosy czekam do piątku do godziny 13. No i serdecznie pozdrawiam!

Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...
Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...
Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...
Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...Taka sobie środa...

Pozostałe wpisy
» Czytanie jest ważne... (2017-09-21, 19:54)
» W deszczu, w słońcu... (2017-09-18, 19:54)
» Kompot wieloowocowy... (2017-09-16, 19:54)
» Australijczyk... (2017-09-14, 19:54)
» Babie lato... (2017-09-11, 20:02)
» September Morn... (2017-09-09, 19:54)
» Opole... (2017-09-07, 19:54)
» Żeby już do szkoły... (2017-09-04, 19:54)
» Pod jesień... (2017-09-02, 19:54)
» Zima... (2017-08-31, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN