Nieba dwa...

Marek | Blog Marka | 2019-08-14, 19:54

Najpierw niebo zimowe, bo zdjęcia z tego dnia, kiedy w Cradle Mountain było tyle śniegu. Następna porcja to listopadowe lato. Groźnie wyglądało, ale nie spadła kropla deszczu. Od pierwszego do ostatniego zdjęcia minęło niewiele ponad pół godziny. Piękne wspomnienia z Tasmanii. Czytelnik zapyta, co ja taki hojny i wylewny? Bo jutro jadę do Zamościa i nie wyświetlę się tutaj pewnie do niedzieli...




Temperatura spadła poniżej 20 stopni i miałem ochotę na rosół. Bazarek świeci pustkami, a tam gdzie otwarte – pełno klientów. No tak, jutro święto. Trzeba kupić jedzenia, jakby miała być wojna. A później się je wyrzuci. Wiem, co piszę. Prawie codziennie wyrzucam śmieci i widzę torebki plastyczne pełne czerstwego pieczywa. Dalej nie zaglądam. Nie chcę wiedzieć wszystkiego. W moim rodzinnym domu nie wyrzucało się jedzenia. I jak tak żyję... A przynajmniej się staram.
Staram się „oczyszczać” moją kolekcję płyt. I już prawie się pozbyłem albumu „What’s Inside: Songs from Waitress” Sary Bareilles (2015). Jak dobrze, że wrzuciłem album do odtwarzacza. Słucham go trzeci raz i... zostaje! Tak będę robił, przed pozbyciem się – posłucham.
Sara debiutowała w 2004 roku. Największy przebój „Love Song” wylansowała trzy lata później. „What’s Inside” to jej piąta płyta. Nowa, „Amidst the Chaos” (2019). Muszę ją mieć...
Jeden do jednego, bo posłuchałem wcześniej albumu: Joshua Payne „Your Love, My Love” i... nie muszę go mieć. Tenor, trochę w klimatach Grobana. Michael Omartian produkował, a Josh sięgnął między innymi po takie klasyki jak „If You Leave Me Now”, „Let It Be Me”, czy „If”, ale ja wolę wersje już dobrze mi wcześniej znane. Ktoś ma ochotę? Poproszę o sygnał na radiowy adresik...
PS: starałem się oglądać kolejny festiwal w Sopocie. Tylko przez chwilę. Zestarzałem się, jak diabli. A Grażka ciągle piękna i wspaniała!

Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa...
Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa...
Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa...
Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa...
Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa...
Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa... Nieba dwa...

Pozostałe wpisy
» Zachodźże słoneczko... (2019-11-12, 19:54)
» Strefa ciszy... (2019-11-09, 19:54)
» Dom Gaudiego... (2019-11-07, 19:54)
» Nad wodą... (2019-11-05, 19:54)
» Wszędzie dobrze... (2019-11-04, 19:54)
» Barcelona... (2019-10-28, 19:54)
» Uluru... (2019-10-26, 19:54)
» Zmierzch... (2019-10-24, 19:54)
» Świtem bladym... (2019-10-21, 19:54)
» Leniwa niedziela... (2019-10-20, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN