Supertramp...

Marek | Blog Marka | 2019-05-24, 19:54

Czasem "napadnie" mnie jakaś płyta. Zupełnie bez powodu... Dziś wpadł mi w oko album "Even in the Quietest Moments" grupy Supertramp. Słucham i słucham. Było dobrze. 1977 rok. Grupa powstała 50 lat temu w Londynie. Od razu miała dwóch liderów. Roger Hodgson i Rick Davies podpisywali wszystkie utwory, obaj śpiewali. No i jak to w takich razach bywa (Beatles, Pink Floyd), rozeszło im się. W 1983 roku. Roger nagrywał solo, Rick został samodzielnym liderem grupy...



Wielki komercyjny sukces przyszedł w 1979 roku wraz z albumem „Breakfast in America”. Na tej płycie jest ich największy singlowy przebój „Logical Song”. Sprzedano na świecie ponad 20 milionów egzemplarzy tego wydawnictwa. Lubię solowe albumy Hodgsona, ale lubię też Supertramp pod wodzą Daviesa. Grupa rozwiązuje się, a potem wraca na rynek. Od 2015 roku znowu koncertują, ale od 2002 roku nie było nowych nagrań. Właśnie słucham płyty „Slow Motion”, jak na razie ostatniej w dyskografii zespołu. Też dobrze brzmi. Chwilami jakoś blisko Steely Dan, ale wcale mi to nie przeszkadza. Supertramp jest super! A, jeszcze jedno wspomnienie. Monte Carlo, dobry hotel z widokiem na stadion? Z kieliszkiem wina wychodzę na balkon, a na stadionie trwa właśnie koncert Supertramp. Dla mnie bez biletu. Widać było mało, ale słychać wyśmienicie. A następnego dnia na basenie hotelowym spotkałem Jona Andersona. Światowe życie! Jak to w Monte Carlo...
Wczoraj po 20 zadzwonił znajomy, żeby mi powiedzieć, że zdjęcia robione tradycyjnym aparatem, takim na klisze – są lepsze. Tak, ale ja już nie mam takich aparatów. Minął ich czas... Może trzeba jednak pomyśleć o nowym zakupie? Bo rzeczywiście te zdjęcia ciągle robią wrażenie. W dzisiejszym albumie to pierwsza 8. Dalej już „nowoczesność”. Też piękna... Bo to ciągle „Australijczyk” i odrzuty...
PS: jak dobrze, że mamy wspomnienia, prawda?

Supertramp...Supertramp...Supertramp...Supertramp...
Supertramp...Supertramp...Supertramp...Supertramp...
Supertramp...Supertramp...Supertramp...Supertramp...
Supertramp...Supertramp...Supertramp...Supertramp...
Supertramp...Supertramp...Supertramp...Supertramp...
Supertramp...Supertramp...Supertramp...Supertramp...

Pozostałe wpisy
» Pan Samochodzik... (2019-09-16, 19:54)
» Białystok... (2019-09-14, 19:54)
» Chybił trafił... (2019-09-13, 19:54)
» Red Box... (2019-09-12, 19:54)
» I wtedy zaczął padać deszcz... (2019-09-09, 19:54)
» Mount Nelson Lookout... (2019-09-05, 19:54)
» Z tęsknoty... (2019-09-02, 19:54)
» Kraków, Kraków, Kraków... (2019-09-01, 19:54)
» Niespodziewany koniec sierpnia... (2019-08-29, 19:54)
» Są takie dni... (2019-08-27, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN