Miasta na J...

Marek | Blog Marka | 2019-03-04, 19:54

Jelenia Góra, niedziela 17 lutego 2019. Po drodze z Wrocławia do Szklarskiej Poręby. Piękna niedziela... Rano na lotnisko. Po drodze puste miasto. Na lotnisku sporo podróżujących, ale odprawa odbyła się szybko. Lot do Wrocławia ekspresowym bombardierem. Pizza u Anki świetna. Plus ciacho. No tak, początek podróży i już za dużo jedzenia. Krótkie wakacje... W Jeleniej spacer po starówce. Szczęśliwie w najlepszej pączkarni w mieście pączki właśnie się skończyły...




Latte z bardzo gorącym mlekiem było OK. Na dworcu autobusowym przywitanie z Gunią. Nie, nie jechała autobusem z Hobart do Jeleniej Góry... Szybko do hotelu w Szklarskiej, a następnie gołąbki Grażki i „długie rodaków rozmowy”. Bardzo sympatycznie... Trzy tygodnie temu.
Lubię poniedziałki. Prysznic tuż po 6. Na śniadanie kanapka z żółtym serem. Nie umiem się odzwyczaić od chleba (od żółtego sera też...). 7.30 wychodzę z domu... Jazda do radia szybko. Jakby jeszcze były ferie zimowe. Ładnie grać „do południa”. Zawsze się staram, a że nie wszystkim się podoba? Life is All About Choices. Antek Sojka lubi wiersze Haliny Poświatowskiej. Po audycji nie muszę iść na bazarek, bo „wszystko mam”. Słońce świeci, a więc kroki. Na dwa razy. I już jest 14 tysi. Wystarczy na dziś.
Płyta na dziś: Citizen K „Second Thoughts” (2017). Jakiś czas temu zaczynałem od “Citizen K III” i to było jak najlepsze Radio Kalifornia. Potem doleciały ze Szwecji wcześniejsze albumy Artysty. Dziś przyszła pora na drugi album. Dwa dyski. I tu zaskoczenie. To nie jest muzyka spod znaku rocka kalifornijskiego. Słucham, słucham, słucham... i nie mogę sie nadziwić. Zwłaszcza pierwsza płyta to jakby „zagubione taśmy grupy Genesis” z lat 1976 i 1977. Z czasów „A Trick of the Tail” i „Wind & Wuthering”. Głos Collinsa trochę inny, ale reszta pasuje... Niesamowita, piękna podróż. Aż się boję włożyć do odtwarzacza pierwszej płyty „Somewhere Up North” z 2009 roku. Zostawię ją na inny czas.
PS: Pan Marcin Lewandowski wczoraj wykonał mistrzostwo świata, choć to były mistrzostwa Europy... Cudowne wzruszenia, dziękuję.

Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...
Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...
Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...
Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...
Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...
Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...Miasta na J...

Pozostałe wpisy
» Pan Samochodzik... (2019-09-16, 19:54)
» Białystok... (2019-09-14, 19:54)
» Chybił trafił... (2019-09-13, 19:54)
» Red Box... (2019-09-12, 19:54)
» I wtedy zaczął padać deszcz... (2019-09-09, 19:54)
» Mount Nelson Lookout... (2019-09-05, 19:54)
» Z tęsknoty... (2019-09-02, 19:54)
» Kraków, Kraków, Kraków... (2019-09-01, 19:54)
» Niespodziewany koniec sierpnia... (2019-08-29, 19:54)
» Są takie dni... (2019-08-27, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN