Miasta na Ł: Łódź

Marek | Blog Marka | 2008-10-22, 17:20

Marzy mi się całodniowa sesja fotograficzna w Łodzi. Tak, żebym mógł odwiedzić wszystkie miejsca ulubione. Po 30 latach. I żeby była taka pogoda, jak przedwczoraj, kiedy robiłem te zdjęcia. Miałem tylko chwilę, ale i tak udało się złapać kilka pięknych widoków. Już jakiś czas temu Kinga zaprosiła mnie do Pałacu Młodzieży w Łodzi na spotkanie młodziaków (14-17 lat), którzy w przyszłości zastąpią nas. Dziennikarzy prasy, radia i telewizji... Spotkanie wypadło w poniedziałek 20 października.

Łódź to moja młodość, czas studiów, pierwsza praca. Teraz już tylko same piękne wspomnienia. W Rozgłośni 30 lat temu założyłem „klub łasucha „Korylek”. Przy wypłacie honorariów (chyba 12 każdego miesiąca) stawiałem skarbonkę, a potem załatwiałem „aprowizację”. Niedaleko radia był sklep firmowy „Wawela”. Nie zawsze dało się tam kupić to, co teraz na każdym bazarku prosi się o zakupy, ale wyrobiłem sobie znajomości i udawało się nabyć śliwki w czekoladzie, czy właśnie „korylki”. Takie w kształcie muszelek z orzechowym nadzieniem. „Wawel” już ich nie produkuje. Za drogie i się nie opłaci. Ostatni kilogram tego delikatesa kilka lat temu załatwił mi kolega Andrzej z Krakowa, bo Jego Żona w „Wawelu” pracowała. Czekoladki były już tylko w „opakowaniu zastępczym”, ale smak ich musi ze mną zostać już na zawsze. Tak, jeszcze ten smak pamiętam, choć ostatnio ze słodyczy to najchętniej zjem śledzia. Potrzeby i gust zmieniają się jak widać także u Niedźwiedzi…
Tak sobie o tym wszystkim myślałem jadąc w poniedziałek do Łodzi na spotkanie z Kingą w Pałacu Młodzieży. Kinga wszystko załatwiła, nawet najpiękniejszą na świecie pogodę. Piotrkowska zalana słońcem. Latte po drodze… Zdjęcia z przygodnie napotkanymi słuchaczami. Za mało czasu, ale to już ustaliliśmy. Ten czas za szybko niestety płynie. To też już mamy ustalone…
Spotkanie z młodziakami bardzo sympatyczne. Bałem się, że to pokolenie już nie wie, kim jestem, ale słuchali, pytali, były wzruszające chwile wręczania dyplomów. Uścisków rąk, zdjęć, autografów. Poza tym znajomi od „Kocham łódzkie”, Szczupak i Jacek (to jego zdjęcia z Pałacu). No po prostu bardzo sympatycznie.

Powrót do Warszawy też OK., bo już po szczycie komunikacyjnym. I w Łodzi, i po drodze przez Skierniewice. A w Jankach kompletnie pusto. Przejezdnie. Już dawno tak dobrze nie było. Co za dzień, co za dzień, co za piękny, wspaniały dzień! No to nic, tylko wyjeżdżać… Ale jakoś ostatnio coraz mniej mi się chce. Znaczy w poniedziałek jade na 3 dni do Szklarskiej, ale jak zobaczyłem mapy pogody, to już mi trochę spełzło. Nic to, może nie uda im się przepowiednia, jak prawie zawsze?

Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź
Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź
Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź
Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź
Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź                             Miasta na Ł: Łódź

Pozostałe wpisy
» Jutro Warszawa... (2018-08-15, 02:22)
» Przelewanie czasu... (2018-08-12, 18:18)
» Milczenie... (2018-08-08, 17:17)
» Przeminęło z wiatrem... (2018-08-02, 19:54)
» Kora... (2018-07-30, 19:54)
» Szał Niebieskich Ciał... (2018-07-28, 19:54)
» Upał... (2018-07-26, 19:54)
» Droga, którą jechałem... (2018-07-23, 19:54)
» Wilgotność... (2018-07-19, 19:54)
» Eukaliptus... (2018-07-16, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN