Wino, wino wino…

Marek | Blog Marka | 2007-11-03, 14:46

Po prostu kolejny piękny dzień. Rano zimno, znaczy jakieś 10 stopni. W dzień gorąco, znaczy jakieś 25. To był nasz dzień w winnicach. Margaret River słynie z wina. Co kilkaset metrów jest zjazd z drogi do kolejnej winnicy. Odwiedziliśmy kilka z nich. Vasse Felix, Pierro, Moss Brothers, Arlwood…
W pierwszej zjedliśmy lunch, a w następnych było już tylko testowanie wina. Winiarnie są otwarte od 10 do 17. Można się lekko zważyć, gdyby testować całą ofertę każdej z nich. Piraci i ja preferujemy Shiraza, ale nie gardziliśmy Cabernetem i Merlotem. No pycha… Przy okazji dowiedziałem się, że bardzo dobry był 2004 rok, szczególnie dla czerwonych. W tym regionie. 2003 był słabszy. Genialny musiał być w McLaren Vale, bo Possum z tamtego roku to klasyk. Już chyba nie do dostania. Znaczy ja mam kilka butelek na czarną godzinę, ale kto wie, kiedy ona nadchodzi? No właśnie, endżojować i już! Tak nam zresztą radziła miła Pani w Arlwood. Niczego nie odkładać na później. Ludzie pracujący w winnicach są mili i sympatyczni. Chyba nie tylko dlatego, że cały dzień mają do czynienia z potencjalnymi klientami. Wino to także hobby, pasja. To widać w tych miejscach. Po drodze bez przerwy działała sekcja fotograficzna, bo Australia nadal kwitnie. Wiosna jest piękna, nie tylko w naszym kraju. Tutaj także. A może tutaj przede wszystkim? Orgia barw, zapachów, kształtów. Chyba jednak już zaczynają się pożary buszu. Najgorsze jest to, że bardzo często wywołane umyślnymi podpaleniami. Są ludzie, którzy zrobią wszystko, żeby przez chwile być w centrum zainteresowania. Faktem jest, że są rośliny, których nasiona nie otworzą się bez pożaru, tak to wszystko dziwnie wymyślone. Przyroda tutaj jest mocna i niezniszczalna. Po pożarze wszystko się zazielenia prawie natychmiast. Dziwne miejsce. Piękne i fascynujące. Chyba dlatego tak bardzo lubię tutaj wracać.

Wino, wino wino…Wino, wino wino…Wino, wino wino…Wino, wino wino…
Wino, wino wino…Wino, wino wino…Wino, wino wino…Wino, wino wino…
Wino, wino wino…Wino, wino wino…Wino, wino wino…Wino, wino wino…

Pozostałe wpisy
» Jutro Warszawa... (2018-08-15, 02:22)
» Przelewanie czasu... (2018-08-12, 18:18)
» Milczenie... (2018-08-08, 17:17)
» Przeminęło z wiatrem... (2018-08-02, 19:54)
» Kora... (2018-07-30, 19:54)
» Szał Niebieskich Ciał... (2018-07-28, 19:54)
» Upał... (2018-07-26, 19:54)
» Droga, którą jechałem... (2018-07-23, 19:54)
» Wilgotność... (2018-07-19, 19:54)
» Eukaliptus... (2018-07-16, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN