Niedziela na Bruny...

Marek | Blog Marka | 2010-07-11, 18:18

Kto wchodzi, ten ma! Rok temu 10 lipca był piątek. Gunia poszła do pracy, a ja z Pirackim na wyspę. Ale to był dzień! Na zdjęciach wygląda, jakby było lato. A to zima akurat. Śnieg miałem zobaczyć za kilka dni, w górach... Dziś w Warszawie nadal upał. Przypomniał mi się film, w którym zagrali między innymi Starsi Panowie Dwaj. Popijam wodę, jem tylko zimne jedzenie, nie wychodzę z domu. Wspominam...

Taki dzień na wyspie, to miła sprawa. A na prawie bezludnej - bezcenne. Na dodatek w lipcu, czyli zimą. Słońce budzi się niechętnie i na krótko. Za to oświetla zjawiskowo. Nawet wtedy, gdy jest niewidoczne. Widocznie tak ma... Pewnie obrazy po zachodzie słońca byłyby jeszcze piękniejsze, ale ostatni prom z Bruny na Tasmanię płynie prawie dokładnie z zachodem słońca. Mam co widać. Zapraszam...
Tak myślę od wczoraj o tych drobiazgach, które mnie wyprowadzają z równowagi. Im dalej, tym drobiazgi wydają się bardziej nieistotne. Mam nadzieję, że nikt nie podsunie gazety z Wrocławia mojemu koledze Marcinowi (jak On dziś grał Stinga!). Mam nadzieję, że zawsze mi się uda radośnie i pozytywnie zacząć sobotnią audycję. Czy zawsze kontekst jest najważniejszy? Żyj tak, żeby nie szkodzić innym... Tego będę się starał trzymać.
Robiłem dziś porządki w płytach. Przesłuchuję ostatnią paczkę nowości z Chicago. Przeważnie smooth jazz. Mindi Abair, Jonathan Butler, Norman Brown, Trombone Shorty, Gerald Albright, Jeff Lorber Fusion... Jest czego słuchać. Mam też amerykańskie wydanie albumu Jamiego Culluma "The Pursuit", bo zawiera dwie piosenki więcej. "Odrzut z eksportu" "I Love This" i "Gran Torino" z filmu Clinta Eastwooda. Zawsze chce się mieć więcej. Mam się gdzie dzielić muzyką, bo Piotr Baron nadal na urlopie. Będę go zastępował jeszcze przez dwa tygodnie. Zapraszam do Trojki jutro o 9. Znaczy wcześniej proszę nie przegapić Marcela!
Piosenka na dziś: "If I Ruled The World" napisana w 1963 roku do musicalu "Pickwick". Wielu największych ją śpiewało. Tony Bennet, James Brown, Stevie Wonder, Tom Jones. Wersja Jamiego Culluma jest zjawiskowa. I prawdziwa. Trudno się od niej uwolnić. Zagram ją jutro w Trójce.

Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...
Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...Niedziela na Bruny...

Pozostałe wpisy
» Indyk... (2017-11-23, 19:54)
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN