Celine w Vegas...

Marek | Blog Marka | 2018-05-31, 19:54

Nie zawsze jest tak, że kiedy obiecuję powrót do tematu, to tylko obiecuję. Nikt mi nie musiał przypominać, a jednak wracam na koncert Celine Dion w Las Vegas. Kiedy planowałem lot do Chicago i dalej do Vegas, to poprosiłem Roberta, żeby sprawdził, czy uda nam się tam zobaczyć koncert Celine. Uda się, napisał Robert. A jeśli się postaramy, to także Ringo Starra i może jeszcze coś... To "jeszcze coś" to "Love" z muzyką The Beatles w Cirque Du Soleil. Trzy różne koncerty, wszystkie świetne... Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie Celine Dion...




Piosenkę "Where Does My Heart Beat Now" przywiozłem z... Chicago. Chyba głównie dlatego, że producentem nagrania był David Foster. Album "Celine Dion" z utworem "If You Asked Me To"(napisała Diane Warren) też z Chicago. Były wakacje 1992 roku. Pierwszy koncert Artystki widziałem w Cannes. Był styczeń 1996 roku. Tuż przed wydaniem albumu "Falling into You" (11 marca 1996). Potem bywało różnie. Czasem słońce, czasem deszcz. Zdecydowanie wróciłem do Celine, kiedy zaśpiewała "Ordinaire". Jest wielka... Sama nie pisze piosenek, więc musi liczyć na innych. Szczęśliwie chcą dla niej pisać najwięksi i najwspanialsi. I tak niech trwa... Na zdjęciach wracam do Vegas. Niesamowite miasto. Powaliło mnie, jak to już ustaliliśmy, ale we wspomnieniach jest ładne i kolorowe. Także smaczne. Świetne miejsce na wypady do pobliskich parków narodowych. Co zresztą wykorzystaliśmy... Na zdjęciach zostaniemy tutaj jeszcze chwile dwie, może trzy.
Wino na dziś: Lindeman's Bin 65 Chardonnay 2017, South Eastern Australia. Ciągle najlepszy Chardonnay, jaki piłem... Na upały w sam raz.
Płyta na dziś: Sarah Blasko "Depth of Field". Dzięki Andy... Znaczy Australia. Świetny album! Bardzo osobisty w słowach, prawdziwy w muzyce. Dużo smyczków. Ładne brzmienie. Koniecznie słuchać. W Trójce pewnie tylko w Markomanii... Polecam. I jeszcze Marilyn Scott "Every Time We Say Goodbye". Sprzed 10 lat, ale dotarła do mnie dopiero teraz. W sobotę będzie PS do Bacharacha, bo Marilyn pięknie śpiewa "Do You Know the Way to San Jose?". Czerwiec, znaczy zaczynamy SJCafe w drugiej godzinie Markomanii. Jeśli się uda, będzie ładnie grało.

Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...
Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...
Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...
Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...
Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...
Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...Celine w Vegas...

Pozostałe wpisy
» Hobart, Tasmania... (2018-12-15, 19:54)
» Boulder, Colorado... (2018-12-13, 19:54)
» Koliber... (2018-12-10, 19:54)
» Bowie... (2018-12-08, 20:20)
» Mikołaju... (2018-12-06, 22:22)
» Ślizgawica... (2018-12-03, 19:54)
» December Boys... (2018-12-01, 19:54)
» Nagle... (2018-11-29, 19:54)
» Matt Dusk... (2018-11-26, 19:54)
» Mother Love... (2018-11-24, 21:21)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN