Lecim na Szczecin...

Marek | Blog Marka | 2016-03-07, 19:54

To jutro. Na Dzień Kobiet? Mario Biondi, czyli bardzo niski głos z Włoch. W Trafostacji... Wcześniej spotkanie w Empiku. Ciągle Australijczyk. Jak on się trzyma? Dziś nagrywałem dla telewizji "Kultowe rozmowy". Australijczyk zdominował rozmowę. I dobrze. Pani zapytała, kiedy tam polecę następny raz. Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nic nie planuję, ale jeśli sie zdarzy - skorzystam. A jeśl nie, to będę znowu ogłądał film "Australia"...




To był dzień! Obudziłem się na końcówkę „Budzika”. O 6 prysznic. Potem woda z miodem i cytryną. Na śniadanie będą dwie kanapki z wędliną i żółtym serem. O! To tak jak każdego innego dnia. Do tego sałatka z pomidorów i kawałka avocado. Resztki oliwy truflowej z Hobart, łezka soku z czarnego bzu. To do sałatki. Pycha… Herbata earl grey z cytryną. Bez cukru, bo się odzwyczajam. Poczta w komputerze, milcząca telewizja. Kwadrans przed 8 trzeba wyjść do pracy. Szybka jazda po mieście. Trafiłem zieloną falę. „Do południa”. Zawsze jakoś za szybko mija. Na 13.45 miałem być na nagraniu „Kultowych…” Byłem. Powrót do domu około 15.30. Głodny… Odsmażyłem słoiki z Szadku i Sieradza. Pycha! Kroki – koniecznie. W powietrzu już wiosna. Przyjdzie i tak… Pranie. Nie dziś, bo pralka odmówiła. No to PKP, będę chodził w brudnych ubraniach. Żartowałem… Wszystkiego mam za dużo. Co się zabrudzi, to się wyrzuci. W końcu mam się pozbywać rzeczy. Pralka puściła wodę. Muszę iść do łazienki ją jakoś ogarnąć. Przepraszam…
Zdjęcia zgodnie z obietnicą. Hala Szrenicka 6 marca 2010 roku. Głównie.
Wczoraj droga do Szadku w strugach deszczu. Podobnie powrót. Ale tam OK. Jak zwykle dobrze i miło. Bo wspomnienia są jednak najpiękniejsze!
Film na dziś: „Szklana pułapka”. Znowu?

Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...
Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...Lecim na Szczecin...

Pozostałe wpisy
» W deszczu, w słońcu... (2017-09-18, 19:54)
» Kompot wieloowocowy... (2017-09-16, 19:54)
» Australijczyk... (2017-09-14, 19:54)
» Babie lato... (2017-09-11, 20:02)
» September Morn... (2017-09-09, 19:54)
» Opole... (2017-09-07, 19:54)
» Żeby już do szkoły... (2017-09-04, 19:54)
» Pod jesień... (2017-09-02, 19:54)
» Zima... (2017-08-31, 19:54)
» Miecug... (2017-08-28, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN