Zielone Świątki...

Marek | Blog Marka | 2012-05-28, 19:09

Tak wiem, to było wczoraj. Ale przypomniało mi się, jak w szkole podstawowej Pani Irena, nasza nauczycielka uczyła nas z tej okazji piosenki "zielone świątki, ralla la!". Więcej tekstu nie pamiętam. To musiało być ponad pół wieku temu. Piękną mamy wiosnę tej wiosny. Dziś premiera albumu "The Absence" Melody Gardot. Dziś premiera płyty "Brilliant" grupy Ultravox. 28 lat czekania i już jest!



To podobnie, jak w przypadku grupy The Eagles. Na album "Long Road Out Of Eden" my, fani czekaliśmy też 28 lat. Nigdy nie mów nigdy. To prawda. Pamiętam ten moment, gdy w małym sklepiku we Fremantle kupiłem to wydawnictwo. Kosztowało w Australii tylko 25$. Cena promocyjna, bo to wszak dwie płyty, a tam jedna kosztowała wtedy prawie 30 dolarów. To było 1 listopada 2007 roku. Tuż przed zamknięciem sklepu. Byłem chyba ostatnim klientem tego dnia. Wtedy najszczęśliwszym. Mam tę pamiątkę z Australii do dziś. Mam także polskie wydanie i dwa amerykańskie, każde inne. Tak mam... Czy to jeszcze kolekcjonerstwo, czy już choroba i uzależnienie? Nie dbam o to. Mam 4 CD Tori Amos "Strange Little Girls", bo każda płyta ma inną okładkę. Mam 5 CD Lionela Richie'go "Reneissance", bo w różnych krajach na tej samej płycie jest inna dodatkowa piosenka. No tak mam! Czy jestem sam?
To zaczniemy od muzyki na dziś: Beata Bednarz "Zamieszkaj ze mną". Beata była dziś moim gościem w audycji "Do południa". Tej rozmowy można posłuchać na stronie fanów: lpmn.pl Jak dobrze, że można posłuchać takich płyt. Polecam...
Zdjęcia na dziś: cztery dni po kupieniu "Long Road Out Of Eden". A czułem się jak w raju.
p.s. polecam zobaczenie i posłuchanie reprezentantki Albanii w Konkursie Piosenki Eurowizji. Rewelacja! Poruszające...
Aaaa! i nadal lubię poniedziałki!

Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...
Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...Zielone Świątki...

Pozostałe wpisy
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
» Zapatrzenie... (2017-10-28, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN