Wieje...

Marek | Blog Marka | 2015-12-14, 19:54

Wiało wczoraj, jakby się ktoś powiesił. Tak się drzewiej mawiało, kiedy tak strasznie wiało. Okropna to była niedziela. Wiatr, deszcz, bez słońca. Uciekałem w czytanie książek, kończę "Znalezione nie kradzione". No i starałem się "wyjść" z przeziębienia. Chyba się jednak udało. Tabletki musujące, czosnek, chili do grzybów na obiad. Dziś już lepiej... I nie pada. Kroki zrobione. Zamówienia do Świętego Mikołaja już wysłane...




Zaraz zaraz, ale to wszak ja jestem NieŚwiętym Mikołajem. I lubię to. Dla siebie też zresztą zamówiłem prezent. Chardonnay Olive Grove z D’Arenberg. Smakuje jak Lindemans w połowie lat 90 ubiegłego stulecia. A myślałem, że już nie ma takich smaków. Tak, to wino na dziś. Zakręcone wino. Polecam… Zagłosowałem na 22 Trójkowy Top Wszech Czasów. Wczoraj, słuchając Franka Sinatry i Jeremiego Przybory w audycji Kolegi Marcina. Dobrze się słuchało, łatwo głosowało. Spojrzałem na zegarek, zajęło mi to dokładnie 27 minut. Szybko poszło. Ale brakło mi jednak co najmniej kilkunastu głosów. Z zestawu piosenek Led Zeppelin wybrałem oczywiście „Stairway To Heaven”, ale już z Dire Straits jednak „Sultans Of Swing”. The Beatles „Something”. Deep Purple „Child In Time”. Pink Floyd „Shine On You Crazy Diamond”. Queen “Bohemian Rhapsody”. The Doors “Riders On The Storm”. Eagles… proszę zgadywać na jaką piosenkę poszedł mój głos. Łatwizna! Chyba większość mojej setki to jednak lata 70. najlepsza muzyka rockowa, jaka powstała w XX wieku. No, ale zawsze mogę się mylić. Top przedstawimy z Kolegami Piotrami 1 stycznia. Ja zaczynam o 9. Głosowanie potrwa jeszcze prawie dwa tygodnie. Na razie jest nas trochę ponad 6 tysięcy. Tych, którzy już oddali swoje głosy. Dziękujemy… i prosimy o więcej. Mamy być gorsi od Holendrów? W Holandii hodują eukaliptusy. Jak one pięknie pachną! Dostałem bukiet patyczaków, na których są tylko żołędzie eukaliptusa. Wygląda dobrze, a kiedy za oknem deszcz, tak jak wczoraj – to jeszcze na dodatek pachnie. Nie muszę latać do Australii? Po zapach już nie. Po wino już prawie nie… Po słońce? Tak.
Wróćmy do zdjęć w dzisiejszym albumie. Piracki je wykonał. Luty 2007 roku. Tasmania. Pirat i Dingo popłynęli tam wcześniej promem Spirit Of Tasmania. Tak, żeby było czym jeździć po wyspie. Ja doleciałem z Gunią z Sydney. Spotkaliśmy się w Hobart. Dalej już razem. Piękna podróż! Pokażę tutaj więcej zdjęć. I ciągle szukam tekstów pisanych wtedy na stronę Trójki. Wysyłanych z kawiarek internetowych. Ale to było… Tak niedawno. Niecałe dziesięć lat temu. Zmienia się świat. Ogólnie na lepsze, w szczegółach na gorsze. Widać tak ma być…
Może to trochę „nerwica natręctw”, ale lubię wrzucać wpisy o 19.54. Rok moich urodzin. A że czasem wyjdzie wcześniej, bądź później? Wydaje mi się, że mój laptop walczy trochę ze mną. Zawiesza mi się około tej godziny. Odmawia posłuszeństwa! Już pracujemy nad jego wymianą. Na razie przepraszam z góry i z dołu, że nie zawsze trafiam w punkt…

Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...
Wieje...Wieje...Wieje...Wieje...

Pozostałe wpisy
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN