Huon Valley...

Marek | Blog Marka | 2016-11-28, 19:54

To było 20 dni temu. Pojechałem z Piratem do Huon Valley. Niedaleko Hobart, a nigdy wcześniej tam nie byłem. Godzina jazdy od miasta. Po drodze zatrzymaliśmy się "nad wodą". Było tuż po deszczu, piękne światło. Kiedy tak lało po drodze zasugerowałem, żebyśmy wrócili do miasta, przejechali przez "bottle shop" i kupili kilka flaszek Cake Shiraz. Bo właśnie wtedy go odkryłem. Piracki powiedział, że kiedy dojedziemy na miejsce będzie słońce...



Miał rację! Zrobiliśmy piękny spacer. Większość turystów spędza w tym miejscu dwie i pół godziny. My też tyle tam byliśmy. Tego dnia zrobiłem prawie 15 tysięcy kroków… Brawo ja! Na Tasmanii rosną fantastyczne drzewa. Sassafras, Myrtle, Huon Pine, Blackwood, Leatherwood… to name a few. Lubię je fotografować. “Drzewa Australii”. Tylko kto by chciał kupić taki album? Strzelam je dla siebie. I żeby je pokazać tutaj. Po spacerze zjadłem pyszną zupę pomidorową. Wypiliśmy herbatę i w drogę powrotną. Zahaczyliśmy jednak o BWS (Beer Wine Spirits). Cake Shiraz ma słodycz w drugim smaku…
Wino na dziś: 1838 Reserve Shiraz 2013 McLaren Vale, Tanunda, South Australia – też pyszny.
Płyta na dziś: Josh Pyke Live With The Sydney Symphony Orchestra conducted by Christopher Dragon. Nagrana w Sydney Opera House (2016). Świetna! Dlaczego czekałem do dziś, żeby jej posłuchać? Josh świetny na żywo, polecam. Będę po ten album sięgał w moich audycjach.
Zdjęcia na dziś: Tasmania, 8 listopada 2016. Budzę się, a tu przede mną kolejny piękny dzień. Bo takie są wakacje. To był wtorek…
Wczoraj na cmentarzu w Szadku złapał mnie deszcz ze śniegiem. Waliło tak, że nie dałem rady zaświecić lampek… Padało i jednocześnie świeciło słońce. Ładnie było. Mam nadzieję, że mnie nie przeziębiło.
Czy wspominałem już o tym, że pora głosować na Top Wszech Czasów? Dwanaście godzin 1 stycznia następnego roku. Proszę tak wybierać, żeby ładnie grało…

Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...
Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...Huon Valley...

Pozostałe wpisy
» Światło... (2017-10-20, 03:33)
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Colorado... (2017-10-07, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN