Międzylądowanie...

Marek | Blog Marka | 2017-03-20, 20:30

Kiedy dziś nasz opóźniony samolot z Barcelony lądował w Warszawie śpiewałem sobie w myślach "You Can't Always Get What You Want". Po prostu nie zrobię wszystkiego. Dwa prania, drugie się właśnie kończy, i tyle. Zdjęć na blogu na razie nie będzie, bo nie dam rady. Lubię kuchnie świata, w tym katalońską, ale co dom, to dom. Odmrożony mielony z sosem grzybowym już dawno nie smakował tak dobrze...



Jutro na chwilę Myśliwiecka. Odbiorę pocztę, wypiję kawę z Koleżeństwem i już. Za 24 godziny będę w Amsterdamie. Tulipany... Tak, bo tam już pewnie wiosna. Tak jak u nas. Od jedenastej z minutami. Wiosna. Pewnie, że się cieszę. Na dodatek mamy dziś jakiś "najszczęśliwszy dzień"? No i dobrze...

Pozostałe wpisy
» Najdłuższy dzień roku... (2018-06-21, 19:54)
» Nic się nie stało... (2018-06-19, 19:54)
» Czerwone skały... (2018-06-16, 19:54)
» Red Rocks... (2018-06-14, 19:54)
» Dla ochłody... (2018-06-11, 19:54)
» Naukowy... (2018-06-09, 19:54)
» Truskawkowo... (2018-06-07, 19:54)
» Last Vegas... (2018-06-04, 19:54)
» Michael Franks... (2018-06-02, 19:54)
» Celine w Vegas... (2018-05-31, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN