Jeden dzień w Dublinie...

Marek | Blog Marka | 2014-09-16, 20:02

9 września. Znaczy dokładnie tydzień temu. Czasem słońce, czasem cień. Ale nie padało. Kiedy napisałem o tym do Polski, Kuzynka odpisała, że chyba piję za mocne piwo, bo w Irlandii zawsze pada. Nie zawsze! Ja zawiozłem tam na kilka dni pogodę przywiezioną z Australii. I było mi dobrze. To był fajny dzień. Fish&Chips na lunch. Dublin By Bus z polskim kierowcą, który na powitanie powiedział: "dzień dobry Panie Marku". Miłe...




Miasto w słońcu jest barwne, kolorowe, wesołe, życzliwe. Ludzie się do siebie uśmiechają. Czy to wszystko widać na zdjęciach? Wieczorem spotkanie z ludzkością. Nie tylko Polacy, bo to w European Union House, Dawson Street 18. Centrum miasta. Po angielsku. Sorry, but my English is not perfect...
Na spotkanie z nowymi znajomymi zabrałem nowe płyty z kraju-raju, w tym Perfect. Ich miejsce w walizce powrotnej wypełniła ta paczka zakupiona w Tower Records i HMV. To prawie niemożliwe, ale te sklepy wyglądają jak tamte. Z lat 90 ubiegłego wieku. Londyn, Chicago, Nowy Jork... Ech, wspomnienia. Podróżować jest bosco! Po spotkaniu pub. Jameson? Yes! Przyznaję sie do wina. Ale Jameson to moja ulubiona whiskey. Bo lubię tę słodycz w "drugim smaku". I piję ją bez lodu. Bo tak! Uwielbiam spotykać nowych ludzi. "Każdego dnia poznaj kogoś ciekawego". Ale potem lubie tez uciec "do siebie". Wyciszenie... Sprawdzić pocztę i spać. I żeby coś mi sie przyśniło. Takiego do zapamiętania na zawsze. Proszę... A rano znowu będzie na śniadanie ta pyszna kawa. I poached eggs...
Płyta na dziś: Peter Murphy "Lion". Tak, to ten sam Peter "z marchwi". Bauhaus... Mroczny, ale w świetnej formie. Tonacja Trójki? Tak...
Zdjęcia na dziś: jeden dzień w Dublinie, 9 września 2014
Wino na dziś (jednak wino!): Chris Hill Premium Select McLarenVale Shiraz 2008, South Australia

Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...
Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...Jeden dzień w Dublinie...

Pozostałe wpisy
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN