Broome brałem...

Marek | Blog Marka | 2014-10-02, 19:54

Bedę tak tutaj skakał po Australii. Dzisiaj lecimy do Broome. Niezwykle piękne miejsce. Bo plaża, plaża, plaża. Byłem tam dwa razy po 3 dni. I znów bym chciał tam być. Połazic po plaży. Dwie godziny w jedną stronę, dwie powrotnie. Tak, żeby trafić na zachód słońca. Prawie trafiłem... Kilka dni później słońce zachodzi tworząc na wodzie "schody do nieba". Tak jest tylko raz w roku. Tuż po 10 sierpnia. Ja tam byłem trzy dni wcześniej...





Boże, jak tam jest pięknie! Z hotelu na plażę miałem dwa kroki. Po przylocie do Broome powitalny szampan, prysznic w klimatyzowanym pokoju i na spacer. Robiąc zdjęcia tego dnia, nie wiedziałem jeszcze, że kabelek zasilający baterię w aparacie został w Hobart… Tak, to miała być przygoda. Opowiem o tym innym razem. Jak widać na zdjęciach wszystko skończyło się dobrze. Ale tego wieczora nie miałem dobrego nastroju. Następnego dnia miałem lecieć oglądać Horizontal Falls. Bateria miała mi wystarczyć tylko na ten jeden dzień. A co dalej? Liczyłem na to, że wrócę przed zamknięciem sklepów w Broome. Przeliczyłem się. Liczyłem na to, że któryś z uczestników mojej wycieczki będzie miał podobny aparacik. Shirley miała… Ale o tym dowiedziałem się kilkanaście godzin później. W zasadzie miałem ochotę nie jechać do Kimberley National Park. Zostać w Broome i endżojować. Napić się Mango Beer w Matso’s, chodzić na dwie plaże. Zjeść coś dobrego we włoskiej restauracji… Rozmarzyłem się. Ale Gunia powiedziała – jedź! I pojechałem. Ciąg dalszy jednak nastąpił. I całe szczęście. Bo zdjęć mam na kilka lat.
Zdjęcia na dziś: Broome, 7 sierpnia 2014
Płyta na dziś: Andreas Varady (Verve 2014). Gra na gitarze. Ma 17 lat. Urodził się w Słowacji. Jego mentorem jest Quincy Jones. Na płycie, która się ukazała niedawno gościnnie występują między innymi: Nikki Yanofsky, Steve Lukather, David Paich, Brian Bromberg, Gregory Porter, Roy Hargrove, Nathan East… Co za debiut!
Wino na dziś: Torbreck 2012 Cuvee Juveniles, Barossa Valley, South Australia. Jednak…
Jutro i pojutrze: Kraków, Kraków, Kraków… Pogoda będzie piękna! Zapraszam na Listę i Markomanię. Ale wcześniej proszę pamiętać o oddaniu głosów na Listę! Tam – bardzo ciekawie. Będą niespodzianki, oj będą. To właśnie najbardziej lubimy, prawda?

Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...
Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...Broome brałem...

Pozostałe wpisy
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN