Życie pozaradiowe...

Marek | Blog Marka | 2011-12-01, 21:01

Obudziłem się jak zwykle przed 6. W Trójce grał jeszcze "bucik". Potem Marcel... Dzień jak co dzień. Tak lubię. Na śniadanie dwie kanapki z "twoim smakiem". Do tego pomidor, pół ogórka. Przyprawione oliwą z pestek dyni i oliwą z pestek winogrona, mała garść smażonych orzeszków piniowych. Łyżka jogurtu, szczypta soli i vegeta bez msg. Samo zdrowie. Herbata z cytryną słodzona łyżką miodu. Tak jak wczoraj, tak jak jutro...


Tak, lubię powtarzalność. W zasadzie we wszystkim. Przed 9 bazarek. Pomidory, słodka cebula, pieczarki, natka pietruszki, czosnek, mandarynki... Kurczę, zawsze kupuję to samo. W spożywczaku: jogurty, masło fińskie, mały chlebek, dużo wody, sardynki na wszelki wypadek. Śliwki w czekoladzie zamówione. Będą jutro... Droga z Orzyckiej na Myśliwiecką zawsze taka sama. Jakieś 18 do 25 minut. Jak ruch miejski pozwoli. W radiu kawa z ekspresu. Jedna każdego dnia... O 10 pierwszy gość. W sprawie książki... Godzina mija jak kilka minut. O 11.30 muszę być na antenie. Dziś Q jak Queen. "These Are The Days Of Our Lives". Przypominam o głosowaniu na Top Wszech Czasów. Każdy kłos na wagę złota! O 12 zebranie w sprawie nowości dokładanych do zestawu do głosowania na Listę. O 13 "PaniKanapka". Dziś chicken nuggets. Pycha. To tak na lunch. O 14 kolegium muzyczne redakcji. Wybieranie piosenek dnia. Będą ładne... Ledwie zdążam na "tonację". Kate Bush - Kate Bush. Droga powrotna inną drogą. Puławską... Tak daleko, jak się da. Na obiad "powtarzalność" z grzybami. Napoczynam "żelazny zestaw zimowy". Zamrożony... I tak to wygląda. Aaaa, rano na parkingu zapłaciłem za 3 miesiące. Jak ten czas płynie....
Na zdjęciach chyba trochę inny Udaipur. Więcej słońca. Zapraszam.

Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...
Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...Życie pozaradiowe...

Pozostałe wpisy
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
» All Things Must Pass... (2017-07-27, 19:54)
» Badach... (2017-07-24, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN