Gdzieś między...

Marek | Blog Marka | 2015-12-28, 19:54

Lubię ten czas. Już po Świętach, a jeszcze przed Sylwestrem i Nowym Rokiem. Już bez zabiegania, a jednak z oczekiwaniem. Takie trzy inne dni. W zasadzie nic nie muszę. Jutro i pojutrze mam zresztą urlop. Wypoczynkowy... Będzie mnie zastępował Mariusz Owczarek. Zawsze tak piszę w podaniu. Ostatniej nocy śniło mi się, że nasze trójkowe studio odwiedził... Glenn Frey. I to Mariusz zrobił z Nim wywiad. Ale dlaczego Glenn Frey?




Nie wiem, jak to we śnie… Starałem się posprzątać biurko, a kiedy już było pięknie, nagle z lampy stojącej obok komputera zaczął kapać… czarny atrament. Jak to we śnie. Dziś w samo południe zamknęliśmy 22 Trójkowy Top Wszech Czasów. Było nas prawie 20 tysięcy głosujących. Nieźle, bo jeszcze niedawno narzekałem, że 6 tysięcy to mało. Ponad półtora miliona kliknięć na poszczególne piosenki. Ponad 8 tysięcy głosów dostał utwór z pierwszego miejsca. Z mojej setki w Gorącej Setce jest 15 utworów. Miałem zdradzić jakąś jedną pozycję? Zdradzę dwie. Na 111 miejscu jest „Odchodząc” Republiki. Na 1111 „Runway” Del Shannona. Znaczy za rok tej piosenki już nie będzie w zestawie do głosowania, bo odkreślamy tysiąc. Chyba, że zmienimy zasady. Pogadam z Piotrami. 1 stycznia 2016 roku proszę być przy radiu. Pogoda jest inna, niż zwykle o tej porze roku. Pamiętam takiego Sylwestra… Zaraz, zaraz! Te wspomnienia dopiero we czwartek. I to po „rozgrzewce” na antenie. Tonacja tego dnia będzie trwała trzy godziny. Nie będę kombinował. Zagram ulubioną muzykę taneczną lat 70 ubiegłego stulecia. W przewadze, bo może się trafić a-ha z dziś brzmiące jak lata 80. Staram się nie wyrzucać żywności, jestem z „tamtych” czasów. Dziś nie kupiłem chleba, bo jutro na śniadanie mam jeszcze ze dwie sznytki tego sprzed Świąt. Marcel dziś rano powiedział, że „sałatka warzywna nigdy się nie kończy”. A do kiedy jest zdatna do spożycia? Do pierwszego bólu brzucha? Nie mam na to czasu i ochoty, więc resztkę niestety dziś wyrzuciłem. Jutro jeszcze zaryzykuję rybę po grecku z Wigilii, bo była pyszna! Jeśli mnie nie będzie we czwartek na antenie… Będę, będę! Trzeba być twardym.
Zdjęcia na dziś: Tasmania, a głównie Bruny Island. Gunia strzelała. Tradycyjnym aparatem i to widać. To cięgle ten marzec 2007 roku.
Muzyka na dziś: cieszę się, że już nie „Christmas Time, mistletoe & wine”. Znaczy wino tak!
Wino na dziś: 2012 Cuvee Juveniles Torbreck, Barossa Valley, South Australia. Trochę mi żal, że mnie nie ma teraz w Australii, bo mój ulubiony sklep getwinesdirect “cuda, cuda ogłasza”. I to w bardzo przystępnych cenach… C’est La Vie.
PS: dziękuję, co ja piszę – DZIĘKUJĘ za deklaracje zaglądania tutaj. Cudownie odbierać tak wiele sygnałów, że tak. Będę się starał…

Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...
Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...Gdzieś między...

Pozostałe wpisy
» czarny piątek... (2017-11-24, 19:54)
» Indyk... (2017-11-23, 19:54)
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN