Spotkania z przyrodą...

Marek | Blog Marka | 2016-10-27, 11:11

Ojej! jak tu pięknie. A to już pisałem. Nigdy jednak nie widziałem tutaj aż takiej wiosny. Za dwa tygodnie będzie pełnia kwitnienia. Anka mówi, że bottle brushes będą zjawiskowe. Nigdy ich tyle nie było. To chyba przez ten deszcz. Jestem szczęściarzem, bo przestało padać tuż przed moim przylotem do Melbourne. Gunia mówi, że w Hobart już też przestało padać...




Lucky Me! Wakacje. Miła rzecz. Craigieburn – dzielnica Melbourne. Mocno się rozrosła przez te dwa lata, kiedy mnie tutaj nie było. Ładnie pomyślane miasteczko. Każdy spacer na jakieś dziesięć tysięcy kroków. Zdjęcia na dziś z dwu takich właśnie spacerów. Strzelam, jak oszalały. Bo pięknie jest... Kiedy chodzę sam, to jednak myślę. Nakręcam się, rozmawiam ze sobą. Czy to coś znaczy PanieDoctorze? Czy to już może choroba psychiczna. Niech sobie będzie. Lubię ze sobą pogadać i już. Byłem u fryzjera. Tak, jak już kilka razy tutaj, u Włocha. Dominik dobrze strzyże i jest symaptycznym gadułą. Jest fanem muzyki lat 70. Podarowałem mu więc „Radio California”. Na obiad green curry chicken. Znowu? Bo każdy jednak smakuje trochę inaczej. Mogę tutaj jeść tego kurczaka na zmianę z fish & chips. Tak jak w kraju grzyby. Każdego dnia... Czuję się świetnie. Mimo, że marznę, jak nie w Australii – nie przeziębiło mnie dotąd. I nie dam się! Jutro znowu pojadę do miasta. Poodwiedzać więcej miejsc ulubionych... Pewnie znowu mnie wciągnie do sklepu z płytami. Znowu kupiłem The Best Of Sherbet. „Howzat”? Świetnie jest... Zaraz będę oglądał jakiś film. A potem pójdę spać. Wino na dziś: znowu Gotham Shiraz. Bo „jest tak mało czasu, a tak dużo dobrego wina”. Muzyka na dziś: SJCafe 15. Przypadkiem... Chyba jutro mamy premiery SJCafe 16 i MC4? Dobrego słuchania życzy NieDźwiedź!

Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...
Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...
Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...
Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...
Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...
Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...
Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...Spotkania z przyrodą...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN