Sylwester...

Marek | Blog Marka | 2012-12-31, 20:20

A nie pisałem jeszcze, że nie lubię tego dnia? Znaczy lubię, bo "do południa" nieźle grało. Nie wiem dlaczego z końcem roku jakoś mi się pozytywnie kojarzy "Fantasy" Earth Wind & Fire. Muzyka na dziś: The Best Of Earth Wind & Fire. Potem w samo południe lampka Sauvignon Blanc z Marlborough w Nowej Zelandii, bo tam właśnie wtedy przyszedł Nowy Rok. Toast z bliskimi na Myśliwieckiej. Taksówczką do domu. PaniPotrzeba?




Bazarek jeszcze był czynny. Warzywa, owoce (lobo są ciągle OK!) i zestaw rosołowy. Rosół jest dobry na przeziębienia, mówi moja Mama. Pozdrowienia i życzenia. Zdrowia, zdrowia, zdrowia. Radości i żeby 2013 był lepszy. Zawsze się tak życzy. Nie zawsze się spełnia, ale nie zawsze jest niedziela. Ciągle się zastanawiam, jaki dziś dzień? Przecież poniedziałek! Lubię poniedziałki. Sylwester... Przede wszystkim życzenia dla solenizantów. A poza tym nic na siłę. Nie lubię zabaw. Zwłaszcza takich "na zawołanie". Jak się bawicie! Nie bawimy się... OK, jeśli ktoś lubi, to jego sprawa. Dobrej zabawy, a po niej cudownych wspomnień. Trzy razy spędzałem Sylwestra w Nowej Zelandii. Franz Josef, Rotorua, Kaikoura... Wszystkie trzy były wspaniałe. Najlepszy ten na plaży czarnych kamieni. Co tam się działo? Siedmioro Polaków. Dzieciaki, Czereśniaki, Gunia, Pirat i ja. Dobrze, że nie wszystkie zdjęcia wyszły. Szkoda, że nie wszystkie zdjęcia wyszły. Bo jak wiadomo wspomnienia są najpiękniejsze. Cudowny wieczór na plaży jak ze snu. Tylko nasza 7, bo oni tam nie świętują Sylwestra. Nie mieliśmy pojęcia, że kilka dni wcześniej było tsunami. Tak, to był 2004 rok. Osiem lat minęło. Jak ten czas...
Zdjęcia na dziś: Nowa Zelandia 2003/2004. Obie wyspy w dwa tygodnie, a wspomnień na całe życie...
Wino na dziś: Jozef Ziernik Reserve Shiraz 2009, McLaren Vale, South Australia. Znaczy nasi są wszędzie? Polak potrafiii!!!
Nie lubię podsumowań, więc ich nie będzie tym razem. Robić swoje... To moja dewiza od zawsze i tak będę robił. Jak dobrze, że już jutro Nowy Rok. Słabo, że za kilka godzin będziemy o rok starsi. Tego akurat nie lubię. No ale jutro w Trójce "święto muzyki", znaczy Top Wszech Czasów. 19 raz... Balon, Strelka, Niedźwiedź i Metzu. Od 9 do 21. Zapraszamy! Zaczynają strzelać za oknem... Do Siego Roku!

Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...
Sylwester...Sylwester...Sylwester...Sylwester...

Pozostałe wpisy
» Poranne ptaszki... (2017-07-22, 19:54)
» Grzybobranie... (2017-07-20, 19:54)
» Komputery... (2017-07-17, 19:54)
» Radio California... (2017-07-15, 19:54)
» Bonifacio... (2017-07-13, 19:54)
» Deszczowy lipiec... (2017-07-11, 19:54)
» Zielona godzina... (2017-07-08, 19:54)
» Sopot trzeci raz... (2017-07-06, 19:54)
» Słoneczny Sopot... (2017-07-04, 19:54)
» Sopot bez słońca... (2017-07-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN