Mt.Wedge...

Marek | Blog Marka | 2015-05-18, 19:54

Czyli niespodziewany koniec roku 2010. Wybraliśmy się tam dzień przed Sylwestrem. 1147 metrów nad poziomem morza. Trasa na 5 godzin. Dla naszej "sekcji fotograficznej" raczej na sześć. Na dodatek padało, była mgła, było ślisko... Narzekać dalej? Nie, nie będę, bo w sumie było cudownie. Tasmania. Mt.Wedge leży między jeziorami. Lake Pedder i Lake Gordon. Pure nature... Po drodze nie spotkaliśmy chyba nikogo...



No bo kto by na dzień przed Sylwestrem pchał się na taką górę? Na dodatek w deszczu. Trzeba być twardym, nie miętkim. Gunia, Pirat i ja… Nie pamiętam już, jak dałem się namówić na tę wycieczkę, ale zdjęcia pokazują, że jednak było warto. Teraz już pewnie bym tam nie poszedł, a tak mam tylko piękne wspomnienia. Odkrywać nie odkryte… A po takim wysiłku życie smakuje jeszcze lepiej. No i już był sezon na czereśnie i wiśnie. To w drodze powrotnej do Hobart. W takim sadzie zrywa się samemu, je się ile się chce. Opłata przy wyjściu. Wracam do tych wspomnień i zdjęć, bo wtedy pokazywałem mniejsze obrazki. A przyjemność oglądania była jednak znacznie mniejsza…
Płyta na dziś: Kreszendo „Zmowa grania”. Świetny jazz. Znakomici muzycy: Niedzielin, Olma, Piętak, Królik, Szczerba. Wspaniali goście: Krysia Stańko i Kuba Badach. Grać! Będę grał…
Wino na dziś: białe. Sileni (Cellar Selection) 2014 Sauvignon Blanc, Marlborough, New Zealand. Bo jednak SauvBlanc z NZ najsmaczniejsze. Na piątek miałem zaproszenie na testowanie Australii. No, ale w piątek to ja jednak pracuję, prawda?
Przyszedł kolega maj. A gdzie są kurki w lesie? A gdzie majowe prawce? Tak tylko pytam. Bo na moim bazarku dojmujący ich brak…
PS: dwa lata temu odszedł Marek Jackowski. „Oprócz błękitnego nieba…”


Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...
Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...Mt.Wedge...

Pozostałe wpisy
» Jutro Warszawa... (2018-08-15, 02:22)
» Przelewanie czasu... (2018-08-12, 18:18)
» Milczenie... (2018-08-08, 17:17)
» Przeminęło z wiatrem... (2018-08-02, 19:54)
» Kora... (2018-07-30, 19:54)
» Szał Niebieskich Ciał... (2018-07-28, 19:54)
» Upał... (2018-07-26, 19:54)
» Droga, którą jechałem... (2018-07-23, 19:54)
» Wilgotność... (2018-07-19, 19:54)
» Eukaliptus... (2018-07-16, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN