Annie's Song...

Marek | Blog Marka | 2019-04-15, 19:54

Miałem rację, to największy przebój Johna Denvera. Wakacje 1974 roku. Napisał tę piosenkę dla żony. W 10 i pół minuty. Był lipiec 1973. John szusował w Aspen. Podczas jednej jazdy na Ajax Mountain przyszła ta piosenka... Numer jeden w Billboardzie (Stany) i jedyny numer jeden na liście brytyjskich singli. Nie pamiętam dlaczego, ale piosenka mogła być wykorzystana w reklamie? To zawsze działa...




Sięgali po ten utwór między innymi Glen Campbell, Placido Domingo, Ville Valo i Karel Gott... John miał na amerykańskiej liście jeszcze trzy inne numery jeden. „Sunshine on My Shoulders” (1973), „Thank God I’m a Country Boy” i ”Im Sorry/Calypso” (1975). Do drugiego miejsca Hot 100 Billboardu dotarła “Take Me Home, Country Roads” (1971). Nagrał 30 płyt, wydał 44 single. Urodził się w Sylwestra 1943 roku. Zginął tragicznie 12 października 1997 roku. Był pilotem małych samolotów. Miał wylatanych ponad 2700 godzin. You Never Know... 5 października 2017 roku byliśmy w Aspen. Lubię takie przypadki. Pogoda była zjawiskowa. To widać na zdjęciach, prawda? Już mieliśmy opuszczać miasto. Zapytałem Roberta, czy to nie tutaj, a nie w Denver jest TO miejsce. Robert powiedział TAK, dobrze, że przypomniałeś. No i znaleźliśmy... Dwadzieścia lat później. Maszyna czasu przeniosła mnie dziś do lat 70. Nie tylko za sprawą Denvera. Odebrałem dziś przesyłkę z Chicago. Love Unlimited Orchestra The 20th Century Records Albums (1973-1979). 7 płyt. A ile wspomnień? Znaczy nie tylko “Love’s Theme”. Cuda... Zdziwiło mnie tylko jedno. Na pudełku jest naklejka „Made in Czech Republic”. To znaczy, że poleciały do Stanów. Tam kupione przez Janusza (dzięki!!!) w Rollinie, przyleciały do Warszawy dzisiaj. Trochę zawracania głowy, ale już mogę słuchać! Cesky kousek... No i ten Karel Gott. Jak widać wszystko po coś jest.

Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...
Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...
Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...
Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...
Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...
Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...Annie's Song...

Pozostałe wpisy
» Białystok... (2019-09-14, 19:54)
» Chybił trafił... (2019-09-13, 19:54)
» Red Box... (2019-09-12, 19:54)
» I wtedy zaczął padać deszcz... (2019-09-09, 19:54)
» Mount Nelson Lookout... (2019-09-05, 19:54)
» Z tęsknoty... (2019-09-02, 19:54)
» Kraków, Kraków, Kraków... (2019-09-01, 19:54)
» Niespodziewany koniec sierpnia... (2019-08-29, 19:54)
» Są takie dni... (2019-08-27, 19:54)
» Barossa Valley... (2019-08-24, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN