Ornella...

Marek | Blog Marka | 2018-02-26, 19:54

Niedawno zachwycałem się albumem koncertowym Artystki. Wydany w 2010. 9 lutego 2018 roku ukazał się album "un pugno di stelle". To coś w rodzaju antologii twórczości Ornelli Vanoni. 3 dyski pełne muzyki. Ponad 3 i pół godziny historii piosenki włoskiej. Jest tutaj kilka premierowych utworów na czele z tym, który Artystka śpiewała na tegorocznym festiwalu w San Remo. Dla mnie prawie całość jest nowością. I to jaką? Na razie skoncentrowałem się na płycie duetów. To moja płyta na dziś...




Resztę zostawię na zaś. Jest tyle muzyki, a tak mało czasu... Przypadki decydują, że sięgam po ten, czy inny album. Jak dobrze, że są takie przypadki. Panie Piotrze (Słuchacz...) - dziękuję. I liczę na więcej. Rankiem, przy minus 11 stopniach Celsjusza odpuściłem kroki. Ale później, kiedy na chwilę się zrobiło minus 8, odrobiłem lekcje z nawiązką. Ostatnio celuję w 15 tysięcy kroków, znaczy 12 kilometrów chodzenia dziennie. I ciągle lubię to robić... Która piosenka zabrzmiała dziś najwspanialej w audycji "do południa"? Dla mnie "Blues Kory" Maanamu. Nie ma jej na żadnej kompilacji grupy. Chyba Kora za nią nie przepada. A ja ją lubię, bo mi przypomina młodość. Moją młodość radia. "Studio Gama" w Jedynce. Znaczy jeszcze przed 1981 rokiem. Przed Trójką... Czy ja się zastanawiałem wtedy, co będzie po 35 latach? Nie. The Rolling Stones na Narodowym 8 lipca 2018. Kto by pomyślał? Widziałem kiedyś ich koncert w Amsterdamie. No tak, ale to było 20 lat temu. Może trzeba by się wybrać po wspomnienia?
Zdjęcia w albumie: Wrocław - ciąg dalszy. Piękna środa i nie było tak zimno. Cudowny spacer po mieście...
Mignęło mi, że dziś dzień pozdrawiania blondynek. "Blondes Have More Fun" tak śpiewał kiedyś Rod Stewart. A ja pozdrawiam dosłownie wszystkich!
PS: zupy w mroźne dni to podstawa! Ogórkowa na rosole gotowanym w piątek wyszła pyszna. Ogórki od Pani Teresy (Słuchaczka...). Dziękuję, przewiozły się ze Szklarskiej. Prezenter lubi prezenty, jak wiadomo... I żeby mu śpiewała Ornella Vanoni. Chyba się nie opanuję i z trzeciej CD posłucham dwóch piosenek. "e penso a te" i "vedrai, vedrai". Ciekawe dlaczego?

Ornella... Ornella... Ornella... Ornella...
Ornella... Ornella... Ornella... Ornella...
Ornella... Ornella... Ornella... Ornella...
Ornella... Ornella... Ornella... Ornella...
Ornella... Ornella... Ornella... Ornella...
Ornella... Ornella... Ornella... Ornella...

Pozostałe wpisy
» Wilgotność... (2018-07-19, 19:54)
» Eukaliptus... (2018-07-16, 19:54)
» Chce się żyć... (2018-07-14, 19:54)
» Pod jesień? (2018-07-12, 19:54)
» Międzyzdroje... (2018-07-09, 19:54)
» Czereśnie, wiśnie... (2018-07-04, 19:54)
» Zawracanie głowy... (2018-07-02, 19:54)
» Pani Irena... (2018-06-30, 19:54)
» Czwartek... (2018-06-28, 19:54)
» Pomylony... (2018-06-27, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN