Trogir...

Marek | Blog Marka | 2016-07-18, 19:54

Krzysiu, obsłuż Pana Niedźwieckiego, powiedziała Pani Na Bazarku. Ja go znam, mieszka tutaj od dawna. Kiedyś kupował śliwki w czekoladzie u mojej znajomej. Tak, kupowałem... Kiedy po kupieniu kilograma czereśni, odszedłem. Usłyszałem jeszcze: on też jest już stary, ja go znam. A papierówki nie są już takie jak pięćdziesiąt lat temu... Ta Pani ma rację. Nic nie jest już takie. No może poza czereśniami. Te są chyba nawet lepsze teraz...




Słuchacz poprosił, żebym może tutaj napisał coś więcej o zestawie „Radia California”. A bardzo proszę! Kansas na ogół gra ostro i głośno. Ale kiedy Kerry Livgren napisał balladę, to zawsze to był klasyk gatunku. No i te skrzypce Robbiego Steinhardta. Styx miał wtedy dwóch liderów. Tommy Shaw i Dennis DeYoung pisali i śpiewali piękne piosenki. Chyba lepszym melodykiem był Tommy. Boston to był przede wszystkim Tom Scholz. Pisał wszystkie piosenki. Bradley Delp świetnie je śpiewał. Wszyscy wybierają na kompilacje „More Than A Feeling”. Też uwielbiam, ale „Peace Of Mind” robi po latach wielkie wrażenie. Journey. Tutaj sam mógłbym ułożyć mój ulubiony zestaw największych przebojów grupy. Wypadło na „Lights”. Ballada z genialnym głosem Steve’a Perry’ego. Fleetwood Mac. Tutaj niczego nie muszę wyjaśniać. Obok grup Eagles i America, klasyka kalifornijskiego brzmienia. Christine McVie w życiowej formie wokalnej. No i z genialnej płyty „Rumours”. Orleans mieli w połowie lat 70 dwa wielkie przeboje: „Dance With Me” i „Still The One”. Poco z płyty „Legend”. Rusty Young i Paul Cotton w głównych rolach, ale obok nich wielcy muzycy, między innymi Phil Kenzie i Jai Winding. Dodam, że członkami grupy byli także Jim Messina, Randy Meisner i Timothy B.Schmit. Player. Genialny utwór „Baby Come Back”. Peter Beckett później wylądował w Little River Band, a Ronn Moss przez 25 lat grał w serialu „Moda na sukces”. Jak to się wszystko plecie… Bread to głównie David Gatek. Miałem ochotę na „The Guitar Man”, ale „Lost Without Your Love” to jest TEN 1977 rok. To jedna z najpiękniejszych piosenek o nieszczęśliwej miłości. Yvonne śpiewa The Bee Gees, ze słynnego filmu „Saturday Night Fever”. England Dan i John Ford Coley wyglądają na zdjęciu jak enerdowscy piłkarze, ale taka była moda na wyglądanie. Śpiewają jednak świetnie. Barry Manilow też wyglądał wtedy dziwnie. Ale był absolutnym czarodziejem. A co najważniejsze, jego piosenki się nie starzeją. Singla Captain & Tennille kupiłem sobie w Londynie w 1986 roku. Nawet pamiętam w którym sklepie. Dwanaście lat po premierze. Piękna piosenka Napisana przez Toni Tennille. Captain to Daryl Dragon, był wtedy mężem Toni. 10CC – 1977. Graham Gouldman i Eric Stewart. Ci od „I’m Not In Love”. Cher. Uwielbiam tę piosenkę. Jak wiele w Jej wykonaniu, ale ta powstała kiedy ja miałem 17 lat… Barry White napisał “Walking In The Rain” a piosenkę wykonuje trio Love Unlimited z Glodean, która zaraz potem została Jego żoną. I na koniec pierwszej CD Kanadyjczycy. Randy Bachman i jego grupa. Randy trochę się jąka w tej piosence, ale za to jak pięknie…
Myślałem, że pójdzie mi szybciej, ale nic z tego. Ciąg dalszy więc pewnie nastąpi za tydzień.
Lubię się wzruszać na filmie i dlatego polecam „Chór” z Kathy Bates i Dustinem Hoffmanem. I piękną piosenką na koniec… Josh Groban śpiewa „The Mystery Of Your Gift”.

Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...
Trogir...Trogir...Trogir...Trogir...

Pozostałe wpisy
» Indyk... (2017-11-23, 19:54)
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN