Cień Kobiet...

Marek | Blog Marka | 2010-03-08, 18:48

Czy to my jesteśmy cieniami kobiet, czy jest wręcz przeciwnie? Bez nich nie byłoby nas. Bez nas ich... Serdeczne pozdrowienia. Każdego dnia, także dzisiaj. To był dzień! Wróciłem wczoraj ze Szklarskiej do Warszawy. Cały dzień w samochodzie. W wygodnym fotelu obok kierowcy było bardzo wygodnie, ale kiedy wysiadłem, wysiadł mi kręgosłup. Chodzę trochę dziwnie.

Nic to, dam radę. Wiosna idzie i to jest najważniejsze. A może ten ból kręgosłupa to z powodu przeforsowania sobotniego? Z Jakuszyc przez Kamieńczyk pojechałem na Halę Szrenicką. Pogoda była taka, że szkoda było stracić tę ostatnią szansę. Ratrak z Kamieńczyka na halę jedzie mniej niż kwadrans. Pojechałem tam, żeby spotkać… yeti. Kolega wymyślił ostatnio, że „Heniu Sytner jest jak yeti, wszyscy o nim mówią, a nikt go nie widział”. Ja przynajmniej wiem, jak Hendrix wygląda. Pomyślałem, że chyba aż tak bardzo się nie zmienił. Miałem rację. Heniu jak wino… W sobotę występował na stoku w czerwonym. Niezbyt obcisłym stroju. Ma kilka takich stroików. Chyba na każdy dzień tygodnia. Prawdziwy, rasowy narciarz. Jak On szusuje! Wiedzą to ci, którzy wybierają się co roku na obóz „narty i taniec”. Heniu bryluje w tym i w tym. Od lat… Znacznie wcześniej niż telewidzów zachwyciło tańcowanie na ekranie. Przedwczoraj było akurat między turnusami, mogliśmy się więc spokojnie spotkać, zjeść naleśniki z jagodami, wypić grzańca. Krótko posiedziałem w schronisku, bo chciałem złapać resztki słońca na stoku. Było pięknie, jak widać na zdjęciach. Wiele lat temu byłem na Hali Szrenickiej na obozie u Henia. Wtedy uczyłem się jeździć na nartach. W skórzanej kurtce i irchowych rękawicach. Heniu straszy, że gdzieś ma film z tego wydarzenia. Kto wie, może kiedyś mi go podaruje. A wtedy ja go skasuję! Żartowałem…

Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...
Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...
Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...
Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...
Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...
Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...Cień Kobiet...

Pozostałe wpisy
» All Things Must Pass... (2017-07-27, 19:54)
» Badach... (2017-07-24, 19:54)
» Poranne ptaszki... (2017-07-22, 19:54)
» Grzybobranie... (2017-07-20, 19:54)
» Komputery... (2017-07-17, 19:54)
» Radio California... (2017-07-15, 19:54)
» Bonifacio... (2017-07-13, 19:54)
» Deszczowy lipiec... (2017-07-11, 19:54)
» Zielona godzina... (2017-07-08, 19:54)
» Sopot trzeci raz... (2017-07-06, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN