Szara godzina...

Marek | Blog Marka | 2014-12-01, 19:54

No to mamy grudzień. Najkrótsze dni w roku właśnie przed nami. Szara godzina zapada na początku Tonacji Trójki. W dawnych czasach, kiedy Markomania na chwilę przeniosła się na sobotę po południu (niepotrzebnie!) to "Szara Godzina" była chyba od 17 do 18. Snuje i "mały leksykon nudziarzy". Pięknie brzmiało. To było pewnie 15 lat temu, a jakże inaczej grało wtedy radio? I komu to przeszkadzało? Za dużo pytań?





Bez słońca zamieram, powietrza mi brak. Lubię poleżeć na ławce w Orlem. Z twarzą do słońca. Zamknąć oczy. Zapaść się na chwilę. Bez myśli. A słońce niech daje życie. Proszę… Na taki obrazek muszę poczekać pewnie do maja. Pół roku. Na razie patrzę na obraz schroniska w Orlem. Namalowany przez Matyldę Konecką. To prezent na urodziny. Już wisi na ścianie! Obok malowideł aborygeńskich, tanków z Nepalu, jedwabiów z Indii, i skórowypalanek z Meksyku. Aaaa! Jest jeszcze Tajlandia. Są Chiny. Cały świat na moich ścianach. Bo tak lubię. Tylko tych płyt za dużo w domu. Ale pozbywam się ich nadmiaru! Co tydzień 50 mniej. Zawsze to coś! Proszę słuchać najbliższych wydań Markomanii. Będzie Miśkołaj. Oddam płytę w dobre ręce. Słuchaczka zapytała ostatnio dlaczego nie mam psa? Zgotować mu taki los? Przymierzałem się już kilka razy, ale w małym mieszkanku na 6 piętrze? Szkoda psa.
Muzyka na dziś: Smokey Robinson „Smokey & Friends”. Modny ostatnio pomysł - duety z ulubionymi Artystami. Nie zawsze się udaje. Tutaj tak! Smokey zawsze tak trochę mruczał, ale jak uroczo. A w takim zestawi widać, ile pięknych piosenek napisał w swojej karierze. Słuchać koniecznie. Album wydany w Verve, pod kierunkiem Davida Fostera. I jeszcze The Doobie Brothers „Black Water”. Ciekawe dlaczego?
Zdjęcia na dziś: Australia Again. 19 sierpnia 2014. Spotkanie z Rudą Górą. Niezapomniane obrazy i dobre białe…
Wino na dziś: Intrepid, Awatere Valley, Marlborough, Pinot Gris – Single Vineyard 2012, New Zealand. Pachnie i smakuje, jak lato…

Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...
Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...Szara godzina...

Pozostałe wpisy
» Zaćmienie... (2017-08-21, 20:02)
» Pada... (2017-08-19, 19:54)
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN