I Bóg stworzył... Yellowstone Park

Marek | Moja prywatna lista | 2008-08-16, 16:23

Choć w zasadzie znów jestem tutaj najbliżej piekła. Jak kiedyś wcześniej w Nowej Zelandii. Jest cudownie, niesamowicie, kolorowo, słonecznie... No pięknie! Wychodzimy około 10 rano, wracamy około 22. Padamy jak dwie dychy. Znaczy jak pięć dych, bo nasza grupa to piątka. Alina, Aneta, Robert (Chicago), Edyta (Szklarska Poręba) i ja (na razie jeszcze Warszawa)...

Mieszkamy w Taton Village, to jakieś 50 mil od wjazdu do parku. Bliżej trudno dostać miejsca w środku sezonu. Za to mieszkamy bardzo ładnie i komfortowo. Na dodatek droga do parku obfituje w niezwykłe miejsca widokowe, a nasza sekcja fotograficzna, to co najmniej 8 aparatów. Zaczęliśmy wczoraj od jednej z największych atrakcji - gejzera Old Faithful. Pluje sam z siebie, bez podniet mydłem, jak to miało miejsce w przypadku Lady Knox w pobliżu Rotorua w Nowej Zelandii. Nam wypadła erupcja na 12.34 (plus, minus 10 minut). Skąd oni wiedzą, o której będzie pluł? Pewnie jakoś da się to przewidzieć. Erupcja nastąpiła prawie o czasie. Niesamowite... "Ta natura jest niezmierna". Jak już przestało dymić poszliśmy na kilkukilometrową wycieczkę szklakiem małych, ale czynnych gejzerów. Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia... Moja lewa noga znów mi odmówiła posłuszeństwa, ale nie poddaje się. Miała pomóc "mała niebieska tabletka", ale nie dała rady. Dziś łyknę coś krajowego, w Chicago pomogło.
Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się tutaj spodziewać. Nie przygotowuje się jakoś szczegółowo do moich podróży, wole, żeby mnie wszystko zaskakiwało. Oj, zaskoczyło mnie... Byłem pewien, że Nowa Zelandia jest najlepsza w gejzerach. Tutaj jest ich znacznie więcej, a jak wyglądają? Niewiarygodnie. Fakt, trzeba trafić na odpowiednią porę dnia, na dobre światło. Wczoraj trafiliśmy. Edyta jest BARDZO dobrze przygotowana i dlatego cisnęła nas, że musimy trafić do Midway Geyser Basin, bo tam jest Grant Prismatic Spring. Czary, cuda, niewidy. Trafiliśmy między 17 a 18. Ale było światło! Trudno było uwierzyć w to co było widać. Tak, to na razie nasz numer jeden. W zasadzie zaczynamy podróż, a już tyle pięknych miejsc. Amerykanie podróżują. Widać ich tutaj na każdym kroku. Rowery, motocykle, samochody, wany... Są nawet piechurzy, choć jak to w Ameryce WSZYSTKO jest wielkie, ogromne, parki narodowe także. Yellowstone ma 2 miliony akrów. Proszę sobie to wyobrazić. Ja nie bardzo mogę. Nic dziwnego, że mimo ogromnej rzeszy zwiedzających zdarzają się miejsca, gdzie jesteśmy tylko my. To bardzo przyjemna sprawa. Dziś Grand Teton, a wieczorem może rafting? Ja na raftingu! To chyba nie jest możliwe. Sprawdzę, co na to moja lewa noga...

TOP 30 (sobota w parku, 16 sierpnia 2008, dopisane 30 sierpnia, już w Warszawie)

125BLAME IT ON THE SUMMER – Basia
2111VIVA LA VIDA / CEMETERIES OF LONDON – Coldplay
3411I’M YOURS / LUCKY – Jason Mraz & Colbie Caillat
4512LA CHANSON DE JACKY / NE ME QUITTE PAS – Florent Pagny
586SOMEBODY / I DREAMED THERE WAS NO WAR – Eagles
6713AT SEVENTEEN / YOU’RE SO VAIN – Jann Arden
7108YOU PICK ME UP / SAVING GRACE – Pete Murray
8313TONIGHT WE HAVE… Bryan Adams / ALL IN MY HEAD – S.Mullins
9914SUNDAYS / WASHINGTON SQUARE – Counting Crows
10614ALWAYS CATCHING… C.Loggins / THE ICE HOTEL – Stacey Kent
111111UNDERNEATH / INCOMPLETE – Alanis Morissette
121316AFTER ALL THESE YEARS / LIKE THE SUNSHOWER – Journey
13167DOWN TO EARTH / WHOLE THING (--) – Peter Gabriel
141410FLY / I’M NOT DROWNING YET – Steve Winwood
15178SOMEONE SOMEWHERE / THE END – Jason Reeves
16193CINDERELLA – Steven Curtis Chapman
17206MAKE IT MINE – Jason Mraz
181218PRETTY AMAZING GRACE – Neil Diamond
19225ORCHID / MADNESS – Alanis Morissette
20234SWEET ABOUT ME – Gabriella Cilmi
212142LONG ROAD OUT OF EDEN – Eagles
221515CHINA BLUE – Julia Fordham / HOLA SOLEIL – Carly Simon
231816VIOLET HILL – Coldplay / UNTIL THE DAY IS DONE – R.E.M.
24254L’AMOURESE – Carla Bruni / NO DUDARIA – Rosario Flores
25267TOO LATE – Foreigner / JOHN WAYNE – Billy Idol
26292NEVER BE THE SAME – Christopher Cross
27273SOMETHING IN THE AIR BETWEEN US – Sophie Milman
28302FREE FALLIN’ – John Mayer
29--1VENUS IN OVERDRIVE / OBLIVIOUS – Rick Springfield
30--1LONGEST DAYS / MY SWEET LOVE – John Mellencamp


…ten dodatkowy Peter Gabriel to z projektu “Big Blue Ball”, a Springfield i Mellencamp z mojego “małego leksykonu nudziarzy”. Nowości z Ameryki!


I Bóg stworzył... Yellowstone ParkI Bóg stworzył... Yellowstone ParkI Bóg stworzył... Yellowstone ParkI Bóg stworzył... Yellowstone Park
I Bóg stworzył... Yellowstone ParkI Bóg stworzył... Yellowstone ParkI Bóg stworzył... Yellowstone ParkI Bóg stworzył... Yellowstone Park

Pozostałe wpisy
» Przedostatnie... (2017-04-29, 19:54)
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN