Australia na wielkim ekranie...

Marek | Blog Marka | 2009-04-06, 17:35

... wygląda równie pięknie i niezwykle, jak w rzeczywistości. Oglądnąłem wreszcie "Australię". Warto było czekać. Ja pewnie inaczej oglądam ten film, bo tam byłem. Już 10 razy. I wiem trochę o tym fascynującym kontynencie. Widziałem Aborygenów na żywo. Znam ich historię. Moim zdaniem film jest wspaniały.

Pewnie do wielu rzeczy można się przyczepić. A to, że opowiadana historia jest trochę płaska i niezgodna z historią. A to, że efekty specjalne są jak w filmie dla dzieci… No tak, ale Nicole Kidman i Hugh Jackman, odtwócry głównych ról są świetni. To moje zdanie. Wiem, że złe recenzje, dotyczące głównie Nicole spowodowały Jej zniknięcie z Australii na Święta Bożego Narodzenia. O gustach trudno dyskutować. Ja patrzyłem na Australię okiem Niedźwiedzia. Nieobiektywnym. I wcale mi to nie przeszkadza. Dobrze, że nie poszedłem do kina, bo mężczyźni nie płaczą. Byłoby widać, że bardzo się wzruszyłem… Szkoda, że nie poszedłem do kina, bo na dużym ekranie pewnie widać jeszcze piękniej. 160 minut mija jak pół godziny i żal, że film się kończy. A to chyba najlepsza recenzja. No i na koniec, już na napisach Elton John śpiewa „The Drover’s Ballad”. Prawie jak nie on. Znowu w świetnej kondycji. Rozmarzyłem się… Stąd dziś w galerii zdjęcia z Australii. Prawie wyłącznie „czerwone”. Z podróży w 1998 roku. W hotelu w Ayers Rock dowiedziałem się, że dyrektorem Trójki został Piotr Kaczkowski. Takie wspomnienia…

A dziś idąc za ciosem zobaczyłem „Gran Torino” Clinta Eastwooda. Genialny! Poruszający i przejmujący. To znowu tylko moje zdanie. Jaką daleką drogę przebył Clint od „spagetti westernów” kręconych we Włoszech do najlepszego kina świata. Pisze muzykę, gra na saksofonie, śpiewa. No i jak gra! Jak z nut… Piosenka „Gran Torino” w wykonaniu Clinta i Jamiego Culluma na pewno pojawi się na mojej liście w sobotę.
A w sobotę oglądałem ostatniego Jamesa Bonda. Dobry, ale nie lepszy od poprzedniego. Jutro kupię „Małą Moskwę”. Jakiś kinoman się ze mnie zrobił? Ale taki domowy. Wolę mniejszy ekran, ale bez popcornu.
Wielki Tydzień. Życzę spokoju, refleksji, wyciszenia… A za oknem pięknego lata!

Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...
Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...
Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...
Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...
Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...
Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...Australia na wielkim ekranie...

Pozostałe wpisy
» Burzowo... (2017-06-28, 19:54)
» Między deszczami... (2017-06-26, 19:54)
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN