Droga...

Marek | Blog Marka | 2012-07-10, 19:01

Jechałem A2! Z Szadku przez Lutomiersk, Aleksandrów Łódzki, Zgierz i Stryków. A jak się wjedzie na autostradę, to widać informację, że do Warszawy jest już tylko 91 kilometrów. Rewelacja. Chyba jestem malkontentem, bo prawie byłem pewien, że za mojego życia nic takiego się nie zdarzy. Katowicka i to wszystko. Teraz już nie. Podróż w odwiedziny do rodziny zabiera mi teraz godzinę i 58 minut. Nie dwie i pół, nie trzy...



W niedzielę wróciłem, żeby zobaczyć jak nasi siatkarze wygrywają wszystko. Ewa, moja bratanica by się cieszyła. Była wielką fanką siatkówki. Czas... Patrząc na zdjęcia sprzed 5 lat nie bardzo mogę uwierzyć, że ja tam byłem, że to widziałem. W pamięć zapadają głównie detale. Zapach upału, bezkres przestrzeni, Chardonnay z lodówki wypity gdzieś po drodze. Na tej właśnie drodze. Wyruszyliśmy w dzikość. Zanurzyłem się w takie miejsca, jakie wcześniej mogły mi się tylko śnić. I na pewno nie w tak intensywnych barwach. W marzeniu sennym z ostatniej nocy znowu nie miałem przy sobie aparatu fotograficznego. Zmora jakaś, czy co? Ale sen pamiętam. Pamiętam wiele snów sprzed dni, miesięcy, lat. Trochę żal, ale to nie boli. Na zdjęciach dzisiejszych jest 11 listopada 2007 roku. Utrwalony...
Muzyka na dziś: Cassandra Wilson featuring Fabrizio Sotti "Another Country". Ten inny kraj to Włochy. Album został nagrany we Florencji. Jest pozytywny. Cassandra nie jest mroczna, chwilami nawet jakby radosna. Ładna muzyka...
Wino na dziś: Lindeman's Bin 65 Chardonnay 2010, South Eastern Australia. "Probably the best white wine in the world". To tylko moje zdanie. Tak, dziś to jest szukanie tamtego smaku z drogi w Zachodniej Australii. Tylko dlaczego u nas akurat to wino jest takie drogie? No ale jest, prawie w każdym sklepie... To też się zmieniło. Kiedy wróciłem z pierwszej podróży do Australii w naszych sklepach były tylko 3-4 wina australijskie. A teraz? Proszę szukać najlepszych smaków, bo są. Nawet z McLaren Vale. Powodzenia...

Droga...Droga...Droga...Droga...
Droga...Droga...Droga...Droga...
Droga...Droga...Droga...Droga...
Droga...Droga...Droga...Droga...
Droga...Droga...Droga...Droga...
Droga...Droga...Droga...Droga...
Droga...Droga...Droga...Droga...

Pozostałe wpisy
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN