Pada deszcz...

Marek | Blog Marka | 2015-08-25, 19:54

Kiedy wychodziłem rano do pracy, było lato. Kiedy wróciłem do domu po poludniu - jest jesień. Jest cudnie! Mała rzecz, a cieszy. Niech pada. Wiem, to tylko dzisiaj, ale dobre i to. Bo jabłka nie smakują, jak jabłka. Będzie słabo z warzywami, owocami. Trzeba sie teraz najeść pomidorów, bo ciągle są rewelacyjne. Że już dawno nie było bazarkowej listy? Fasolka się skończyła, rzodkiewka Karmen też. Śliwek jeszcze na razie nie kupowałem...




Będzie jeszcze jeden sezon „Tonacji +”. Od września do grudnia. Dziś nagrywałem pierwsze odcinki. Rozmowy ze Zbigniewem Wodeckim i Andrzejem Smolikiem. Sama przyjemność rozmawiania. Premiera pierwszego odcinka w sobotę, 5 września. Wrzesień… Wspominałem, że już jesień? Nad kanałkiem na Myśliwieckiej liście spadają coraz szybciej. Kolej rzeczy. Nie będę o tym myślał, bo nie mam na to wpływu. Zresztą ja bardzo lubię jesień… Może wreszcie wybiorę się na jakiś urlop? Krótki. I nie będzie to Australia. Za to wracam tam ciągle we wspomnieniach. I na zdjęciach. Dziś zapraszam do Western Australia. To był listopad 2007 roku. Taka moja ucieczka po ucieczce… Drugi raz tego roku. Piraci powiedzieli – lecimy na wycieczkę do Australii Zachodniej! Pomyślałem, że może być. I przeżyłem najbardziej intensywne spotkania z tym kontynentem. Było niesamowicie. Może dlatego, że w zasadzie nie bardzo wiedziałem, czego się tam spodziewać. Zdjęcia robiliśmy wszyscy. Na dziś wybrałem przygarść z aparatu Guni. Przypomnę, że listopad to tam koniec wiosny. Wszystko kwitnie wkoło. I te kolory… Zwłaszcza kwiatów eukaliptusa.
Wino na dziś: Quarisa Johnny Q. 2010 Shiraz Viognier, South Australia. Na następny raz muszę poszukać czegoś z Margaret River.
Muzyka na dziś: Justin Hayward „Songwriter” (1977, na CD 1987). Kupiłem w Londynie. To na tej płycie jest „One Lonely Room”. Może „muzyka ciszy 3”?
Rupert Holmes „Greatest Hits” (2000). Zestaw z 6 płyt, jakie nagrał w latach 1974 – 1981. Świetny zestaw. Tak sobie słucham, szykując następne Radio Kalifornia.
Deszcz padał jakieś cztery godziny. Pójdę sprawdzić, czy już wsiąkł… Kroki!

Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...
Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...Pada deszcz...

Pozostałe wpisy
» Badach... (2017-07-24, 19:54)
» Poranne ptaszki... (2017-07-22, 19:54)
» Grzybobranie... (2017-07-20, 19:54)
» Komputery... (2017-07-17, 19:54)
» Radio California... (2017-07-15, 19:54)
» Bonifacio... (2017-07-13, 19:54)
» Deszczowy lipiec... (2017-07-11, 19:54)
» Zielona godzina... (2017-07-08, 19:54)
» Sopot trzeci raz... (2017-07-06, 19:54)
» Słoneczny Sopot... (2017-07-04, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN