29 lat temu...

Marek | Blog Marka | 2011-04-26, 19:09

24 kwietnia 1982 roku była sobota. W Programie Trzecim Polskiego radia urodziła się Lista Przebojów. Pierwsza w historii stacji. Wtedy już 20 letniej. Poprowadziłem to pierwsze notowanie z ogromnymi emocjami. Trochę strach, duża radość, trema. Wszystkiego po trochu. Nie mogłem nawet marzyć, że po 29 latach lista nadal będzie na antenie. Ważne było wtedy to, że spełniło się największe marzenie mojego życia.

Miałem 28 lat i całe radiowe życie przed sobą. W kraju był stan wojenny. Nie było ani miło, ani lekko. Miałem przed sobą ważne decyzje życiowe, które trzeba było podjąć. Podejmowałem je i prawie niczego nie żałuję. Prawie... Pewnie wrócę kiedyś do tego tematu. 1525 notowań za nami. Ta historia się działa na naszych oczach. Historia, stan wojenny... Jestem fanem serialu telewizyjnego "Czas honoru". Świetnie zrobiony. Oglądając kolejne odcinki zawsze myślę, jakim jestem szczęściarzem, że urodziłem się już po tamtym czasie. Dziesięć lat później. Nie wiem, jak by to było, ale... "strach się bać".
26 kwietnia 1986 roku, znaczy 25 lat temu też była sobota. Czarnobyl. Katastrofa, o której dowiedzieliśmy się za późno. Tak, były inne czasy. W 214 notowaniu Listy Trójki tego dnia na pierwszym miejscu był David Bowie z piosenką z filmu "Absolute Beginners". Na mojej prywatnej liście Bowie też był wtedy na pierwszym. Taki przypadek... 26 lat później na pierwszym w obu zestawieniach jest Blackfield. Jeszcze jeden przypadek.
W niedzielę wielkanocną odwiedziłem Szadek, Sieradz i Zduńską Wolę. Na tym ostatnim zdjęciu jest "świąteczny wyrób lokalny". Rodzinna tradycja. Synowie mojej kuzynki, Kuba i Mikołaj umieją to zrobić. Tradycja rodzinna. Ja się specjalizuję w mielonych. Też pyszne... Pozostałe zdjęcia z ogrodów Kuzynki i Siostry oraz spod Skierniewic, które zaraz potem zalała woda z nieba. Mnie zalewała już na katowickiej. Nigdy nie jechałem w takim deszczu. Armagedon. Dusza na ramieniu, szczególnie, gdy zalewały mnie bryzgi spod kół samochodu, który wyprzedzałem. Adrenalina... Dojechałem. Tak, jestem szczęściarzem. I tego się będę trzymał!
Dla zdrowotności i za 29 letnią listę wino na dziś: Jacob's Creek Reserve Shiraz Vintage 2007, Barossa Valley, Australia. Na zdrowie!

29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...
29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...
29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...
29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...
29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...
29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...
29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...29 lat temu...

Pozostałe wpisy
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN