Nan Tien Temple...

Marek | Blog Marka | 2017-01-02, 20:17

Największa świątynia buddyjska na półkuli południowej. Ale o tym już pisałem... To była nasza pierwsza podróż poza Sydney. Karolina, Iza, Paweł i ja. W drodze do Jervis Bay, bo tam chciałem zobaczyć najbardziej biały piasek na plaży. Nigdzie indziej na świecie nie jest taki biały. Podobno... Trzymał mnie jeszcze jetlag i najchętniej bym się położył w parku koło "śpiącego". No, ale nie wypadało. A świątynia robi wrażenie. No i ta wiosna dookoła...




Czułem się trochę jak nie w Australii. Piękne miejsce. Zwiedzanie, a raczej spacer i oglądanie trwały tylko chwilę i pojechaliśmy dalej. Chmury wisiały, nie zapowiadało się dobrze, ale to był świetny wypad na weekend. Lubię podróżować po Australii. Jakoś wszędzie tam jest bez problemów. Ale może to mi się tylko wydaje? Wieczorem dobra kolacja, rano pyszne śniadanie – poached eggs. Ale przede wszystkim kroki nad wodą. I te widoki! Pokażę je pojutrze. Jutro urodziny Seweryna Krajewskiego. Pan Seweryn będzie miał zmianę kodu na 7 z przodu. Lubię 7, to moja szczęśliwa cyfra. Panie Sewerynie – najlepszego! A co jutro zagram w „do południa”? Proszę posłuchać... Obudziło mnie w nocy o 2 i nagle zacząłem się zastanawiać, czy „ta taksówka” mnie nie zablokowała na parkingu. I jak ja rano wyjadę? Czy to już jest jakaś jednostka chorobowa? Potem w letargu do „budzika” i... wreszcie Kolega Marcel w porannej „Zapraszamy Do Trójki”. Jak dobrze, że już wszystko dobrze. Lubię tak myśleć. Wyrzucać dwa razy tyle – postanowienie na Nowy Rok. Będę konsekwentny. Oj, z tą konsekwencją to nadal u mnie słabo. Kolekcja „muzyka ciszy” to 4 zestawy. I tak miało być. Powietrze, Woda, Ziemia, Ogień. Piątej ma nie być. Może się uda.
Płyty na dziś: Donna Summer „Once Upon A Time” (1977), George Michael „Older” (1996) i MC4, bo jakoś ciągle chce mi się jej słuchać. I wcale mi nie przeszkadza, że w zestawie jest Dan Fogelberg. Świetny! Stare chińskie przysłowie mówi, że „mądrość przychodzi z wiekiem, niestety czasem wiek przychodzi sam”.
Wino na dziś: KR czyli The Cul de Sac 2015 Shiraz by Kangarilla Road, South Australia. Za Nowy Rok! Żeby był dobry, proszę.
A! Miałem oglądać „Spectre”. Zapomniałem. Pewnie będą powtarzać.

Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...
Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...Nan Tien Temple...

Pozostałe wpisy
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN