All By Myself

Marek | Blog Marka | 2009-01-05, 18:18

To taka piosenka, taka ballada. Napisana i zaśpiewana przez Erica Carmena. W 1976 roku. To był rok! Nie, nie o to mi chodziło. Raczej o słowa piosenki. "Kiedy byłem młody, sam sobie dawałem radę, teraz kiedy dzwonię do znajomych, nikogo nie ma w domu". Najkrócej pisząc... Tak mi się przypomniało, po wymianie listów z koleżanką Ewą. To się chyba nazywa koleją rzeczy.

No to mamy zimę! No to ja w domu choruję to przeziębienie. Jeszcze przez kilka następnych dni. Wcale mi nie żal, bo przeziębienie już mija mi. A czasu więcej dla siebie, dla komputera, dla płyt, dla muzyki. Odrabiam zaległości. We wszystkim, także w spaniu. Ostatniej nocy znów miałem kolorowy sen na końcu świata. Cykałem zdjęcia. Ale były piękne! Dziś w galerii zgodnie z obietnicą z soboty, ciąg dalszy amerykańskiej podróży w sierpniu ubiegłego roku oczami, a raczej aparatem Aliny, Roberta dziewczyny… W Pekinie odbywały się igrzyska olimpijskie, a myśmy szaleli po Utah, Idaho, Wyoming i Montanie… Trochę przesadziłem, ale tylko trochę. „Pozdróżować jest bosko!”. Maanam zawiesił działalność. To było niestety do przewidzenia, bo Maanam to przede wszystkim Kora i Marek. Marek we Włoszech z rodziną. Kora w solo działaniach. Może zatęsknią jeszcze kiedyś za wspólną pracą. Może… Nawet jeśli nie, już są w historii naszego rocka. Mam jakąś taką gonitwę myśli. Może to gorączka? Może…
W sobotę mimo gorączki, ogólnej „słabizny” ciała i głosu Barry’ego White’a grałem jak z nut. Głównie lata 70. Wcale mi to nie przeszkadzało. Sądząc z listów, słuchaczom także nie. No to przez całą zimę będę grał takie „gorączki sobotnich poranków”. Zapraszam. Program audycji zawsze na lpmn.pl.
Zima… To nic dziwnego, końcu jest zima. Pamiętam „zimę stulecia” z 1979 roku, kiedy cały kraj stanął. To chyba nam tym razem nie grozi, bo za kilka dni mróz ma odpuścić.
Poniedziałek, a więc raport: co nam najchętniej grało w ostatnim tygodniu na tubie w Radiu Smooth Jazz Cafe.

1.Grover Washington Jr & Bill Withers – Just The Two Of Us
2.Michael Buble & Barry Gibb – How Can You Mend A Broken Heart
3.Florent Pagny – Ne me quitte pas
4.Roberta Flack – Jesse
5.Wojciech Majewski Quintet – Bema pamięci żałobny rapsod
6.Steven Curtis Chapman – Cinderella
7.Peggy Lee & Michael Franks – You Were Meant For Me
8.Buckshot Lefonque – Another Day
9.Groove Armada – Edge Hill
10.Annie Lennox – Stay By Me

Jak się dobrze przyjrzeć, to głównie lata 70. No tak… Mnie to nie przeszkadza. To wracam do nowych płyt do przesłuchania. Al. Stewart, Paul Carrack, Barry Manilow. Znowu lata 70? Tak wyszło…
All By MyselfAll By MyselfAll By MyselfAll By Myself
All By MyselfAll By MyselfAll By MyselfAll By Myself
All By MyselfAll By MyselfAll By MyselfAll By Myself
All By MyselfAll By MyselfAll By MyselfAll By Myself
All By MyselfAll By MyselfAll By MyselfAll By Myself

Pozostałe wpisy
» All Things Must Pass... (2017-07-27, 19:54)
» Badach... (2017-07-24, 19:54)
» Poranne ptaszki... (2017-07-22, 19:54)
» Grzybobranie... (2017-07-20, 19:54)
» Komputery... (2017-07-17, 19:54)
» Radio California... (2017-07-15, 19:54)
» Bonifacio... (2017-07-13, 19:54)
» Deszczowy lipiec... (2017-07-11, 19:54)
» Zielona godzina... (2017-07-08, 19:54)
» Sopot trzeci raz... (2017-07-06, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN