Boże Ciało

Marek | Blog Marka | 2008-05-22, 15:21

Tego dnia zawsze świeciło słońce. Dziś w Warszawie nie świeci, to mam je na zdjęciach. Z dzieciństwa pamiętam procesję do 4 stacji, czterech ołtarzy ubranych na rynku mojego miasta. Procesja trwała godzinę, bo miasto malutkie. Po uroczystościach można było zabrać ze sobą gałązki brzozy, która umajała ołtarze. Chroniły przed chorobą w domu. Po południu była burza, albo przynajmniej padało... Bez względu na to szliśmy na lody do Baśki.

Ostatniej nocy śniły mi się „dalekie kraje”. Nierealne, jak to w snach bywa. Kolory były takie, że nic tylko fotografować. Miałem aparat, ale ciągle się spóźniałem ze zrobieniem zdjęcia. Słońce już zachodziło… Może stąd te wspomnienia w dzisiejszej galeryjce. Z jednej z najpiękniejszych plaż świata. Lucky Bay w Zachodniej Australii odwiedziłem z Piratami 13 listopada ubiegłego roku. Cudowne, niezwykłe miejsce. Tuż przed zachodem słońca wróciliśmy na chwilę na plażę i chyba było warto. Strzelałem jak w transie. Co za światło! Zdjęcia z chmurami zawsze są bardziej wyraziste. Tak, to prawda… Takie właśnie kolory widziałem we śnie ostatniej nocy. Ciągle jeszcze niestety nie mam fotoaparatu w gałce ocznej…
Do festiwalu Top Trendy, do konkursu dla debiutantów zgłosiło się… 290 podmiotów wykonawczych. Jak to możliwe? Byłem pewien, że nie ma u nas w kraju więcej, niż 300 profesjonalnych artystów. Ale żeby 300 debiutantów? A jednak się kręci. Ktoś te wszystkie piosenki musiał wymyślić, nagrać… Nie jest źle. To ciągle jest niezły (show) biznes. Jestem w trakcie przesłuchań. Mam jeszcze tylko chwilę czasu, a połowę podmiotów do przesłuchania. Gdybym miał wybrać 10, byłoby mi łatwiej. Muszę jednak rekomendować JEDNEGO wykonawcę. Duża odpowiedzialność… Inni koledzy po fachu też słuchają. Też będą typowali. Niedawno ktoś mi powiedział, że jeśli czegoś nie ma w internecie, to to nie istnieje. Chyba ma rację. Słuchając 290 nagrań, nazwiska i nazwy wykonawców wrzucam do gugla. Prawie wszyscy mają swoje strony. Niesamowite… Mnie to znacznie ułatwia, bo jeśli w minutę do trzech mam zdecydować, czy tak, czy nie, to często chciałbym wiedzieć więcej. Dam radę, muszę. Ale nie zazdroszczę tym debiutantom. Tłok na rynku straszny! Jeśli im się nie uda w tym przeglądzie, staną do innych i to mnie pociesza. Jeśli mają TALENT, musi się udać. Albo i nie… Tak, zawsze byłem tylko trochę optymistą, za to bardziej pesymistą. No to mamy kolejny dłłługi weekend majowy. Znaczy ja dziś w pracy, jutro do pracy, a i w sobotę też. Sam chciałem. Nikomu nie mam za złe. Trochę mi się jednak nawarstwiło zadań, dzienniki zmieniają się w tygodniki. I tak jest lepiej, niż na stronie KoLeżanki, prawda? Obiecuję podgonić w sobotę i niedzielę.

Boże CiałoBoże CiałoBoże CiałoBoże Ciało
Boże CiałoBoże CiałoBoże CiałoBoże Ciało

Pozostałe wpisy
» Jutro Warszawa... (2018-08-15, 02:22)
» Przelewanie czasu... (2018-08-12, 18:18)
» Milczenie... (2018-08-08, 17:17)
» Przeminęło z wiatrem... (2018-08-02, 19:54)
» Kora... (2018-07-30, 19:54)
» Szał Niebieskich Ciał... (2018-07-28, 19:54)
» Upał... (2018-07-26, 19:54)
» Droga, którą jechałem... (2018-07-23, 19:54)
» Wilgotność... (2018-07-19, 19:54)
» Eukaliptus... (2018-07-16, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN