Zdjęcia się znalazły...

Marek | Blog Marka | 2016-04-18, 19:54

Musiały być gdzie indziej. Poza tym 10 podoba mi się coraz bardziej. Jeszcze nie wszystko rozgryzłem, ale daję radę. Nowoczesność... A ja przecież lubię być taki staroczesny. Dobra. Komputer, twarzak, internety to wszystko. Na nic nowszego nie dam się złapać. Nie ćwierkam i nie zamierzam. Raczej się wycofuję i wygaszam. Likwiduję, co się da. Podobno płyty winylowe już nie są modne. Teraz nadchodzą kasety magnetofonowe. Nie dam się nabrać...




Bo to najgorszy ze znanych mi nośników dźwięku. Nigdy nie przepadałem za kasetami. Taśma wyciągała się, zniekształcała dźwięk, zrywała. Koszmarek… Nie dla mnie. Ale płyty winylowe zacząłem jednak znowu kolekcjonować. Nie kupię już gramofonu, ale będę z nich grał w radiu. Chyba? Tak dla urozmaicenia… Ładnie dziś zabrzmiała w „Do południa” piosenka „How Long” grupy Ace. Paul Carrack. Pięknie The Isley Brothers „That Lady”. Czy wszystko co stare jest piękne? Chyba nie, ale jak widać i słychać są wyjątki.
Płyta na dziś: Ana Moura „Moura”. Pięknie śpiewa, a producent albumu Larry Klein jest geniuszem. Ale to już ustaliliśmy wiele razy. Między innymi przy przesłuchaniach płyt Joni Mitchell, Luciany Souza, czy Melody Gardot. Moura podpisuje się prawie takim samym podpisem, jaki wykonuję ja. I tylko to nas łączy. Ana pięknie śpiewa „Lilac Wine” na nowej płycie. By The Way…
Wino na dziś: 2012 Cuvee Juveniles Torbreck Barossa Valley, South Australia. Miodne…
Zdjęcia odzyskane: strzelone moim nowoczesnym telechonem. Między 9 a 19 sierpnia 2014. Kimberley. Zachodnia Australia. Kiedy zamykam oczy, znowu tam jestem.
PS: smoki z dzieciństwa to smoczki, prawda? Tak, używałem smoczka… I to chyba nawet jakoś za długo. Może dlatego, że miałem młodszych braci. To się jakoś tak przekładało. Ale nigdy nie ssałem kciuka! Jeśli dobrze pamiętam…

Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...
Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...Zdjęcia się znalazły...

Pozostałe wpisy
» Burzowo... (2017-06-28, 19:54)
» Między deszczami... (2017-06-26, 19:54)
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN