WiecznePióro

Marek | Blog Marka | 2013-10-02, 21:34

Nic nie trwa wiecznie. Nawet wieczne pióro. Piszę nim już ponad 30 lat. Jest chińskie. Srebrne. Lubię pisać piórem. Nie psuje charakteru. Dostałem je w prezencie. W tamtych czasach to był popularny prezent. W tamtych czasach czarny atrament kupowałem w Pewexie. Żeby miało dobrze. Przetrwało połowę mojego życia. Aż tu nagle...


Pisze jakoś niewyraźnie. Jakby miało problem z przepływem atramentu. Nie wiem, czy można je jakoś naprawić? Może przepłukać ciepłą wodą? A może wyrzucić i wziąć następny prezent z półki? Pomyślę o tym po powrocie z wakacji. Wiem co piszę, bo sam mam problem z przepływem krwi tu i tam. Staroś nie radoś! To prawda niestety. Bardzo Mądra Pani Doctor poradziła mi, żebym sobie dał zlikwidować jakieś żyły w nogach. Są nam zupełnie zbędne. Mamy to po małpach. A jednak? „Pół roku z nogami do góry i będzie pan jak nowy”. Podziękowałem za wizytę, za radę i... nie skorzystam. Niech tam sobie będą, gdzie są. Przepływy...
Kasa mi przepływa przez palce. Ale chyba od tego są wakacje. Lubię płacić kartą. Mniej boli, bo nie widać pieniędzy. Pamiętam tamte czasy, kiedy wydając dolary na zachodzie zastanawiałem się sto razy nad każdym zakupem. Poza płytami. Na te jakoś nigdy nie było mi żal pieniędzy. Kolekcjonowałem winyle ponad 10 lat. Trzeszczały, a ja się przyzwyczajałem do każdego trzasku. Czekałem na nie. Podskoczy w 3 minucie na „Year Of The Cat”? Podskakiwało. A potem podczas jednej Markomanii pozbyłem się prawie całej kolekcji. Przyszedł Pan i zabrał. Zostawił pieniążek na kilka płyt CD. Tamte czasy...
Dzisiaj kupiłem nową płytę Edyty Bartosiewicz. Hotelowy odtwarzacz nie odtwarza. Laptok bez szufladki na CD. Posłucham jutro w samochodzie. Na razie oglądam i już mi się podoba. Pisząc tekst wrzuciłem sobie Eagles w necie. Przeczytałem kilka nieścisłych informacji o grupie, ale muzyka gra jak ta lala. I od razu mi lepiej. Sauna sucha jest genialnym pomysłem! Trochę osłabia, ale będzie dobre spanie. Trzy stopnie w dzień, ale za to słońce gorące. „Przywiózł Pan ładną pogodę!”. Właśnie o to mi chodziło...

Pozostałe wpisy
» Światło... (2017-10-20, 03:33)
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Colorado... (2017-10-07, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN