Sting i powrót na Kangaroo Island

Marek | Blog Marka | 2009-10-05, 19:19

Czyli co ma piernik do wiatraka. Do wiatraków też wrócę, już za 5 tygodni. Nowy album Stinga będzie piękny i świąteczny. Pachnie Bożym Narodzeniem... Nie za wcześnie? Czas tak szybko płynie i nie czeka na nas. Michael McDonald też już wydał gwiazdkową płytę. Sting odleciał... W przenośni i dosłownie. A na pewno nic już nie musi...

Zrobił już wszystko. Był liderem kultowej grupy Police. Sprzedał miliony płyt. Pracował z kim chciał. Teraz już może robić tylko to, na co ma ochotę. Nie wiem, czy nagra jeszcze kiedyś album z piosenkami. Takimi „po prostu przebojami”. Jeśli nie ma na to ochoty, to my, jego fani, musimy czekać na to, co On chce nagrać, wydać. Tym razem miał ochotę na „gwiazdkowy album”. Już niedługo płyta będzie w sklepach. Na razie można posłuchać tylko fragmentów piosenek, pooglądać film z realizacji materiału. W wydawnictwie promocyjnym „It’s On A Winter’s Night” jest BOGATO… To widać na załączonym obrazku. Praca musiała trwać od ostatniej zimy, to widać na pięknym zdjęciu. Sting na święta? Też pięknie… Pastorałki, klasyka, Edin Karamazov, ale także nowe kompozycje Artysty. Warto czekać na to wydawnictwo.

Kangaroo Island śni mi się po nocach. Wracam do zdjęć. Dziś tych, które wykonał Sean, „mój prywatny fotograf na dwa dni”. Powiedział mi, że zaglądał na moją stronę i był zafascynowany tym, jak fotografuje przyrodę. Niektóre zdjęcia w tym albumie są zrobione specjalnie dla mnie. Te zbliżenia natury… Moim zdaniem piękne. Thx Sean!

Nie lubię poniedziałku. Dzisiejszego. Pochowaliśmy Tadka, Tadka Wiśniewskiego. Serwis Informacyjny Trójki sprzed lat. Tadek robił go z pasją. Puszczał oko do słuchacza, jeśli było trzeba. A w tamtych czasach trzeba było często. Był kolegą… Wykonał podróż „statkiem” w jedną stronę. Z Toskanii, znaczy z nieba do nieba. Tadek, trzymaj się tam Chłopie! Wpadniemy wcześniej, czy później…
Jutro wtorek. Basia na koncercie w Warszawie.

Sting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo Island
Sting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo Island
Sting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo Island
Sting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo Island
Sting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo Island
Sting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo IslandSting i powrót na Kangaroo Island

Pozostałe wpisy
» Pan Zbyszek... (2017-05-22, 19:54)
» Porcelana... (2017-05-18, 19:54)
» Rabarbarowy... (2017-05-15, 19:54)
» Dzień otwarty... (2017-05-13, 19:54)
» Maślaki... (2017-05-11, 19:54)
» Biathlon... (2017-05-10, 19:54)
» Wyjątkowo zimny maj... (2017-05-04, 20:20)
» Majówka... (2017-05-01, 19:54)
» Przedostatnie... (2017-04-29, 19:54)
» Wyrwane kartki... (2017-04-24, 20:20)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN