Opole...

Marek | Blog Marka | 2011-06-09, 20:02

Jutro zaczyna się tu sezon. 48 Festiwal Polskiej Piosenki. Kiedyś uwielbiany i wyczekiwany. Teraz? Różnie... Ja od jakiegoś czasu już nie czekam na festiwale. Jeśli do Opola nie przyjeżdżają Artyści, a kabareton jest w telewizji kilka razy dziennie, to na co czekać? Może jestem niesprawiedliwy w ocenach, ale jeśli, to tylko trochę niesprawiedliwy. Byłem w Opolu we wtorek. Miasto pięknieje...


To dobra wiadomość. Druga dobra, to kafejki, kawiarnie, hotele, puby. Wszędzie można przysiąść. Napić się kawy. Moja latte była jednak za zimna. Moja musi być gorąca. Za to cielęcina z sosem prawdziwkowym na plackach ziemniaczanych na obiad - rewelacja. I to za 37 złotych. Pojechałem do Opola na zaproszenie Muzeum Polskiej Piosenki, które tam powstaje. Otwarcie placówki za dwa lata. Już teraz prace trwają. Będzie dobrze i ciekawie. Jestem pewien. To był bardzo intensywny dzień. Pobudka o 4. Taxi na lotnisko o 5. Pociąg ruszył o 5.39. Przysypiałem, czytałem "Sekretną szkatułę", wypiłem gorącą herbatę, bo klima działała. Lądowanie w Opolu o 10.15. O czasie. Transfer do hotelu, zaraz potem nagranie w muzeum. Półtorej godziny gadania. Nagranie na potrzeby koncertu niedzielnego na festiwalu. Szczęśliwie telewizja tego nie pokaże. Stelka poprowadzi... Spacer po mieście z Leszkiem. Sesja foto. Telewizja! Obiad o 15. Padłem na chwilę. Audycja radiowa o 20, ale wcześniej "moje TSA", wywiad dla gazety. Znaczy dla dwóch. Na potrzeby radiowej godziny wybrałem wcześniej 30 wspomnień opolskich. Na miejscu selekcja zdecydowała o 7 piosenkach. Zagraliśmy na antenie półtora utwora. Znaczy jestem gadułą. Kto by pomyślał? Z godziny zrobiły się dwie, bo zdjęcia, autografy w książkach, miłe wspomnienia. W hotelu po 22. Już tylko chwila w pubie (nie było ani jednego wina z Australii!) i spać. Ale jak tu spać, kiedy taki gorąc? Letarg do 7. Małe śniadanie i taxi na dworzec. Pociąg spóźniony w Warszawie tylko pół godziny. PKP jednak nie! Ale jaki mam wybór? Thanks a LOT! Tam, dokąd lata... Kiedy wsiadłem do taksówki na dworcu, było 35 stopni Celsjusza. Na zewnątrz... Zanosiło się na burzę. Cały dzień. Zaczęło padać o 1 w nocy. Jak dobrze...
Kolejny dzień mija.
Słucham Pata Metheny'ego. Na nowej płycie zagra swoje ulubione klasyki muzyki... rozrywkowej. Beatles, Burt Bacharach, Carly Simon, Simon & Garfunkel, Antonio Carlos Jobim, Henry Mancini... Będę tego jeszcze słuchał. Dam znaki... A na razie donoszę, że Pat będzie gościem Trójki już 21 czerwca. Proszę Go wyśledzić.
Zdjęcia z Opola. Jutro zaczyna się tam sezon...

Opole...Opole...Opole...Opole...
Opole...Opole...Opole...Opole...
Opole...Opole...Opole...Opole...
Opole...Opole...Opole...Opole...
Opole...Opole...Opole...Opole...
Opole...Opole...Opole...Opole...
Opole...Opole...Opole...Opole...

Pozostałe wpisy
» Downtown... (2017-10-18, 05:05)
» Deszczowa pułapka... (2017-10-15, 19:54)
» Ringo... (2017-10-14, 08:28)
» Miasto, które nigdy nie zasypia... (2017-10-13, 07:57)
» Powrót do Vegas... (2017-10-12, 07:07)
» Page... (2017-10-10, 06:46)
» W drodze... (2017-10-09, 22:22)
» Ogród Bogów... (2017-10-08, 05:55)
» Colorado... (2017-10-07, 05:55)
» Arches / Aspen... (2017-10-04, 05:55)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN