Pierwszy śnieg...

Marek | Blog Marka | 2009-10-14, 18:35

Ależ to był dzień! I znowu nie pojechałem do Szadku. Tydzień temu deszcz, dziś śnieg. Kiedy zaczęło sypać za moim oknem jakoś tak około 7 rano myślałem, że to jakaś pomyłka. Że już zaraz przestanie. Nie przestawało, a zrobiła się z tego nawet zadymka. O 11 pojechałem na lotnisko. Tam miałem odebrać Edka, który leciał z Melbourne do Warszawy przez Singapur i Frankfurt...

Pół świata przeleciał i wylądował w… Łodzi. Jak On to sobie załatwił? Z Warszawy miałem Go podrzucić do Łodzi. Może przewidział, że z mojej podróży do Szadku dziś nici? Najmniej śmieszne było to, że po poprawie warunków na lotnisku w stolicy mieli, nie wysiadając z samolotu lecieć do Warszawy, a stamtąd Edziu musiałby wracać do Łodzi. Zabawne, prawda? Mało zabawne po 24 godzinach w podróży. Szczęście Edzia polegało na tym, że warunki w Warszawie się pogarszały i postanowiono pasażerów samolotu dostarczyć do portu docelowego autobusami. Koszmar… Pięciu pasażerów zostało w Łodzi. W tym Edward! Niezbadane są wyroki Pana. Ciekawe w jakim mieście wyląduje Gunia z Hobart już pojutrze? Pewnie najchętniej we Wrocławiu. Ale nie, przecież w sobotę idziemy na koncert Perfectu w Kongresowej. Gunia jest autorką zdjęć w dzisiejszej galerii. Robiła je „bardzo dobrym i prawdziwym aparatem”. To widać… Każde ważyło 5-7 mega. To też widać. I te kolory… Jakbym tam był! Pomyślałem, że na taką pogodę, jaką mamy dziś za oknem, trochę słońca każdemu się przyda. Zdjęcia są z mojej przedostatniej podróży do Australii, z Western Australia. Boże, jak tam było pięknie! Czy to także widać na nich?

Pewnie o tej porze bym wracał z rodzinnych stron, a tak udało się w międzyczasie wykonać mielone na przylot Guni i napisać ten dziennik… Przy okazji. Teraz między nami a Down Under jest 9 godzin różnicy czasu. Kiedy my przejdziemy już zaraz na czas zimowy, będzie 10 godzin. Tak to się plecie na naszym świecie… Pozdrowienia i życzenia. Jutro Jadwigi!

Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...
Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...
Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...
Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...
Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...
Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...Pierwszy śnieg...

Pozostałe wpisy
» Między deszczami... (2017-06-26, 19:54)
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN