Przelewanie czasu...

Marek | Blog Marka | 2011-07-25, 20:02

Mówi się, że czas jest najlepszym lekarzem. Ale ile razy można? Wiele razy i nic na to nie poradzimy. Nie chciało mi się dziś grać, jak diabli! Bo jak grać i co mówić. Nie umiem przeżywać takiego czasu. Nie chcę... Na dodatek byłem umówiony na spotkanie z Beth Hart. Tak się na to cieszyłem. Do piątku, do soboty. Beth i Jej ekipa przyszli punktualnie. O 10.45. Tyle, że zamiast gitary, na antenie miał być klawisz. No pięknie...



Koncert Beth Hart w Studiu imienia Agnieszki Osieckiej byłby wydarzeniem. Jestem pewien. Może kiedyś? Ale tym razem chodziło o zaśpiewanie jednej piosenki w studiu emisyjnym, z którego po prostu nadajemy program. 24/7. Instrument klawiszowy udało się podłączyć w ostatniej chwili. Bez możliwości jakiejkolwiek próby. Beth zaśpiewała "Leave The Light On". Przejmująco... A że trochę słabo było słychać? Żywe radio.
Dwa lata temu byłem w Kimberley National Park w Australii. I to był ten najważniejszy dzień, kiedy zarejestrowałem w głowie i na zdjęciach kilka najwspanialszych widoków na naszej ziemi. Bungle Bungle pokazywałem już wiele razy. Dziś więc kilka powtórek (ale większe!!!) i trochę zdjęć premierowych. To zwłaszcza te robione z helikoptera. Co za dzień! I jaka pogoda? Lipiec na Antypodach. Pamiętam, jakby to było wczoraj. Kolory, zapachy, upał. Smak wody! Woda nigdy wcześniej tak mi nie smakowała... Co najmniej 3 litry dziennie. Codziennie! W najpiękniejszych miejscach jakie przychodzi mi oglądać zawsze staram się nucić sobie jakąś piosenkę. Żeby pamiętać... To jednak nie zawsze działa. Niestety.
Dziś pisząc te słowa słucham "The Dance" Fleetwood Mac. Album koncertowy z 1997 roku. Genialny... Tak sobie przy okazji szykuję audycję na jutro. Będą koncertowe nagrania Foreigner, Carole King & Jamesa Taylora i... tak, Fleetwood Mac. Chyba "Go Your Own Way". Zapraszam na tuBarka o 9 w Trójce. Moje przedostatnie zastępstwo Piotra Barona, który właśnie kończy swoje wakacje! A ja je będę zaczynał.
p.s. zdjęcia z wizyty Beth Hart w Trójce wykonał oczywiście DeKawka, czyli Darek. Dziękuję bardzo, tak?

Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...
Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...Przelewanie czasu...

Pozostałe wpisy
» W deszczu, w słońcu... (2017-09-18, 19:54)
» Kompot wieloowocowy... (2017-09-16, 19:54)
» Australijczyk... (2017-09-14, 19:54)
» Babie lato... (2017-09-11, 20:02)
» September Morn... (2017-09-09, 19:54)
» Opole... (2017-09-07, 19:54)
» Żeby już do szkoły... (2017-09-04, 19:54)
» Pod jesień... (2017-09-02, 19:54)
» Zima... (2017-08-31, 19:54)
» Miecug... (2017-08-28, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN