16.02.16

Marek | Blog Marka | 2016-02-16, 19:54

Dziś lepiej! Tyle, że bolą mięśnie brzucha od kaszlu. Na szczęście kaszel łapie mnie coraz rzadziej i na szczęście daje spać. Padam na godzinę w ciągu dnia, a wieczorem zasypiam jak dziecko. Sok malinowy, sok z czarnego bzu, czosnek, miód. Poza przepisanymi lekarstwami. Mam więcej czasu, słucham więc jeszcze więcej muzyki. Naszła mnie ochota na "Time Passages" Ala Stewarta. 1978 rok. Sięgnąłem więc po dziennik...




Co ja robiłem 16 lutego 1978 roku? To był czwartek. Już myślałem o wyjeździe na weekend do Szadku. Byłem wtedy jeszcze „nocnym Markiem”. O 1 w nocy słuchałem Boza Scaggsa „Down Two Then Left”. Ten album wtedy był na liście Billboardu już od 99 tygodni. Zaraz sobie włączę tę płytę. Al. Stewart nic się nie zestarzał, a jak będzie ze Scaggsem? W Żaku” zrobiłem podsumowanie 1977 roku. Single już były, teraz myślałem o najpopularniejszych albumach. Szkoda, że takiego zestawienia nie zapisałem sobie w dzienniku. Zapisałem, że właśnie czwarty raz byłem na filmie „Cabaret”. I dopiero za czwartym razem zobaczyłem i usłyszałem niektóre szczegóły. Wspominałem już tutaj, ze w czasie studiów często chodziłem do kina. W 1977 roku zobaczyłem w kinie 48 filmów. Tylko dwa dostały ode mnie szóstki, najwyższe oceny. „Posłaniec” i „Maratończyk”. Po pięć i pół aż 8 obrazów, w tym „Miłość w deszczu”, ale to pewnie dlatego, że kochałem się wtedy w Romy Schneider… To były czasy! Nie jestem aż taki chory, żeby zacytować tutaj jakiś z moich nieudanych wierszy, ale zawsze chętnie – moja lista przebojów..

1. Staying Alive – Bee Gees
2. Emotion – Samantha Sang
3. Baby Come Back – Player
4. Just The Way You Are – Billy Joel
5. How Deep Is Your Love – Bee Gees
6. Love Is Thicker Than Water – Andy Gibb
7. Working The Midnight Shift / Now I Need You – Donna Summer
8. Sweet Is The Night – Electric Light Orchestra
9. Can’t Smile Without You – Barry Manilow (--)
10. Sometimes When We Touch – Dan Hill
11. I Go Crazy – Paul Davis
12. What A Wonderful World – Art Gafrunkel with Paul Simon & James Taylor (--)
13. Lilac Wine – Elkie Brooks
14. Fantasy – Earth Wind & Fire
15. House Of The Rising Sun – Santa Esmeralda (--)

Bee Gees na pierwszym w Stanach, Wielkiej Brytanii to i u mnie. W dzienniku napisałem: „pisanie tych list przebojów sprawia mi ogromną radość. To będzie jedyne, co mi zostanie po tych latach pracy w „Żaku””.
24 lutego zameldowałem się w Łodzi. Zostałem Łodzianinem…
PS: Scaggs się jednak zestarzał…

16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16
16.02.1616.02.1616.02.1616.02.16

Pozostałe wpisy
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
» Stadion Narodowy... (2017-06-03, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN