Leatherwood i Manuka...

Marek | Blog Marka | 2013-03-18, 20:02

Czyli małe co nieco. Miód Manuka to Nowa Zelandia. Leatherwood (rzemienicowy) to Tasmania. Gdyby ktoś chciał doświadczyć smaku i zapachu tamtego miejsca, powinien spróbować tego miodu. Cud miód! Manuka jest sławniejsza i na pewno zawiera więcej dobrego, ale na sentyment nic się nie poradzi. Dla mnie Leatherwood to jeden z najwspanialszych miodów na naszej ziemi. Dwa lata temu przywiozłem puszkę. Dwa kilogramy...





Wyszła w międzyczasie. Poprosiłem więc Edka, żeby mi wysłał puszkę w paczce. Powiedział: "po co mam Ci wysyłać, jeśli możesz ten miód kupić w Polsce?" Miał rację... Kupiłem. Polecam stronę www.7mk.pl. Prawdziwy. Pachnie i smakuje jak Tasmania. Lubię miód, a będzie go chyba coraz mniej, bo pszczoły... Może mam niezbyt aktualne wiadomości na ten temat, ale także nasz krajowy jest coraz droższy. To przy okazji polecam "spadź iglastą" z okolic Szklarskiej Poręby. Prawie jak Leatherwood, ale jak wiadomo "prawie" robi różnicę. "Kto ma pszczoły, ten ma miód...". Jak to było dalej?
A zdjęcia dziś z Nowej Zelandii. 31 grudnia 2000 i 01.01.01. Znaczy Sylwester w małej mieścinie Franz Josef przy wielkim lodowcu (12 kilometrów). Zjedliśmy pyszny obiad, w telewizji pokazali koncert Cliffa Richarda "The Millenium Prayer" i w piórniki, bo na 1 stycznia (gdyby nie było końca świata na tym Końcu Świata) zaplanowaliśmy latanie helikopterem nad lodowcem. Się udało... Tak, to tam kupiłem dla Magdy Czapińskiej "kamyk zielony". W małym sklepie z pamiątkami. Sobie też kupiłem... Znaczy wtedy z Madzią prowadziliśmy "trójkę do pary"? Jakoś tak. To prawie nie jest możliwe, ale do dziś są tacy, którzy myślą, że "Remedium (wsiąść do pociągu byle jakiego)" napisała dla Maryli Rodowicz i Czerwonych Gitar Agnieszka Osiecka. Sam słyszałem ostatnio w Panoramie... Dobra, zmykam. Dziś było słońce, a jutro ma go nie być. To kiedy ta wiosna przychodzi?

Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...
Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...Leatherwood i Manuka...

Pozostałe wpisy
» Indyk... (2017-11-23, 19:54)
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
» Alone... (2017-11-18, 20:22)
» Liście zabrał wiatr... (2017-11-16, 19:54)
» Monument Valley... (2017-11-13, 19:54)
» Do 3 razy... (2017-11-11, 19:54)
» Dzień Jeża... (2017-11-10, 19:54)
» Po drodze... (2017-11-04, 19:54)
» Freedom... (2017-11-02, 19:54)
» Widokówki... (2017-10-30, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN