Depresja przedświąteczna...

Marek | Blog Marka | 2016-12-22, 19:54

Warszawa stanęła dziś w korkach ulicznych. Ludzkość opanowało szaleństwo. Tak, jakby święta miały trwać ze dwa tygodnie. A to tylko dwa, no może trzy dni. Pisałem kiedyś, że lubię ten tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia. To uległo dramatycznej zmianie. Nie lubię... A co będzie jutro? Jutro będzie kolejne wydanie Listy Przebojów Programu Trzeciego. To jest pewne... Zapraszam do głosowania. Jest w czym wybierać.




Jechałem z radia do domu ponad godzinę. Niby wszystko OK., bo radio mi grało, ale… To jakiś koszmar. Wszystko mnie atakuje. Nawet „kiermasz wyrobów kurpiowskich”. Pysznie było, ale jakoś zbyt intensywnie. No tak, ale to było we wtorek! Kupiłem miód faceliowy, pasztety z gęsi i kaczki. Chleb prawdziwy… Tylko kawałek, bo odzwyczajam się od chleba. I jest dobrze. Widzę to na wadze. Wczoraj mieliśmy spotkanie wigilijne na Myśliwieckiej. Zupa grzybowa rulez! Jesiotr okazał się być łososiem. Ale też smaczny. No i mam w domu drugą choinkę. Tym razem araukaria. Pięknie przystrojona, jakby już za dwa dni miały być Święta. Podobno trudno ją utrzymać w mieszkaniu. Po dwóch dniach nadal wygląda dobrze. Byle nie przelać… Na zdjęciach dziś to prawie wyłącznie „drzewa Australii”. To był 27 października w Craigieburn. Eukaliptusy są zjawiskowo piękne. Nawet jeśli trochę straszą…
Płyta na dziś: Julien Dore „&”. Wydana 14 października. To 4 album tego młodziaka. Drugi z 2011 roku przywiozłem sobie z Korsyki. Pierwsza piosenka na nowej płycie nosi tytuł „Porto-Vecchio”. Miasto na Korsyce. Byłem! Świat jest mały…
Wino na dziś: KR The Cul de Sac 2015 Shiraz by Kangarilla Road, McLaren Vale, South Australia. Nowa dostawa…
Zdrowia i spokoju życzę Czytelnikowi na Święta. Tyle… A sobie dobrej grzybowej w Szadku, Sieradzu i Warszawie. Gdyby nie było mnie tutaj do wtorku, to znaczy tylko tyle, że „musiałem być gdzie indziej”. Niewykluczone natomiast (ładne słowo!), że pojawię się nagle u Kancika w drugi dzień świąt w telewizorze… Na chwilę tylko.

Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...
Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna... Depresja przedświąteczna...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN