13 grudnia...

Marek | Blog Marka | 2011-12-13, 20:02

40 lat temu zacząłem pisać dziennik. 30 lat temu wprowadzono stan wojenny. 30 lat później Alicja mnie przesłuchała w "dniu telewizji" w telewizorze. Nie w sprawie stanu wojennego. W sprawie "niewiary w życie pozaradiowe". I dobrze, bo nie lubię wspominać porażek. To co dziś w mediach mówili ludzie "z branży" o wspomnieniach sprzed lat przyprawiało mnie o odruchy wymiotne. "wszyscy jesteśmy bohaterami". Teraz jesteśmy...



Podziwiałem bohaterów i zawsze ich będę podziwiał. Najsmutniejsze jest to, że nie wszyscy mają dobrą pamięć. Dobra... Nie chcę do tego wracać. Nie pamiętać! Znaczy pamiętać tylko dobre. A tak poza wszystkim, to ten stan wojenny mógł być przeze mnie. Takie wyznanie na dziś. Tak bardzo nie chciałem, żeby ukazała się na antenie telewizyjnej Lista Przebojów "Studia Gama". Konkretnie 19 jej notowanie z 12.12.81. A było takie zagrożenie, bo była nagrana. Ja w garniaku jeansowym...
Wyniki tego notowania? Bardzo proszę:

1 2 4 Maanam - Cykady na cykladach
2 1 9 Perfect - Niewiele ci mogę dać
3 4 7 Budka Suflera - Za ostatni grosz
4 3 6 TSA - Mass media
5 5 5 Dżem - Whisky
6 8 4 2+1 - Obłędu chcę
7 9 3 Maanam - 1984
8 6 10 Anna Jantar & Perfect - Spocząć
9 10 2 Bank - Tak zdarza się
10 N 1 Bajm - Stało się


1 2 8 The Beatles - How Do You Do It?
2 1 6 Budgie - I Turned to Stone
3 3 6 The Police - Invisible Sun
4 6 4 Saxon - Princess of the Night
5 7 5 Electric Light Orchestra - Here’s the News
6 5 11 Bee Gees - He’s a Liar
7 4 9 Foreigner - Urgent
8 9 3 Grunwald & Hilton - Everybody Loves Her
9 10 2 Rod Stewart - Tonight I’m Yours
10 N 1 Slade - Lock Up Your Daughters (And Throw Away the Key)

trochę nierówno, bo pisane na prawdziwej maszynie do pisania.
Co za wspomnienia! Tak, one są najpiękniejsze. Muzyka łagodzi obyczaje. Maanam i the Beatles. Tak było. Tacy byliśmy.
Płyta na dziś? Nie może być inaczej! Foreigner "4". Dlaczego? proszę poszperać w archeo...
Wino na dziś: Two In The Pouch, Shiraz Cabernet Sauvignon, McLaren Vale 2009. Za lepsze czasy. Lepsze? Lepsze już były.

Zdjęcia z Delhi. Moje ostatnie dni w Indiach. Tuż przed odlotem 10 listopada...

13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...
13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...13 grudnia...

Pozostałe wpisy
» Bread... (2017-12-11, 19:54)
» Grand Canyon... (2017-12-09, 19:54)
» Broken Wings... (2017-12-07, 18:25)
» Barbórka... (2017-12-04, 19:54)
» Na rudo... (2017-12-02, 19:54)
» Hoover Dam... (2017-11-30, 19:54)
» Nasza klasa... (2017-11-27, 19:54)
» czarny piątek... (2017-11-24, 19:54)
» Indyk... (2017-11-23, 19:54)
» Pierwszy śnieg... (2017-11-20, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN