Długi lot...

Marek | Blog Marka | 2012-10-25, 19:54

Odprowadziłem Gunię na lotnisko 24 godziny temu. A Gunia nadal leci. Teraz już z Singapuru do Melbourne. Potem jeszcze krótki lot do Hobart. Będzie w domu... Powroty są najfajniejsze. Znaczy ja tak mam. Nowoczesność na lotnisku utrudnia. Odprawa do Frankfurtu już tylko w maszynce. Trzeba odpowiednio włożyć paszport i wszystko się wyświetla. No tak, ale karta pokładowa tylko do Niemiec.




Resztę trzeba załatwić w następnym porcie. Miała tylko godzinę we Frankfurcie, ale dała radę, albowiem (ładne słowo!) napisała już z Singapuru. Nowoczesność na lotnisku także jednak ułatwia. Lot do Australii jest bardzo długi. Zniechęcający. To co się potem widzi zdecydowanie wynagradza trudy podróży, ale... Czy ja jeszcze polecę na Antypody? Pomyślę o tym jutro... Jutro elpetrójka. Głosowanie na Listę kończymy w samo południe. Tak tylko przypominam. Od soboty startuje głosowanie na 19 trójkowy Top Wszech Czasów. Tam można wybrać aż 33 utwory. Do 28 grudnia. Top na antenie w Nowy Rok, 1 stycznia 2013. Od rana do wieczora. Jak to brzmi? Mam nadzieję, że zachęcająco. Uwielbiam się w to bawić. Za tydzień Dzień Wszystkich Świętych. Ja gram "Listę Nieobecności" od 10 do 13. Następnego dnia "Muzykę Ciszy" w czasie Listy... Jak zwykle. I już będzie listopad...
Muzyka na dziś: Gary Clark Jr. "Blak And Blu". Piszą o Nim, że to może być nowy Hendrix. Jak by nam był nowy potrzebny! Jest świetny... Chwilami jak Jimi, w innych utworach jak Kravitz albo Prince... Chyba jeszcze szuka. Piosenka "When My Train Pulls In" zrobiła na mnie wrażenie takie, jakie zrobił utwór "I Want You (She's So Heavy)" w wykonaniu Ericka Galesa. Słuchać...
Wino na dziś: Doc Adams McLaren Vale Shiraz 2008, South Australia.
Zdjęcia na dziś: poniedziałek, 15 października 2012. Szrenica, Pod Łabskim Szczytem, mgła... W takich okolicznościach tego miejsca jeszcze nigdy nie widziałem. I to w górach jest najpiękniejsze. Mało turystów na szlaku, ale kilka sympatycznych spotkań... Słuchacze Trójki są wszędzie. Londyn, Reykjavik. Pozdrowienia...
Straszą zimą, ale się nie damy, prawda?

Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...
Długi lot...Długi lot...Długi lot...Długi lot...

Pozostałe wpisy
» Między deszczami... (2017-06-26, 19:54)
» George Michael... (2017-06-24, 19:54)
» Jeszcze jedno lato... (2017-06-22, 19:54)
» Fleetwood Mac... (2017-06-19, 19:54)
» Suzanne Vega... (2017-06-17, 19:54)
» Russell Falls... (2017-06-14, 19:54)
» Lecimy do Hobart... (2017-06-12, 19:54)
» Piknik Australijski... (2017-06-10, 19:54)
» Kurki... (2017-06-08, 19:54)
» Zimno/ciepło... (2017-06-05, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN