Ania & Albert...

Marek | Blog Marka | 2016-12-11, 19:54

Z Anią byłem umówiony już dawno. Miała przyjść do mojej audycji dzień po wydaniu swej nowej płyty. Kilkanaście dni temu zadzwonił Piotr z wiadomością, że Warszawę odwiedzi Albert Hammond. Ten prawdziwy od "It Never Rains In Southern California" zapytałem? Powiedział, że ten prawdziwy. Jakoś nie chciało mi się w to uwierzyć, ale kiedy dostałem album "In Symphony" pomyślałem, że to się jednak może zdarzyć...



Bardzo lubię Anię Rusowicz. Dobrze śpiewa i jest dobrym człowiekiem. Pozytywnym. No i lubi Szklarską Porębę. Zawsze dobrze mi się z Nią rozmawia. Wczoraj też było miło. Podczas naszej rozmowy do reżyserki studia emisyjnego weszło nagłe kilka osób. Chyba dopiero w tym momencie uwierzyłem, że jednak odwiedzi nas Albert Hammond. Do tej pory wiedziałem, że jest znakomitym twórcą piosenek. Od wczoraj wiem, że to bardzo sympatyczny człowiek. Miałem tremę, bo spotykałem jednego z bohaterów Radia California. W trakcie tego krótkiego spotkania żałowałem, że mamy tak mało czasu. Albert napisał tyle wspaniałych, pięknych piosenek. Warto byłoby poznać ich historie. Może następnym razem? Obiecał jeszcze odwiedzić Trójkę. Może w styczniu? Wtedy u nas ukazuje się album „In Symphony”. Leje cały dzień. Znowu? Tak wyszło. Ale i tak kroki zrobione. Poranne zakupy też się udały. Niestety jutro znowu będę gotował kurczaka w zielonym curry. No i jutro ma przestać padać deszcz. A czy zacznie śnieżyć?
Dobrego tygodnia!
A!!! Płyta na dziś: Bette Midler „The Divine Miss M.”. Wydana 44 lata temu. Teraz ma swoją reedycję. Z dodatkowym dyskiem wspomnień. Mój kolega Jasiu z Chicago dzwoni do mnie raz na jakiś czas ze sklepu z płytami i pyta, co ma mi kupić, chodząc od półki do półki. Ja mówię: nie, nie, nie, tak… Przy Bette powiedziałem nie. Jak to, zapytał Jasiu? Musisz to mieć. Są dodatkowe nagrania! Januszu – dziękuję, miałeś rację muszę to mieć. Piękny prezent na święta…

Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...
Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...
Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...
Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...
Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...Ania & Albert...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN