Powrót...

Marek | Blog Marka | 2011-01-27, 18:23

Kiedy we wtorek rano otworzyłem komputer zmroziła mnie wiadomość od Maćka, mojego bratanka. Napisał, że Ewa miała wypadek samochodowy. Była w stanie krytycznym, ale wierzyłem w to, że jest młoda, silna. Że da radę... Przede mną było dwadzieścia kilka godzin podróży do Polski. Na każdym lotnisku otwierałem pocztę. Nie było wiadomości z kraju... To była dobra wiadomość. Wczoraj po wylądowaniu w Warszawie zadzwoniłem do Maćka. Płakał. Już wiedziałem, co to znaczy. Nie ma Ewy. W takich chwilach lepiej pomilczeć...

Pozostałe wpisy
» Względność... (2018-04-21, 18:26)
» Chicago... (2018-04-19, 19:54)
» Spacer nad jeziorem... (2018-04-16, 19:54)
» Motyle... (2018-04-14, 19:54)
» Filharmonia... (2018-04-12, 19:54)
» Vannelli... (2018-04-11, 19:54)
» Lista... (2018-04-07, 19:54)
» Nie w czas... (2018-04-05, 19:54)
» 56 (2018-04-02, 19:54)
» Przyjdzie i tak... (2018-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN