Audycja...

Marek | Blog Marka | 2018-08-31, 19:54

Pamięć mam dobrą, ale krótką. Kiedy odbyła się pierwsza "wyjazdowa" audycja? To musiała być lista z Gdańska. Ale który to był rok? Baśka realizowała audycję z Warszawy, Michał z Gdańska. Długi Targ... Baśka powiedziała, że było słychać beznadziejnie, bo ja krzyczałem, a dźwięk był jak z puszki. I zupełnie nie było słychać, że dookoła jest publiczność. A ta była! Ja stałem z mikrofonem wśród tłumu, który niósł mnie, jak chciał...




Teraz już bym się na to nie odważył. Nie przepadam za wyjazdówkami, bo radio to „teatr wyobraźni” i raczej trzeba słuchać, niż oglądać. Może się czepiam... Ale zdarzyło się kilka rewelacyjnych wydań Listy Trójki poza studiem radiowym. Piechowice, Szklarska Poręba, Augustów, Łeba, Muczne, Kraków, Kraków, Kraków... No i Sydney. Lista z widokiem na Opera House i Harbour Bridge. Kto by nie chciał tego zobaczyć? Była tam Kicia, bo mieszka w Sydney. Była też Kicia gościem Listy z Gdyni, bo akurat odwiedzała Mamę. Pozdrowienia dla Stacey! Ale to była miła niespodzianka! Tak, ta lista sprzed tygodnia była miłym czasem. Wszystko zależy od ludzi. Ludzie dopisali i było tylko pozytywnie. Dar Pomorza bardzo gościnny, dziękujemy... Miednica kawy – świetny pomysł. Pewnie chodziło o to, żeby się nie wylała. Dzieci z pozdrowieniami spisały się „jak ta lala”. Dzieci zawsze wiedzą lepiej. A już pozdrowienia dla Pana Zbyszka w niebie – naturalne i bezcenne. Poniedziałkowe „Do południa” z Browaru Gdynia Port. Urokliwe miejsce... A śledź – przepyszny, polecam...
Zdjęcia wykonał oczywiście Darek Kawka, dziękujemy!
Płyta na dziś: Vertical Horizon „The Lost Mile”. Świetna... Dzięki Panie Piotrze za podpowiedź. Ale dlaczego dopiero teraz? Album wyszedł w lutym. Grać, grać, grać! To już jutro w Markomanii, zapraszam.
Wino na dziś: Johnny Q. 2014 Shiraz, South Australia. Słodycz w drugim smaku. Tak, jak lubię.
PS: dziś „dzień blogera”. Ja nim nie jestem, bo wszak nie piszę o modzie. No tak, ale ta nowa koszula to Jared Lang. Mówi to komuś coś? Blogerzy piszą też o jedzeniu... Podgrzybki (na moim bazarku po 24 złote za kilogram) rewelacyjne z ziemniakami. Niezbyt wyszukane, ale smaczne jak diabli! Pozdrowienia...

Audycja...Audycja...Audycja...Audycja...
Audycja...Audycja...Audycja...Audycja...
Audycja...Audycja...Audycja...Audycja...
Audycja...Audycja...Audycja...Audycja...
Audycja...Audycja...Audycja...Audycja...
Audycja...Audycja...Audycja...Audycja...

Pozostałe wpisy
» Tylko błękit... (2018-09-13, 19:54)
» Tydzień temu w Calvi... (2018-09-12, 19:54)
» Porto... (2018-09-10, 19:54)
» Dom to jest dom... (2018-09-08, 22:22)
» Sopot błękitny... (2018-09-01, 19:54)
» Koncert... (2018-08-30, 19:54)
» Gdynia latem... (2018-08-28, 19:54)
» Foster, David Foster... (2018-08-23, 19:54)
» Loch Lomond Lake... (2018-08-20, 19:54)
» W Kolorado jestem spalony... (2018-08-18, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN