Miodnie...

Marek | Blog Marka | 2016-08-08, 19:54

Dziś Dzień Pszczół. Nie było nas, był las. Nie będzie nas, będzie las. Z pszczołami jest trochę inaczej. Kiedy wyginą, my też wyginiemy... Wiem, brzmi strasznie. Ale to my sami sobie to załatwiamy. Widziałem kiedyś taki film dokumentalny, w którym były sceny zapylania kwiatów w sadach grusz w Chinach. Zapylali ludzie, bo pszczoły tam akurat wyginęły. Wyglądało to dziwnie. U nas by się nie udało, bo jest nas jednak trochę mniej...




Lubię miód. Chyba od zawsze. Kiedyś na bułkę z masłem, teraz na szklankę wody z cytryną. Pół godziny przed śniadaniem. Lista przebojów miodów? Bardzo proszę…

1. Rzemienicowy (Leatherwood) Tasmania
2. Spadź iglasta (Szklarska Poręba)
3. Faceliowy (Mlądz)
4. Wielokwiatowy (Lipie)
5. Manuka (Nowa Zelandia)

Nie można zalewać wrzątkiem, to jasne. Ja zalewam zimną wodą wieczorem. Rano wciskam cytrynę. Chyba nie traci tego dobrego, co w sobie ma? Ostatnio posłodziłem miodem kompot z mirabelek, bo był kwaśny jak diabli. W temperaturze pokojowej. Małmazja… Tak, wróciłem do gotowania kompotów. Eksperymentuję. Na razie wychodzi samo dobre, bo owoce latoś pyszne jakoś. Chodząc zauważyłem, że „kochany, lecą z drzew na Bokserskiej prawdziwe kasztany”. Na razie znalazłem jednego, ale już brązowy, jakby była jesień. Będzie mnie energetyzował (słowo dopuszczalne w grach) przez kilka dni. Jest energia!
Muzyka na dziś: Bear’s Den „Red Earth & Pouring Rain” (2016). Tytuł brzmi jak Australia. Ale to duet z Londynu. Trochę folk, trochę rock alternatywny. Ładne kompozycje, dobre śpiewanie wokalistów. Najważniejsze są tutaj piosenki. Dwanaście na płycie… Polecam.
Wino na dziś: tutaj zdecydowanie Australia! Two Hands Gnarly Dudes 2014 Shiraz, Barossa Valley, South Australia. Miodnie…
Zdjęcia na dziś: sprzed tygodnia. Jakuszyce i ulubione okolice.
PS: z cyklu, że wszystko można zepsuć. Nie oglądam już wszystkich wydań Teleekspressu. Pierwszy raz od 30 lat. Nic to, mam więcej czasu na chodzenie. Ale jakoś jednak żal…
Kompot na jutro? Pomyślę o tym jutro.

Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...
Miodnie... Miodnie... Miodnie... Miodnie...

Pozostałe wpisy
» Pada... (2017-08-19, 19:54)
» Zamach w Barcelonie... (2017-08-17, 20:02)
» Biurko... (2017-08-14, 19:54)
» Zamek Czocha... (2017-08-12, 19:54)
» Dzwonek Karkonoski... (2017-08-10, 19:54)
» Byłem w Nowym Jorku... (2017-08-09, 20:02)
» WodaWodaWoda... (2017-08-03, 19:54)
» Upał i prawdziwki... (2017-07-31, 19:54)
» Styx... (2017-07-29, 19:54)
» All Things Must Pass... (2017-07-27, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN