Pałac w Wojanowie...

Marek | Blog Marka | 2009-09-02, 20:33

Jest piękny. A nawet zjawiskowy... Jak dobrze, że i takie miejsca da się "ocalić od zapomnienia". Jestem, jestem... Bardzo intensywne były te ostatnie dni. Nie było czasu na dzielnie się wrażeniami. Ale już jestem w domu i mogę napisać, pokazać... No to bardzo proszę! W Szklarskiej i okolicach byłem od soboty do dziś. Wylosowałem 3 dni pięknej pogody.

Lucky Me! W sobotę 7 godzin podróży „złotą strzałą”. Prawie jak lot do Chicago. Nic na to nie da się niestety poradzić. Takie mamy drogi. Nie było źle, było fantastycznie, bo piękna ta nasza Polska cała. U Gienia „3 wesela”. Szybkie spanie. W niedzielę z Jakuszyc Samolotem do Orla (ponoć jednak tak się mówi, bo tak mówią tambylcy…). Dalej do Jizerki po czeskiej stronie. Knedliki – pycha! Piwo – wiadomo… Tego dnia jakieś 17 kilometrów marszu. Ostatni dzień sierpnia to wjazd gondolą ze Świeradowa na Stóg Izerski i stamtąd przez Chatkę Górzystów (w poniedziałki nieczynna niestety!) i Orle do Jakuszyc. Jak nic 20 kilometrów, choć mogło mi się tak tylko wydawać. Starość or what? Placki ziemniaczane z sosem czosnkowym w Biathlonie to jednak mistrzostwo. Polecam… Po dwóch dniach „marszu” miałem dość chodzenia, więc ostatni dzień gorąca (było za gorąco na spacery po górach…) spędziłem lajtowo. Rano Mysłakowice, znaczy len. Napiszę o tym więcej na pewno. Następnie pałac w Wojanowie. Jest śliczny, ale… No właśnie. Ciacha w restauracji były tylko takie sobie, o mojej kawie zapomniano, pokoi więc nawet nie oglądaliśmy. Takie szczegóły decydują o przyszłości. Tutaj jej nie będzie. Potem Mlądz i Gierczyn. Napiszę o tym więcej, obiecuję! Bo zdarzył się „kamień węgielny”, była Gierczynówka 55. Same miłe chwile. Jak ja lubię te miejsca! W drodze z pałacu do Mlądza zdarzyły nam się żółte pola jak ze snów. Ta roślina to kanadyjska „cośtam”. Zjawiskowe zdjęcia. Mam nadzieję, ze pachną choć trochę jak dzień mój wczorajszy. OK., pranie się właśnie skończyło, więc zmykam do codzienności, którą przecież tak bardzo lubię. Do jutra…

Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...
Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...
Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...
Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...
Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...
Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...Pałac w Wojanowie...

Pozostałe wpisy
» Eliane Elias... (2017-04-22, 20:20)
» Biblioteka... (2017-04-20, 19:54)
» Stolica Australii... (2017-04-18, 20:20)
» Wielki Piątek... (2017-04-14, 19:54)
» Trzy tygodnie temu... (2017-04-13, 20:02)
» Deszczowa środa... (2017-04-12, 19:54)
» Zalatany... (2017-04-10, 19:54)
» Pięć razy śledź... (2017-04-03, 19:54)
» 55 (2017-04-01, 20:20)
» Sting, hiacynty i storczyki... (2017-03-29, 19:54)
Marek Niedźwiecki RSS Feed

Ten blog to wyraz moich osobistych poglądów. MN